Lijewski po Dinamie: Widać było, że piłka dzisiaj „dużo ważyła”
W 6. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe z rumuńskim Dinamem Bukareszt 28:24. Swoją opinią po spotkaniu podzielił się Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Krzysztof Lijewski (drugi trener Industrii Kielce): – Bardzo się cieszymy z kolejnych punktów w tej edycji Ligi Mistrzów. Faktycznie, jeżeli mamy wygrywać, ale w brzydkim stylu, to wygrywajmy, każdy i tak na koniec po meczu będzie się cieszył. Wiedzieliśmy, ile ten pojedynek dla nas znaczy w tym sezonie. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy tych punktów jak powietrza do oddychania, dlatego początek rywalizacji był bardzo nerwowy. Widać było, że piłka dzisiaj „dużo ważyła”, ale chłopaki wytrzymali tę presję i to wyzwanie związane z dzisiejszym spotkaniem. Począwszy od Klemena, który świetnie spisywał się w bramce, poprzez całą obronę, jak i atak pozycyjny, zagraliśmy z chłodną głową i zasłużenie wygraliśmy w Bukareszcie.
(O krótszych momentach przestoju) Zazwyczaj jest tak, że drużyna, która popełnia mniej błędów technicznych, to wygrywa spotkanie. Dzisiaj było podobnie. Cieszymy się, że po ostatnich nieudanych meczach z naszym udziałem w Lidze Mistrzów, dzisiaj na trudnym terenie, z bardzo niewygodnym przeciwnikiem, który też musiał za wszelką cenę wygrać – rzucając wszystko, co miał najlepsze – potrafiliśmy się mu przeciwstawić i narzucić własny styl gry i własne warunki gry. Każdy dołożył oczywiście cegiełkę do tego sukcesu, bo każdy był dzisiaj na wagę złota.
(Przeciwko swojej byłej drużynie zagrali Vladimir Cupara oraz Branko Vujović) Przed meczem przywitaliśmy się, porozmawialiśmy, ale potem każdy wrócił do swojego obozu i każdy grał dla swojego klubu.
Fot. Patryk Ptak





