Przełamanie po meczu walki! Korona pokonała Niecieczę
W 24. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na Exbud Arenie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 2:1. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Marcel Pięczek i Konstantinos Sotiriou, a kontaktowego gola dla „Słoni” strzelił Ivan Durdov.
W wyjściowym składzie drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do 3 zmian w porównaniu z ostatnią potyczką z Motorem Lublin. Miejsce Huberta Zwoźnego, Bartłomieja Smolarczyka, a także Konrada Ciszka zajęli Slobodan Rubežić, Martine Remacle oraz Pau Resta.
Już w pierwszych akcjach gospodarze zbliżyli się do bramki rywali, lecz nic groźnego z tego nie wyniknęło. W odpowiedzi po rzucie wolnym przyjezdnych zakotłowało się w kieleckiej „szesnastce”, ale na szczęście bez konsekwencji. W 14. minucie po znakomitym dośrodkowaniu Tamara Svetlina, Mariusz Stępiński skierował piłkę głową w światło bramki, jednak znakomitą paradę zanotował Adrian Chovan
Po siedmiu minutach „Słoniki” składnie pograli na połowie miejscowych i zakończyły akcję niecelnym strzałem Ivana Durdova. Rywalizacja zwolniła i toczyła się głównie w środku pola, a żadna z drużyn nie mogła znacząco przejąć kontroli nad futbolówką. W 34. minucie Martine Remacle wgrał piłkę w pole karne gdzie nie trafił w nią dobrze ustawiony Pau Resta, a ambitny Mariusz Stępiński nie zdołał jej przeciąć. Były reprezentant Polski chwilę później strzelił niecelnie sprzed pola karnego po kapitalnym rajdzie Tamara Svetlina.
W 43. minucie po kolejnym dośrodkowaniu Wiktora Długosza z rzutu rożnego Konstantinos Sotiriou przedłużył na dalszy słupek, tam Marcel Pięczek uderzył i już za linią bramkową przeciął ją kielecki napastnik. Gola zdobył jednak obrońca i wyprowadził Koronę na prowadzenie (1:0). Akcję później podopieczni Jacka Zielińskiego mogli jeszcze podwyższyć, lecz zabrakło im odrobinę dokładności i do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Korona prowadzi! Marcel Pięczek znalazł się dokładnie tam gdzie powinien w polu karnym ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 7, 2026
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/WCOkIAyFon
„Koroniarze” dobrze rozpoczęli drugą połowę czego puetną była akcja z 52. minuty. Po wznowieniu sędziowskim gospodarze wgrali piłkę w pole karne, gdzie Mariusz Stępiński odegrał do Slobodana Rubežicia. Strzał Czarnogórca odbił bramkarz Niecieczan, ale dobitka Konstantinosa Sotiriou była bezbłędna (2:0)! Chwilę później Morgan Faßbender w sytuacji sam na sam z Dziekońskim pewnie pokonał kieleckiego golkipera, ale był na spalonym.
Gole po stałym fragmencie gry wchodzą na wyższy poziom! ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 7, 2026
Korona trafia po... rzucie sędziowskim ????
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/xeTxqn7DEz
Niestety kilka chwil później Ivan Durdov wykończył dobrą akcję „pomarańczowo-niebieskich” i zdobył gola kontaktowego (2:1). W 65. minucie bardzo dobrą szansę zmarnował Mariusz Stępiński, który zdaniem arbitra był jednak na pozycji spalonej. Ekipa Marcina Brosza próbowała przejąć inicjatywę i zagrozić bramce „żółto-czerwonych”. Gospodarze ograniczali się zaś do kontrataków, które nie przynosiły skutków.
Goście nie składają broni! Ivan Durdov z bramką kontaktową! ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 7, 2026
???? Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/IESP0NySB7
Gracze beniaminka z Małopolski najlepszą okazję stworzyli sobie po wrzucie z autu w 83. minucie gdy strzelec bramki Durdov przeniósł piłkę nad poprzeczką. „Słoniki” rozpaczliwie posyłały futbolówkę w pole karne drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego próbując doprowadzić do wyrównania. W szóstej minucie doliczonego czasu gry celną przewrotkę zaprezentował Kamil Zapolnik, ale czujny był Xavier Dziekoński. Ostatecznie podopieczni Jacka Zielińskiego wytrzymali napór rywali i zwyciężyli przy Ściegiennego 8 po raz pierwszy od wrześniowego triumfu z Lechią Gdańsk. Nie była to wygrana w dobrym stylu, dlatego kibice żółto-czerwonych wciąż obawiają się o przyszłość Korony na najwyższym szczeblu rozgrywek. Patrząc na matematykę, kielczanie wciąż mogą spaść, jednak nie da się ukryć, że ta liga nosi znacznie większych faworytów do opuszczenia elitarnych szeregów Ekstraklasy. Kto zatem spadnie? Kto się utrzyma? Klikajcie w link i dowiedzcie się więcej.
Najbliższy mecz Kielczanie rozegrają w poniedziałek 16 marca. O godzinie 19.00 rozpocznie się ich wyjazdowa konfrontacja z Pogonią Szczecin.
Korona Kielce – Bruk-Bet Termalica Nieciecza
2:1 (1:0)
43’ Pięczek, 52’ Sotiriou – 58’ Durdov
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz (83' Zwoźny), Rubežić, Sotiriou, Resta, Pięczek – Remacle (83' Nono), Gustafson (68’ Davidović), Svetlin – Antoñín (64’ Błanik), Stępiński.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Chovan – Kasperkiewicz, Isik, Matysik (46’ Putivtsev), Boboc (77' Zapolnik) – Hilbrycht, Guerrero (53’ Faßbender), Ambrosiewicz, Strzałek (53’ Kubica) – Durdov, Trubeha (65’ Jiménez).
Żółte kartki: Stępiński (Korona Kielce)
Sędzia: Karol Arys (Szczecin)
Widzów: 9855.
Fot. Marcin Deszczka




