Pięczek o przerwie na kadrę: Możemy ze spokojem sobie popracować
Dziś (w środę 25 marca) na stadionie przy ulicy Szczepaniaka odbył się otwarty dla przedstawicieli mediów trening Korony Kielce. Po zajęciach szerzej na pytania dziennikarzy odpowiadali piłkarze „żółto-czerwonych” Marcel Pięczek i Konrad Matuszewski.
Były defensor Puszczy Niepołomice czy Widzewa Łódź odniósł się do nastrojów w drużynie po ostatnim zwycięstwie nad Arką Gdynia (3:0). – Potrzebowaliśmy takiego meczu, żeby zdecydowanie wygrać i zaznaczyć swoją wyższość na boisku. Cieszy to, że właśnie teraz w tym momencie takie zwycięstwo nastało i oby takich więcej. Teraz mamy te dwa tygodnie, możemy w nie wejść z dobrymi humorami. Możemy ze spokojem sobie popracować nad pewnymi rzeczami, więc myślę, że na pewno taki komfort psychiczny jest. Jednak też wiadomo, że nie można się tutaj tym wszystkim jakoś za bardzo przejmować czy łapać luz, bo jeszcze dużo pracy przed nami. Wszak to bardzo ciężkie osiem kolejek – zaznaczył.
Następnie odniósł się do sytuacji w tabeli. – Czas pokaże. Tak naprawdę my chcemy wygrywać każdy mecz. Wiadomo jak jest. Liga w tym roku jest „niesamowicie płaska”. Każdy chce w niej zostać i chce zająć jak najwyższe miejsce, więc tak naprawdę kwestia kilku punktów. Moim zdaniem musimy po prostu podchodzić do każdego kolejnego meczu na 100%, dobrze się do tego przygotowywać i i czas pokaże w jakim miejscu będziemy – skwitował.
Poruszył również temat świąt w trakcie sezonu. – Najdalszy wyjazd. Niestety tak to wygląda gdzieś w naszym fachu, że te święta Bożego Narodzenia fajnie, bo możemy spędzić je w rodzinnym gronie i to jest myślę, że dla każdego z nas bardzo ważny czas, czas spędzony z rodziną, bo po prostu tego czasu jest bardzo mało. Niestety też tak jest, że Święta Wielkanocne spędzamy zazwyczaj na boisku i tego czasu z rodziną jest mniej, trzeba się do tego zaadaptować – zakończył Marcel Pięczek.
Z kolei swoją sytuację powrotu do formy po odniesionej kontuzji przybliżył Konrad Matuszewski. – Dobrze, że teraz jest ta przerwa na kadrę. Mam trochę więcej czasu jeszcze, żeby dojść do siebie i myślę, że po tej przerwie już ta forma będzie taka jak przed kontuzją – wskazał.
Podkreślił znaczenie ostatniego zwycięstwa dla zespołu. – Mówiliśmy sobie w szatni, że ten mecz jest bardzo ważny dla układu tabeli, dla spokoju na te dwa tygodnie. Dobrze, że wygraliśmy i przez chwilę nie musimy patrzeć aż tak za siebie – zaznaczył.
Odnosząc się do atmosfery na treningach, zaznaczył rywalizację w drużynie. – Humory dopisują po meczu, ale rywalizacja cały czas trwa o skład, także nie ma odpuszczania i tak to powinno wyglądać – podkreślił.
Wspomniał również o świątecznych realiach piłkarskiego życia. – Na święta tak daleki wyjazd nie trafił mi się, ale grałem raz we wtorek po świętach jeszcze w Warcie Poznań, także wtedy te święta nie były spędzone w domu. Taki jest nasz zawód, trzeba przeżyć i tyle – skwitował.
Opowiedział również o planach związanych z Wielkanocą. – Pewnie tak będzie, może jeszcze trochę czasu, żeby rodzina przyjechała albo ja bym pojechał do rodziny na chwilkę, bo ja mam blisko godzinkę drogi z Kielc, także myślę, że w tym okresie około Wielkanocny na pewno odwiedzę rodzinę albo rodzice odwiedzą mnie. – Podzielił się także skojarzeniami ze świętami. – Z rodziną, z wyczekiwaniem powiedzmy takim na to spotkanie i z dobrą atmosferą. Żurek podczas śniadania wielkanocnego jest najczęściej u nas i najlepiej mi smakuje – podsumował Konrad Matuszewski.
Fot. Marcin Deszczka
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Hałas z ulicy nie musi być Twoim problemem, jeśli wybierzesz odpowiednie przeszklenia. Oferowane przez VINDU Okna Kielce to doskonała bariera akustyczna, która pozwoli Ci cieszyć się upragnioną ciszą w samym centrum miasta. Stawiamy na sprawdzone profile i innowacyjne pakiety szybowe dopasowane do Twoich potrzeb. Przekonaj się, jak wysoka jakość wykonania wpływa na codzienny standard życia.





