Kamiński: gdybyśmy wykorzystali rzut karny, ten mecz inaczej by się ułożył
W 17. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Cracovią 0:1. – Mieliśmy kłopoty z rozgrywaniem składnych akcji na ich połowie i to było dla nas mocno problematyczne – powiedział Wojciech Kamiński, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Kielczanie ponieśli trzecią w sezonie domową porażkę. Po Legii Warszawa, a także Rakowie Częstochowa Exbud Arenę zdobyły również „Pasy”. – Myślę, że mieliśmy sytuacje, żeby ten mecz wygrać, albo przynajmniej zremisować. Niestety przegrywamy – wskazał wychowanek Piasta Gliwice.
Przy straconej bramce w 56. minucie podanie do pomocnika wykonywał Konstantinos Sotiriou. Nieporozumienie Cypryjczyka i Polaka sprawiły, że to krakowianie sięgnęli po trzy punkty. Wcześniej fatalny rzut karny Antonina obronił bramkarz rywali Sebastian Madejski. – Jedno i drugie miało wpływ na przebieg starcia. Wydaje mi się, że gdybyśmy wykorzystali rzut karny, ten mecz inaczej by się ułożył. Ale mimo wszystko dalej stwarzaliśmy sobie sytuacje, choć faktycznie nie były one zbyt klarowne – zaznaczył.
„Koroniarze”, mimo delikatnej przewagi w statystykach – 1.69 xG do 1.04, czy liczbie strzałów 16 do 10 nie wykreowali szansy, którą zamieniliby na bramkę. – Cracovia dobrze przygotowała się pod ten pojedynek. Mieliśmy kłopoty z rozgrywaniem składnych akcji na ich połowie i to było dla nas mocno problematyczne – zakończył Wojciech Kamiński.
Najbliższe spotkanie kielczanie rozegrają w ramach 1/8 finału STS Pucharu Polski w Chojnicach, mierząc się z tamtejszą Chojniczanką. Mecz rozpocznie się w czwartek (4 grudnia) o godzinie 14.00. Z kolei cztery dni później (8 grudnia) piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego zakończą 2025 rok domowym starciem z Wisłą Płock, którego pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 19.00.
Fot. Marcin Deszczka







