[ME 2026] Francja i Norwegia bezlitosne dla rywali
Rozpoczęła się 17. edycja mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn. Pierwszego dnia do gry weszły ekipy z grup A oraz C.
W grupie A Hiszpania pokonała Serbię 29:27, prowadząc do przerwy 19:15. „Hispanos” przez większą część spotkania kontrolowali przebieg gry, a mimo ambitnej pogoni Serbów w końcówce nie pozwolili sobie odebrać zwycięstwa. Najskuteczniejszym zawodnikiem zwycięzców był Ian Tarrafeta Serrano, autor sześciu bramek, a duże wsparcie zapewnili mu Abel Serdio (cztery gole) oraz Agustín Casado i gracz Industrii Kielce Alex Dujszebajew, którzy zdobyli po trzy bramki. W bramce Hiszpanów wystąpili Sergey Hernández i Ignacio Biosca, notując łącznie siedem obron przy 33 rzutach rywali (21%).
W reprezentacji Serbii wyróżnili się natomiast Uroš Kojadinović (sześć goli) oraz Vanja Ilić i Darko Đukić, którzy zdobyli po pięć bramek. Bramkarze gości Dejan Milosavljev i Vladimir Cupara zanotowali łącznie siedem interwencji przy 34 próbach rywali (21%). W meczowej kadrze ekipy Jordiego Robert zabrakło natomiast Daniego Dujszebajewa.
Hiszpania – Serbia
29:27 (19:15)
Hiszpania: Hernández (4/22 – 18%), Biosca (3/11 – 27%) – Tarrafeta 6, Serdio 4, Casado 3, A. Dujszebajew 3, Fis 3, Gómez 3, Gurri 2, Fernández 2, Serradilla 1, Barrufet 1, Rodríguez 1, Odriozola, Garciandia, Suárez.
Serbia: Milosavljev (6/28 – 21%), Cupara (1/6 – 17%) – Kojadinović 6, V. Ilić 5, Đukić 5, Borzaš 4, Pechmalbec 2, Marsenić 2, N. Ilić 1, Kukic 1, Dodić 1, Vorkapić, Jevtić, Damjanović, Mitrović, Tasić.
W innym spotkaniu tej grupy Niemcy pokonali Austrię 30:27, prowadząc do przerwy 12:8. Nasi zachodni sąsiedzi szybko objęli kilkubramkowe prowadzenie, jednak Austriacy kilkukrotnie zbliżali się na jedno–dwa trafienia, lecz nie zdołali doprowadzić do remisu. Najlepszym zawodnikiem Niemiec był Johannes Golla, który zdobył siedem bramek. Duże wsparcie ofensywne zapewnili także Lukas Zerbe (sześć goli), Miro Schluroff i Renars Uščins (po cztery bramki). Kluczową postacią w bramce był Andreas Wolff, który zanotował dwanaście obron przy 33 rzutach rywali (36%). Z kolei w reprezentacji Austrii wyróżnili się Sebastian Frimmel, autor aż dziewięciu bramek, oraz Jakob Nigg, który dołożył siedem trafień. Bramkarze „czerwono-biało-czerwonych” Constantin Möstl i Leon Bergmann zgromadzili zaledwie osiem udanych interwencji przy 36 rzutach (22%).
Niemcy – Austria
30:27 (12:8)
Niemcy: Wolff (12/33 – 36%), Späth (0/5 – 0%) – Golla 7, Zerbe 6, Schluroff 4, Uščins 4, Knorr 3, Köster 3, Mertens 2, Grgić 1, Langhoff, Häseler, Kiesler, Semper, Fischer, Kohlbacher.
Austria: Möstl (6/27 – 22%), Bergmann (2/9 – 22%) – Frimmel 9, Nigg 7, Hutecek 6, Wagner 2, Božović 1, Bilyk 1, Kofler 1, Mahr, Petrusic, Moser, Beloš, Herburger, Živković, Damböck.
W grupie C Francja bez większych problemów pokonała Czechów 42:28, już do przerwy prowadząc 20:14. „Trójkolorowi” od pierwszych minut narzucili bardzo wysokie tempo gry, szybko budując bezpieczną przewagę, którą systematycznie powiększali po zmianie stron. Najskuteczniejszymi zawodnikami ekipy Guillaume Gille’a, byli Elohim Prandi, Melvyn Richardson oraz zawodnik Industrii Kielce Dylan Nahi, którzy zdobyli po sześć bramek. Inny szczypiornista „żółto-biało-niebieskich” Benoit Kounkoud zdobył dwa gole przy czterech próbach. W bramce solidnie zaprezentował się z kolei Charles Bolzinger, notując 7 obron przy 21 rzutach rywali (33%). Z kolei w reprezentacji naszych południowych sąsiadów wyróżnili się Petr Široký (6 goli) oraz Dominik Solák (5 bramek). Bramkarze Jan Hrdlička i Tomáš Mrkva zanotowali łącznie zaledwie jedenaście obron przy 52 rzutach (21%).
Francja – Czechy
42:28 (20:14)
Francja: Bolzinger (7/21 – 33%), Desbonnet (3/17 – 18%) – Prandi 6, Richardson 6, Nahi 6, Fabregas 4, Zaepfel 4, Minne 3, Mem 3, Tournat 3, Lenne 2, Kounkoud 2, Bos 1, Peleka 1, Konan, Briet.
Czechy: Hrdlička (6/24 – 25%), Mrkva (5/28 – 18%) – Široký 6, Solák 5, Josef 3, Choteborský 2, Nantl 2, Bláha 2, Tuma 2, Skopár 1, Piroch 1, Šterba 1, Havran 1, Užek 1, Douda 1, Morkovský.
Norwegia bez najmniejszych problemów rozgromiła Ukrainę 39:22, już do przerwy prowadząc 19:11. Skandynawowie od pierwszych minut narzucili bardzo wysokie tempo gry, dominując rywali. Po zmianie stron przewaga gospodarzy systematycznie rosła, a losy spotkania były rozstrzygnięte na długo przed końcową syreną. Najskuteczniejszymi zawodnikami Norwegii byli Patrick Helland Anderson oraz Alexandre Blonz, którzy zdobyli po siedem bramek. Bardzo dobre zawody rozegrali także Kevin Gulliksen (sześć goli) i Tobias Grøndahl (cztery trafienia). W bramce znakomicie spisał się Torbjørn Bergerud, notując dziewięć obron przy 23 rzutach rywali (39%). W reprezentacji Ukrainy wyróżnili się Ihor Turchenko (pięć bramek), Illia Blyzniuk oraz Taras Minotskyi (po cztery gole). Bramkarze Gennadiy Komok i Anton Terekhov zanotowali zaś łącznie osiem parad przy 47 próbach adwersarzy (17%).
Norwegia – Ukraina
39:22 (19:11)
Norwegia: Bergerud (9/23 – 39%), Haug (3/11 – 27%) – Anderson 7, Blonz 7, Gulliksen 6, Grøndahl 4, Sagosen 3, K. T. Lien 3, Pedersen 3, Hovde 2, Frederiksen 2, Solstad 1, Schønningsen 1, Eck Aga, Rønningen, Lyse.
Ukraina: Komok (7/34 – 21%), Terekhov (1/13 – 8%) – Turchenko 5, Blyzniuk 4, Minotskyi 4, Akimenko 3, Burzak 3, Denysov 1, Artemenko 1, Onufriienko 1, Savchuk, Tiutiunnyk, Savytskyi, Hlushak, Strelnikov, Cherkashchenko.
Fot. Mateusz Kaleta/Archiwum CKsport.pl





