Zieliński o Cebuli: taki ruch będzie dobry dla obu stron
We wtorek (7 października) odbył się otwarty dla mediów trening piłkarzy Korony Kielce. Po nim z dziennikarzami porozmawiał Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
64-letni trener Korony został nagrodzony tytułem Trenera Września PKO BP Ekstraklasy. Co ciekawe, to pierwsze takie wyróżnienie w jego karierze. – Myślę, że to jest docenienie pracy całej drużyny, całego sztabu i generalnie wszystkiego, co wokół klubu się ostatnio dzieje. Dlatego odbieram to bardziej jako nagrodę dla nas wszystkich. Myślę, że tak jest po prostu najbardziej uczciwie, a że to pierwsze takie wyróżnienie? Do tej pory różnie się te losy układały, natomiast teraz – przy tej serii, którą mieliśmy w sierpniu i wrześniu – cieszę się, że praca naszej drużyny, sztabu i nasze wyniki zostały docenione – wskazał.
W najbliższych dniach swoje mecze w reprezentacjach narodowych rozegra czterech zawodników Korony Kielce. Trzech z nich (Viktor Popov, Vladimir Nikolov i Tamar Svetlin) weźmie udział w październikowych eliminacjach do Mistrzostw Świata 2026 (SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SPOTKAŃ TUTAJ). Reszta drużyny przygotowuje się do kolejnych ligowych wyzwań w stolicy regionu świętokrzyskiego.
– Mieliśmy tylko jeden dzień wolnego, a teraz trenujemy raz dziennie. W tym tygodniu pracujemy nad poprawą tych elementów, które do tej pory szwankowały zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Na koniec weekendu chłopcy dostaną wolne, a po weekendzie spotkamy się już na mikrocyklu przed arcyciekawym meczem z liderem, czyli Górnikiem Zabrze – opisywał szkoleniowiec.
Podczas ostatniego spotkania z Jagiellonią kielczanie mieli problem z kreowaniem sytuacji podbramkowych. Wszak jedyne trafienie zanotowali po rzucie rożnym w ostatniej akcji pojedynku. – Nikt nie zakładał, że będziemy grać w Białymstoku w ataku pozycyjnym. Oczywiście, jest dużo elementów do poprawy i nad tym pracujemy. Skupiamy się na wszystkim: na grze w defensywie, na fazach przejściowych, na finalizacji akcji. Każdy z tych aspektów jest ważny. Czekamy też z niecierpliwością na powrót w dobrym zdrowiu naszych reprezentantów – podkreślił.
Wraz z zespołem trenuje wychowanek Pogoni Staszów Marcin Cebula. Jak zdaniem doświadczonego trenera wygląda jego forma i dyspozycja? – Marcin wygląda coraz lepiej. Myślę, że nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby trenował z pełnym obciążeniem. Teraz pozostaje kwestia formalna, czyli dogranie szczegółów umowy. Ale to już jest w rękach dyrektora sportowego, Pawła Tomczyka – zdradził.
Jak wskazał, widzi 29-latka w kadrze ekipy ze Ściegiennego 8. – Myślę, że Marcin, gdy będzie w pełni zdrowy i przygotowany, jest w stanie nam pomóc. To chłopak stąd, który ma Koronę w sercu. Uważam, że taki ruch będzie dobry dla obu stron, żeby on się odbudował, a jednocześnie swoimi umiejętnościami nam pomógł – zaznaczył.
Do treningów z piłką powrócił natomiast Radosław Seweryś. Przypomnijmy, że obrońca podczas styczniowego obozu przygotowawczego doznał kontuzji kolana. Jak wygląda jego aktualna sytuacja?
– Wszystko jest w porządku, choć wiadomo jeszcze bez gry. Kiedy dostanie zielone światło na grę, będzie musiał złapać minuty w drugiej drużynie – powiedział szkoleniowiec.
W meczowej kadrze na ostatni pojedynek w Białymstoku zabrakło Rafała Mamli. Dziś (7 października) trenował indywidualnie. – To drobny uraz mięśniowy w okolicy przyczepu, w okolicy stawu biodrowego. Chcemy, żeby ten tydzień potrenował na spokojne i doszedł do pełni zdrowia. Myślę, że od przyszłego wtorku zacznie już treningi z pełnym obciążeniem – wskazał.
Kielczanie po raz kolejny pod wodzą Jacka Zielińskiego nie rozegrają sparingu podczas przerwy na zgrupowania reprezentacji narodowych. – W tej chwili sparingi nie są potrzebne. Nie musimy nikogo ogrywać ani szukać minut. Mamy drugi zespół, grający w trzeciej lidze, więc jeśli ktoś potrzebuje rytmu meczowego, może tam złapać minuty. Tym bardziej że boiska są coraz „cięższe”, a ja w tym momencie – przy tym, jak zespół wygląda – nie widzę wielkiego sensu szkoleniowego w rozgrywaniu sparingów – podsumował.
Do ligowego grania „żółto-czerwoni” powrócą w sobotę 18 października domowym starciem z Górnikiem Zabrze. Początek potyczki na Exbud Arenie zaplanowano na godzinę 14.45.
Fot. Maciej Urban
POLECAMY: Nowoczesne rozwiązania w branży stolarki okiennej stale ewoluują, aby sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów pod względem estetyki, funkcjonalności i energooszczędności. Dowiedz się o nich więcej dzięki marce Vindu Okna Kielce.





