Elsner po Koronie: nie pozwalaliśmy rywalom na zbyt dużo
W 17. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Cracovią 0:1. Swoją opinią spotkaniu podzielił się trener przyjezdnych Luka Elsner.
Luka Elsner (trener Cracovii): – Był to ciężki mecz pełen napięcia, który nie był łatwy do grania ani do oglądania. Cieszymy się ze zwycięstwa. Było tutaj wiele kluczowych sytuacji takich jak obrona rzutu karnego przez Sebastiana Madejskiego, która nas napędziła. Czuliśmy napięcie, które panuje. Widzieliśmy, że zwycięstwo pozwoli nam iść do przodu. Byliśmy zjednoczeni, mieliśmy w sobie ducha walki i dużo jakości. Cieszymy się, że to nam się udało.
Zmieniliśmy trochę ustawienie, żeby znaleźć siłę w fazach przejściowych do ataku i lepiej zbierać drugie piłki. Wiedzieliśmy, że Korona wykorzystuje ten element. Byliśmy dobrze zorganizowani w obronie i nie pozwalaliśmy rywalom na zbyt dużo. Dobrze wyglądaliśmy w pressingu i to przyniosło nam gola. Gdy prowadziliśmy wprowadziliśmy zmienników defensywnych, żeby zabezpieczyć swoją bramkę, a oni wywiązali się ze swoich zadań.
(O rzucie karnym) Mamy profesjonalny sztab i wiemy gdzie strzelają rywale, ale trzeba oddać Sebastianowi Madejskiemu, że idealnie sobie poradził. To był z pewnością kluczowy moment. Muszę obejrzeć tę sytuację, bo wydaje mi się, że ręka Praszelika była blisko ciała, lecz może się mylę. Niemiej jednak to był dla nas znak, że nie będzie złego scenariusza w tym spotkaniu.
(O rozstrzygającej bramce) To był trudny mecz do wysokiego pressingu bo wiedzieliśmy, że Korona może szybko zagrać nam za plecy co kosztowałoby dużo energii. W kluczowym momencie Ajdin Hasić przejął jednak piłkę i tak jak mi powiedział, że czuł wtedy jakby jego życie zależało od tej akcji. To jest ta pozytywna agresja, której oczekujemy od zawodników.
Fot. Piotr Okła







