Historycznie trudny wyjazd „żółto-czerwonych”. Korona zagra z Pogonią
W 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin. „Żółto-czerwoni” spróbują przełamać niekorzystny bilans wyjazdowych spotkań z tym rywalem.
Aktualnie drużyna z Kielc ma o dwa punkty więcej od „Portowców”. Pogoń zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 31 zgromadzonych punktów (9 zwycięstw, 4 remisy oraz 11 porażek). Z kolei Korona plasuje się wyżej, na 9. pozycji, mając na koncie 33 „oczka” (9 wygranych, 6 podziałów punktów i 9 przegranych).
– Jedziemy na mecz z bardzo silnym zespołem, szczególnie u siebie. Uważam ich piłkarsko za drużynę, która na pewno zasługuje na wyższe miejsce w lidze niż to, które zajmuje. Nie podchodzimy do tego w ten sposób, że coś tam, nie wiem, nie idzie im, marnują coś, czy że w tym roku im słabiej idzie, bo to jest złudne i to się czasami odwraca przeciwko drużynie. Pogoń gra trochę w kratkę, stwarza sobie wiele sytuacji pod bramką rywala, ale ma problem z wykorzystywaniem tych okazji i te mecze kończą się wynikiem na przykład 1:0. Fakt jest faktem, że w tych trzech starciach w tym roku przed własną publicznością chyba nie stracili gola. To także świadczy o dobrej defensywie. My patrzymy na siebie, na to, co mamy zagrać na Pogoń i musimy to zrealizować – skwitował Jacek Zieliński, szkoleniowiec Korony.
Skrzydłowy Korony Dawid Błanik przyznał, że ubiegłotygodniowe zwycięstwo nad Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (2:1) poprawiło atmosferę w drużynie. Jak zaznaczył, tydzień treningów po wygranym starciu zawsze wygląda inaczej.
– Zdecydowanie ten tydzień po meczu wygranym jest zdecydowanie lepszy, łatwiejszy i trenuje się z uśmiechem. Na pewno wiedzieliśmy, że pojedynek z Termalicą będzie bardzo ciężki, bo tak naprawdę przyjechała do nas drużyna, która walczyła o życie i myślę, że to było widać. My też z tyłu głowy mieliśmy presję tego, że po prostu u siebie nie punktujemy tak jak byśmy chcieli, więc chcieliśmy zrobić wszystko, żeby to odwrócić. Dzisiaj jesteśmy po tym meczu, zdobyliśmy trzy punkty i weszliśmy tak naprawdę na drogę zwycięską i mam nadzieję, że zrobimy tutaj serię triumfów w domu – opisał.
Korona ma podejść do tego spotkania w pełnym zestawieniu kadrowym. Z kolei rywale będą musieli sobie radzić bez prawego wahadłowego Husseina Aliego oraz pomocnika Kellyn Acosty. Ponadto pod dużym znakiem zapytania stoi występ Kamila Grosickiego. Kapitan zespołu z Zachodniego Pomorza nie znalazł się w protokole meczowym już w pojedynku z „Medalikami”. To samo tyczy się Rajmunda Molnara i Linusa Wahlqvista.
Rozjemcą tego pojedynku będzie Damian Kos z Wejherowa. 36-latkowi pomagać będą asystenci Bartosz Heinig oraz Dariusz Bohonos. Arbitrem technicznym będzie Mateusz Stępniak, a na wozie VAR zasiądą Paweł Malec i Dawid Golis.
W dotychczasowych 28. starciach z Pogonią Korona zanotowała 5 zwycięstw, 12 remisów i 11 porażek, mając szczególne trudności na wyjazdach. Ostatni pojedynek obu drużyn, rozegrany 13 września 2025 roku, zakończył się jednak skromnym triumfem Kielczan 1:0 po bramce Dawida Błanika. Co istotne, „żółto-czerwoni” wygrali wyjazdowy pojedynek z „granatowo-bordowymi” tylko raz 20 grudnia 2019 roku po bramce Mateja Pućko.
Fot. Marcin Deszczka




