Alex Dujszebajew po Dinamie: pokazaliśmy charakter i wróciliśmy do meczu
W 9. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z rumuńskim Dinamem Bukareszt 34:32. Opinią po spotkaniu podzielił się kapitan wicemistrzów Polski Alex Dujszebajew.
Kielczanie weszli w spotkanie bardzo udanie i już w 12. minucie po raz pierwszy wyszli na trzybramkowe prowadzenie (7:4). Dystans w pewnym momencie urósł nawet do pięciu trafień (14:9), ale później rywale ruszyli w pogoń, a gospodarze mieli problemy z regularnym powiększaniem swojej zdobyczy bramkowej.
– Z nami nigdy nie ma „na spokojnie”. Myślę, że to jest zespół poziomu Ligi Mistrzów. Tu nie ma znaczenia, że grasz trochę lepiej – jak tylko poczują, że masz przewagę, od razu pokażą, że potrafią walczyć. Myślę, że super zagraliśmy pierwszą połowę w ataku, może nie aż tak w obronie, a w drugiej odwrotnie. Poprawiliśmy dużo w defensywie, ale mieliśmy za dużo nietrafionych rzutów i zrobiliśmy kilka niepotrzebnych błędów w ataku – analizował reprezentant Hiszpanii.
Po raz kolejny w trwającym sezonie wicemistrzowie Polski notują przestoje, które pozwalają przeciwnikom odrabiać straty lub budować przewagę, którą później trudno zniwelować. Z czego wynikają problemy z regularnym pokonywaniem bramkarzy rywali?
– Myślę, że sami w głowach nie wyszliśmy po przerwie tak, jak mieliśmy to ustalone, szczególnie na początku drugiej połowy. Musieliśmy trzymać rytm i tempo z pierwszej części, a popełniliśmy kilka błędów w stuprocentowych sytuacjach. Do tego straty, po których daliśmy szanse rywalom na łatwe kontry. Było tych błędów za dużo. Najważniejsze jednak, że potrafiliśmy to w głowach poukładać. Gdy przegrywaliśmy dwiema bramkami, na jakieś 10–15 minut przed końcem, pokazaliśmy charakter i wróciliśmy do meczu i udało się go wygrać – zakończył Alex Dujszebajew.
Najbliższe spotkanie „żółto-biało-niebiescy” rozegrają już w sobotę (29 listopada) do Hali Legionów przyjedzie beniaminek Orlen Superligi Handball Stal Mielec. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16.00. Z kolei pięć dni później (w czwartek 4 grudnia) kielczanie zmierzą się na wyjeździe z HBC Nantes. Pierwszy gwizdek w hali XXL rozbrzmi o 20.45.
Fot. Piotr Okła






