„Ferlo” znów zatrzymał Kolstad! Industria utrzymała trzecie miejsce w grupie
W 14. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball 27:26. „Żółto-biało-niebiescy” zakończyli zmagania w fazie grupowej na 3. miejscu i poznali rywala w rundzie play-off.
W porównaniu do ostatniego starcia z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski w składzie Kielczan doszło do dwóch zmian. W zestawieniu pojawili się Klemen Ferlin oraz Jorge Maqueda, a zabrakło Bekira Cordalij, którego z rywalizacji wykluczyła infekcja (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ).
W 2. minucie rezultat spotkania rzutem z drugiej linii otworzył Simon Jeppsson, lecz błyskawicznie odpowiedział Théo Monar (1:1). Ekipa Christiana Berge nie znajdowała sposobu na pokonanie Klemena Ferlina, jednak „żółto-biało-niebiescy” przez własną rażącą nieskuteczność w ofensywie nie potrafili odskoczyć rywalom.
Podczas wyprowadzenia kontrataku na parkiet padł Arkadiusz Moryto i opuścił parkiet przy asyście fizjoterapeutów kieleckiego klubu. Na szczęście kapitan reprezentacji Polski po kilku minutach powrócił do rywalizacji. Gra natomiast się wyrównała i oba zespoły naprzemiennie obejmowały minimalne prowadzenie.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa w kolejnych minutach nadal mieli problemy z efektywnością rzutową, przez co w 20. minucie na dwubramkowe prowadzenie (7:9) wyszli miejscowi po trafieniach Sondre Mikal Solheima i Martina Hovde. 180 sekund później były skrzydłowy „Iskry” Sigvaldi Guðjónsson zwiększył nawet dystans do trzech trafień (8:11). Wicemistrzowie Polski po delikatnym przebudzeniu w końcówce schodzili do szatni przegrywając tylko 13:14.
Po przerwie szczypiorniści ze stolicy województwa świętokrzyskiego wzięli się za odrabianie start i w 34. minucie dzięki rzutowi Théo Monara wrócili na prowadzenie (16:15). Mimo ciągłych problemów w ataku kolejne skuteczne interwencje Klemena Ferlina sprawiały, że wynik cały czas był na styku. Na kwadrans przed końcową syreną w Kolstad Arenie 20-krotni mistrzowie Polski prowadzili 20:19.
Na szczęście nerwową końcówkę wytrzymali gracze Tałanta Dujszebajewa m.in. dzięki licznym paradom na słoweńskiego bramkarza. Przy wyniku 27:26 w 60. minucie po końcowej syrenie do remisu próbował doprowadzić jeszcze Simon Jeppsson, lecz rzucił w poprzeczkę kieleckiej bramki. Tym samym Industria zakończyła zmagania w grupie A na trzecim miejscu i jej rywalem w kolejnej fazie będzie węgierski OTP Bank-Pick Szeged.
W najbliższą niedzielę (15 marca) o godzinie 16.00 w Hali Legionów „żółto-biało-niebiescy” podejmą KGHM Chrobrego Głogów. Z kolei pierwszy mecz fazy play-off o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów zaplanowano na 1–2 kwietnia, a rewanże tydzień później.
Kolstad Håndball – Industria Kielce
26:27 (14:13)
Kolstad Håndball: Gudmundsson, Neupart – Solheim 1, Eck Aga, Blanche, Aalberg 2, Óskarsson 2, Søndenå 1, Gullerud 1, Stølefjell, Bronken, Jeppsson 8, Søgard Johannessen 3, Hovde 4, Gudjónsson 4, Johnsen.
Industria Kielce: Morawski, Ferlin – Jędraszczyk 1, Olejniczak 1, Sićko 6, Kounkoud, Maqueda 1, Moryto 2, Latosiński, Karalek 7, Vlah 2, Rogulski, Monar 3, Jarosiewicz 4, Nahi.
Sędziowie: Dimitar Mitrevski, Blagojche Todorovski (Macedonia Północna)
Fot. Patryk Ptak




