Lijewski przed Puławami: To dla nas bardzo komfortowa sytuacja
W rozegranym awansem starciu 24. kolejki Orlen Superligi szczypiorniści Industrii Kielce zmierzą się na wyjeździe z KS LOTTO Puławy. – Wierzę, że zawodnicy podejdą do tego zadania tak samo profesjonalnie, jak w ostatnich meczach – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Najbliższy rywal wicemistrzów Polski, KS LOTTO Puławy, zajmuje 12. miejsce w tabeli Orlen Superligi. Po 15 meczach szczypiorniści z Lubelszczyzny mają w dorobku zaledwie 8 punktów i bilans 2 zwycięstw (Zagłębie Lubin 32:31, Piotrkowianin 30:29), 1 porażki po rzutach karnych (Stal Mielec 25:25, k: 3:4) oraz 12 przegranych w podstawowym czasie gry.
– To nie zmienia faktu, że Puławy są drużyną niewygodną. Jak zacznie im się „siedzieć” gra, to są naprawdę groźni, bo na każdej pozycji, mają doświadczonych zawodników. Kilku przyszło z zespołów, które od lat grały na wysokim poziomie, więc nasz ostatni mecz w tym roku kalendarzowym absolutnie nie może być potraktowany jako spotkanie „do odhaczenia” – przestrzegał.
– Musimy wykonać swoją robotę. Wiemy, że jesteśmy faworytem, wiemy, że tę potyczkę musimy wygrać, ale trzeba jeszcze wyjść na boisko i to zrobić, bo on sam się nie wygra. Wierzę, że zawodnicy podejdą do tego zadania tak samo profesjonalnie, jak w ostatnich meczach – uzupełnił.
W pierwotnym terminie rozegrania spotkania z puławianami (koniec marca), w przypadku awansu z fazy grupowej Ligi Mistrzów, drużyna będzie intensywnie przygotowywać się do pierwszych spotkań play-offowych, zaplanowanych na 1–2 kwietnia. Rewanże odbędą się 8–9 kwietnia, a zwycięzcy dwumeczów uzupełnią grono ćwierćfinalistów. Dzięki przeniesieniu terminu spotkania z ekipą Patryka Kuchczyńskiego „żółto-biało-niebiescy” będą mieli więcej czasu na przygotowanie się do decydującej części sezonu EHF Champions League.
– Tak jest. Przede wszystkim ten mecz możemy rozegrać tylko dlatego, że drużyna Azotów Puławy oraz sam trener Patryk Kuchczyński zgodzili się na to, a nie musieli. Pokazali dobrą wolę, więc należą się im za to duże podziękowania. Jeżeli rozegramy to spotkanie awansem, to pod koniec marca będziemy mieli jeden termin więcej na przygotowanie się do potyczki w Lidze Mistrzów. To dla nas bardzo komfortowa sytuacja, której nie mielibyśmy bez zgody Puław, więc jeszcze raz wielkie dzięki za to – podkreślił.
Już w dniach 15 stycznia – 1 lutego 2026 roku w Danii, Norwegii i Szwecji odbędą się Mistrzostwa Europy. W ostatnich tygodniach widać coraz lepszą formę kieleckich kadrowiczów, dla których mecz na Lubelszczyźnie może okazać się dobrym sposobem na utrzymaniem wysokiej intensywności.
– Jeżeli jesteś zdrowy i dobrze ci idzie, to chcesz grać. Nie chcesz przerywać tej dobrej passy, chcesz zostać w rytmie i budować się zarówno wynikami drużyny, jak i swoimi indywidualnymi osiągnięciami. Jeżeli forma jest dobra, to zawodnicy chcieliby grać jak najdłużej. Oczywiście przerwa regeneracyjna musi w pewnym momencie przyjść, ale znając profesjonalizm naszych zawodników i wszystkich kadrowiczów, którzy będą mieli okazję reprezentować swój kraj na turnieju, jestem spokojny, że będą do tego dobrze przygotowani – podsumował Krzysztof Lijewski.
Środowe spotkanie (17 grudnia) KS LOTTO Puławy – Industria Kielce rozpocznie się o godzinie 20.00.
Fot. Piotr Okła
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Najnowsze rozwiązania antywłamaniowe! Vindu Okna i Drzwi Kielce






