Lijewski przed Kaliszem: nie możemy mówić o jakimkolwiek lekceważeniu
W 14. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z NETLAND MKS-em Kalisz. – Przygotowanie taktyczne i mentalne będzie kluczowe, a na boisku trzeba pokazać szacunek do rywala i zrobić swoje – powiedział przed tą konfrontacją Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Przed spotkaniem z kaliszanami były reprezentant Polski jasno dał do zrozumienia, że nie ma mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu. – Nie używałbym sformułowania „odfajkować”, czy „odhaczyć”, bo w sporcie zawodowym to kojarzy się źle. Wydaje mi się, że to, co drużyna z Kalisza pokazuje w tym sezonie, to naprawdę solidność. Są w środku tabeli, regularnie zbierają punkty, grają równo, a tam, gdzie mogą powalczyć, naprawdę potrafią je wyszarpać. Ostatnio co prawda przegrali derbowy mecz z Ostrovią, ale bili się do ostatnich sekund o wygraną. Dlaczego? Bo mają jakościowych zawodników na poszczególnych pozycjach. Na pewno wzmocnienie w postaci Jana Klimkowa na obrocie daje im sporo opcji w ataku. W obronie z kolei dyspozycja Piotrka Wyszomirskiego i Krzyśka Szczeciny zasługuje na same superlatywy – bronią naprawdę dobrze. Ten duet bramkarski jest postrachem niejednej drużyny w naszej lidze – analizował.
Szkoleniowiec nie ukrywał, że doskonale pamięta pierwsze starcie z zespołem z Kalisza w tym sezonie, zakończone triumfem kielczan 38:27, i wie, jak wymagający potrafi być ten rywal. – Doskonale pamiętam nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie – to była inauguracja. Mecz do około 50. minuty był cały czas otwarty. Prowadziliśmy, co prawda kilkoma trafieniami, ale ta przewaga nie była duża. Dlatego nie możemy mówić o jakimkolwiek lekceważeniu – podkreślił.
Na koniec popularny „Lijek” odniósł się także do trudów ostatnich dni, dalekiej podróży oraz ostatniego pojedynku w Lidze Mistrzów z Nantes, podkreślając, że w sporcie zawodowym nie ma miejsca na wymówki. – Wiemy, że gramy po ciężkiej podróży, po meczu Ligi Mistrzów, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie dla chłopaków, którzy zawodowo zajmują się tym sportem. Przygotowanie taktyczne i mentalne będzie kluczowe, a na boisku trzeba pokazać szacunek do rywala i zrobić swoje – zakończył Krzysztof Lijewski.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi/Krzysztof Całujek





