Pięczek po Cracovii: Ta porażka boli podwójnie, zwłaszcza tutaj w Kielcach
W 17. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Cracovią 0:1. – Ciężko było zbudować składną, wielopodaniową akcję – powiedział Marcel Pięczek, obrońca „żółto-czerwonych”.
Kielczanie ponieśli drugą z rzędu (na początku listopada z Rakowem Częstochowa 1:4) domową porażkę. W sumie w całym trwającym sezonie tylko trzykrotnie schodzili ze stadionu przy ulicy Ściegiennego słabsi od rywali.
– Ciężko coś wnioskować na gorąco, ale niestety taka jest Ekstraklasa. Mieliśmy rzut karny w pierwszej połowie – wiadomo, to nie jest jeszcze gol, ale jego wykorzystanie na pewno ułatwiłoby nam sprawę. Wtedy druga połowa wyglądałaby inaczej, bo Cracovia musiałaby się otworzyć. Mieliśmy swoje sytuacje i szkoda, że tak naprawdę ekipa „Pasów” niewiele ich stworzyła, a mimo to musimy uznać jej wyższość. To boli podwójnie, zwłaszcza tutaj w Kielcach – podkreślił.
Kielczanie, mimo delikatnej przewagi w statystykach – 1.69 xG do 1.04, czy liczbie strzałów 16 do 10 nie wykreowali szansy, którą zamieniliby na bramkę. –Mieliśmy swoje sytuacje, choć było ich mało, a część była naprawdę klarowna i można było zachować się lepiej. Ale taka jest piłka. Cracovia to mądry i doświadczony zespół. Dobrze się ustawili z tyłu, nisko i szczelnie zamykali przestrzenie. Ciężko było zbudować składną, wielopodaniową akcję. Dlatego ten mecz faktycznie mógł nie wyglądać atrakcyjnie – zakończył Marcel Pięczek.
Najbliższe spotkanie kielczanie rozegrają w ramach 1/8 finału STS Pucharu Polski w Chojnicach, mierząc się z tamtejszą Chojniczanką. Potyczka rozpocznie się w czwartek (4 grudnia) o godzinie 14.00. Z kolei cztery dni później (8 grudnia) piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego zakończą 2025 rok domowym starciem z Wisłą Płock, którego pierwszy gwizdek rozbrzmi o godzinie 19.00.
Fot. Marcin Deszczka






