Jeden błąd i porażka. Korona wraca z Katowic pokonana
W 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 0:1. Bramkę dla „GieKSy” zdobył Sebastian Milewski.
W porównaniu do ostatniego ligowego meczu z Górnikiem Zabrze w składzie kielczan doszło do jednej zmiany. Tuż przed rozpoczęciem rywalizacji Huberta Zwoźnego zastąpił Viktor Popov.
Od początku gra była wyrównana i toczyła się głównie w środkowej części boiska. Żadna z drużyn nie była w stanie skonstruować dogodnych sytuacji strzeleckich mimo licznych prób, zagrań w pola karne rywali. Najlepszą okazję w 23. minucie po rzucie wolnym Bartosza Nowaka miał Borja Galán, który z czterech metrów przestrzelił wysoko nad poprzeczką bramki przyjezdnych.
Sześć minut później po dobrym zgraniu Dawida Błanika znajdujący się w polu karnym katowiczan Stjepan Davidović uderzył niecelnie. W 32. minucie hiszpański wahadłowy gospodarzy popisał się centrostrzałem, który wylądował na słupku i nie wpadł do siatki „Koroniarzy”. Podopieczni Jacka Zielińskiego mogli odpowiedzieć chwilę później po świetnej kontrze rozprowadzonej przez Antonia i Davidovicia, jednak złe przyjęcie piłki przez Dawida Błanika zniweczyło szasnę na otwarcie wyniku na Arenie Katowice.
Piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego mogli uczynić to kilkadziesiąt sekund później. Po świetnym dośrodkowaniu Konrada Matuszewskiego najpierw w poprzeczkę główkował Pau Resta, a dobitkę Konstantinosa Sotiriou z linii bramkowej wybił Lukas Klemenz. Do przerwy bramki, jednak nie padły.
W 52. minucie groźny strzał z pola karnego oddał Bartosz Nowak, ale znakomitą paradą popisał się Xavier Dziekoński. Kolejne fragmenty potyczki minęły pod znakiem wyrównanej gry i próby przejęcia kontroli przez każdą ze stron. W 71. minucie dobrą szasnę miał Marcel Wędrychowski, ale kielecki bramkarz wraz z Bartłomiejem Smolarczykiem zażegnali niebezpieczeństwu.
Ekipa Rafała Góraka dopięła jednak swego w 76. minucie. Po zgraniu Borjy Galána do piłki dopadł Sebastian Milewski i skierował ją do siatki „żółto-czerwonych” (0:1).
GieKSa prowadzi z Koroną! � Sebastian Milewski ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce! �
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2025
� Transmisja meczu w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/54KRMEjFrA pic.twitter.com/oM8ugg9Q1K
Po chwili autor bramki świetnie rozprowadził kontratak i zagrał do Bartosza Nowaka, który pokonał Dziekońskiego, lecz na szczęście gości gracz „GieKSy” był na pozycji spalonej.
W odpowiedzi dobrą akcją popisał się Nikodem Niski, ale dobrą interwencją popisał się Rafał Strączek. Przyjezdni próbowali zagrozić bramce „żółto-zielono-czarnych”, jednak w kluczowych momentach brakowało im dokładności. Tak było chociażby w 86. minucie gdy po zamieszaniu w polu karnym rywali strzał wysoko ponad poprzeczką oddał Nono. Blisko szczęścia trzy minuty później był Martin Remacle, ale jego strzał z linii bramkowej wybił Galán. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Korona przegrała w Katowicach 0:1.
Już w najbliższy wtorek (28 października) ekipa Jacka Zielińskiego zmierzy się na wyjeździe w 1/16 finału STS Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków (początek o godzinie 18.00). Z kolei w piątek (31 października) kielczanie wyjadą do Gliwic na mecz z miejscowym Piastem. Początek potyczki zaplanowano na godzinę 20.30.
GKS Katowice – Korona Kielce
1:0 (0:0)
76’ Milewski
GKS Katowice: Strączek – Kuusk, Jędrych, Klemenz – Wasielewski, Bosch (67' Milewski), Kowalczyk, Galán, Nowak, Marković (46' Wędrychowski) – Zrelák (67' Shkuryn).
Korona Kielce: Dziekoński – Popov (79' Niski), Resta, Smolarczyk, Soteriou, Matuszewski (60' Pięczek) – Svetlin, Remacle – Błanik, Antonín (60' Nikolov), Davidović (79' Nono).
Żółte kartki: Kuusk, Wędrychowski, Wasielewski, Klemenz (GKS Katowice) – Remacle, Nikolov, Błanik (Korona Kielce)
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)
Widzów: 12 254.
Fot. Grzegorz Ksel




