Lijewski przed Ostrovią: Na pewno nie będzie łatwo
W 9. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Czeka nas bardzo trudne spotkanie, zwłaszcza po wymagającym meczu w Bukareszcie – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
20-krotni mistrzowie Polski podejdą do spotkania zaledwie dwa dni po zwycięstwie nad rumuńskim Dinamem Bukareszt (28:24). Rywal to brązowi medaliści z ubiegłego sezonu, którzy rywalizują również w Lidze Europejskiej. – Drużyna z Ostrowa pisze niesamowitą historię. Przecież jeszcze trzy lata temu ta drużyna grała na zapleczu Superligi, a dziś krok po kroku wspina się coraz wyżej – w poprzednim sezonie zdobyła pierwszy medal w swojej historii i dzięki temu zagra w europejskich pucharach. Czy uda im się połączyć, jak to się mówi, „taniec na dwóch weselach jednocześnie”? Zobaczymy – wskazał.
Były reprezentant Polski przypomniał, że sam pochodzi z tego regionu i spotkania z Ostrovią są dla niego czymś szczególnym. – Ja, prywatnie i osobiście, zawsze będę im kibicował, bo to klub, z którego się wywodzę. To właśnie Ostrów dał mi szansę wypłynąć na szerokie wody. Jestem wychowankiem Ostrovii i zawsze będę za nich trzymał kciuki. Natomiast przez te 60 minut w sobotę będzie inaczej, bo mamy swoje cele i swoje ambicje. Czeka nas bardzo trudne spotkanie, zwłaszcza po wymagającym meczu w Bukareszcie. Zostaje nam właściwie tylko analiza wideo i przygotowanie mentalne, bo nie będziemy mieć czasu na pełną jednostkę treningową. W takiej sytuacji każde posiadanie piłki może mieć ogromne znaczenie – zaznaczył.
– Zespół z Ostrowa z roku na rok się wzmacnia. W tym sezonie dokonali kilku bardzo ważnych transferów – szczególnie w bramce, na pozycji obrotowego, a także pozyskali bardzo ciekawego zawodnika „jokera” z Gruzji, Mirianiego Gavaszeliszwiliego. To środkowy lub lewy rozgrywający, który potrafi również dobrze pracować w obronie, na pozycji „trójki” lub „dwójki”. To szczypiornista, który umie kontrolować tempo gry. Nie można też zapominać o Kamilu Adamskim, Smoliku, Kamyszku, szybkich skrzydłach i, oczywiście, o gorącej hali w Ostrowie, która z pewnością wypełni się do ostatniego miejsca, bo przyjeżdża drużyna utytułowana. Na pewno nie będzie łatwo. Jestem jednak przekonany, że Ostrovia, mimo ciężkiego tygodnia i meczu w europejskich pucharach, będzie mieć lekki handicap (rywal kielczan przegrał 21 października na wyjeździe z THW Kiel 21:34 – przyp. red.). Grają bowiem dwa dni wcześniej niż my, więc szybciej wrócą do domu, szybciej się zregenerują i będą mieli więcej czasu na przygotowanie się do spotkania z nami – zakończył Krzysztof Lijewski.
Sobotnie spotkanie (25 października) z Rebud KPR Ostrovią rozpocznie się o godzinie 15.00.
Fot. Patryk Ptak





