Olejniczak przed HBC Nantes: ich skład personalnie za bardzo się nie zmienił
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce podejmie w Hali Legionów francuskie HBC Nantes. – Myślę, że musimy przemyśleć swoje poczynania w pierwszych połowach ostatnich meczów – powiedział Michał Olejniczak, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Najbliższym rywalem wicemistrzów Polski będzie HBC Nantes, które ma w dorobku cztery punkty. Zmagania w Lidze Mistrzów wicemistrzowie Francji rozpoczęli od porażek z Fuechse Berlin (34:40) i Veszprem (25:30), ale potem zwyciężali z Kolstad (39:24) i Sportingiem Lizbona (39:28). Z kolei Industria przegrała trzy ostatnie potyczki ze Sportingiem (37:41), Füchse (32:37) oraz Veszprem (33:35).
– Myślę, że musimy przemyśleć swoje poczynania w pierwszych połowach ostatnich meczów. Jeżeli wytrzymamy tempo gry, jeżeli wytrzymamy tę pierwszą połowę, to zdecydowanie łatwiej będzie nam grać, aniżeli kiedy przegrywasz w pierwszej połowie pięcioma, sześcioma bramkami i musisz gonić. To, że potrafimy, wszyscy już o tym wiedzą. Natomiast my chcemy pokazać, że potrafimy grać równe spotkanie przez 60 minut – wskazał.
Francuzi dysponują bardzo dobrą linią ofensywną. Chociaż dwoma najskuteczniejszymi graczami tego zespołu są Noam Leopold (19 goli) oraz Nicolas Tournat (17), to w rozegraniu występują niebezpieczni reprezentanci „Trójkolorowych” Thibaud Briet oraz Aymeric Minne. Czy defensywa będzie głównym polem tego pojedynku?
– Uważam, że zdecydowanie praca w obronie będzie tutaj grała kluczową rolę. Będziemy się koncentrować na tym, aby tych bramek stracić jak najmniej, ponieważ w ostatnich potyczkach tracimy ich sporo. W tym aspekcie poczynimy na pewno jakieś zmiany, aby tych bramek stracić jak najmniej. My też potrafimy je zdobywać i pokazaliśmy to. Natomiast kosztem tych zdobytych bramek traciliśmy ich ostatnio sporo, więc na pewno chcemy zniwelować te liczby straconych bramek i trochę uszczelnić naszą defensywę – analizował reprezentant Polski.
– Nie możemy iść na taką wymianę ciosów. Jest to powtarzane od kilku dni. To kosztuje nas przede wszystkim dużo energii oraz bramki, które tracimy. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby w pierwszej połowie tracić 20 bramek. Jest to zdecydowanie za dużo. Będziemy mieli z tyłu w głowach to, abyśmy skoncentrowali się bardziej właśnie na przygotowaniu tych akcji, aby każdą sytuację zamienić na tę bramkę, wrócić do obrony i wybronić się przed kontratakiem – uzupełnił.
Za potencjał ofensywny zespołu z historycznej stolicy Bretanii odpowiadają środkowy rozgrywający Aymeric Minne, a także boczni Thibaud Briet i Ayoub Abdi.
– Myślę, że tutaj cała trójka może zrobić nam dużo krzywdy, bo są to bardzo dobrzy zawodnicy. Prawy rozgrywający Abdi jest dosyć niewygodnym graczem. On we wcześniejszych meczach nas karał, więc będziemy tutaj dużą uwagę przykuwać do tych trzech szczypiornistów. Natomiast też nie zapominamy o kołowym Nikolasie Tournacie, który sieje naprawdę spore zagrożenie przy linii szóstego metra – zaznaczył.
Wspomniany przez Olejniczaka Tournat był zawodnikiem „żółto-biało-niebieskiej siódemki” w okresie od 2020 do 2024 roku. Czy dzięki temu będzie łatwiejszy do rozczytania?
– Trzeba mu oddać to, że jest bardzo skuteczny i jest to kołowy światowej klasy. To, że miałem okazję grać z nim razem w jednym zespole przez parę lat, daje mi taki obraz tego i wiem czego się mogę spodziewać, kiedy będzie stawiał zasłonę. Zdaję sobie sprawę z tego, że walka z nim będzie kosztowała nas dużo energii. Aczkolwiek będę przygotowany na to i wiem mniej więcej, czego się po nim spodziewać – opisywał.
Czy zdaniem reprezentanta Polski, fakt, że w 27-osobowej kadrze zgłoszonej do EHF aż szesnastu zawodników to Francuzi, może okazać się pomocny dla kielczan przy analizie rywala - zwłaszcza, że w swoim zespole mają dwóch reprezentantów tego kraju Benoita Kounkouda i Dylana Nahiego?
– Myślę, że z zespołem Nantes już graliśmy kilka razy, a ich skład personalnie za bardzo się nie zmienił. Więc zawodnicy tacy jak Ben i Dylan mogą służyć radą. Aczkolwiek dużo informacji na pewno wyciągniemy z analizy wideo, która jest przed nami – podsumował Michał Olejniczak.
Pojedynek w Hali Legionów odbędzie się w najbliższą środę (15 października), a pierwsza syrena rozbrzmi o godzinie 20.45.
Fot. Patryk Ptak





