Lijewski po Chrobrym: Na początku byliśmy trochę „zardzewiali”
W 10. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała na wyjeździe z KGHM Chrobrym Głogów 37:23. Swoją opinią po spotkaniu podzielili się Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich” oraz skrzydłowy Marcel Latosiński.
Krzysztof Lijewski (drugi trener Industrii): – Cieszymy się, że wygrywamy na tak trudnym terenie, jakim jest Głogów. Początek meczu, szczególnie pierwsze dwadzieścia minut, nie wyglądał najlepiej z naszej strony, jeśli chodzi o naszą grę w ataku. Byliśmy trochę „zardzewiali” – zrzucam to na barki przerwy reprezentacyjnej, podczas której wszyscy się rozjechali, i tak naprawdę dopiero w tym tygodniu zaczęliśmy trenować wspólnie. Brakowało nam trochę timingu i zgrania.
Po tej dwudziestej minucie graliśmy już o wiele szybciej i dynamiczniej w ataku, natomiast w obronie kilka razy udało nam się skutecznie powstrzymać Paterka i Dadeja. Z drugiej strony wiedzieliśmy, że prędzej czy później oni też zdobędą swoje bramki, bo to bardzo dobrze wyszkoleni technicznie zawodnicy. Wiedzieliśmy też, że Rafał Stachera odbije kilka trudnych piłek, bo to fachowiec najwyższej klasy.
Musieliśmy ten moment po prostu przeczekać. W drugiej połowie wrzuciliśmy wyższy bieg – graliśmy mobilniej, agresywniej w obronie, częściej wychodziliśmy z kontratakami i było więcej przechwytów. Tą naszą agresywnością trochę podcięliśmy skrzydła gospodarzom, udało nam się odskoczyć na kilka bramek i kontrolować wynik do samego końca.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Najnowsze rozwiązania antywłamaniowe! Vindu Okna i Drzwi Kielce
Marcel Latosiński (skrzydłowy Industria Kielce): – Myślę, że – tak jak trener powiedział – ciężko było nam wejść w ten mecz. Pierwsze dwadzieścia minut nie wyglądało najlepiej, potrzebowaliśmy czasu, żeby złapać właściwy rytm i wrócić do naszej gry. W drugiej połowie zaczęliśmy lepiej bronić i zdobywać łatwe bramki z kontrataków. Kiedy wszystko zaczęło dobrze funkcjonować i współpracować to udało nam się odskoczyć Chrobremu i wygrać na naprawdę trudnym terenie.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi






