Lijewski przed Füchse Berlin: wierzę, że wrócimy na zwycięskie tory

22-09-2025 19:30,
Piotr Okła

W 3. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra w Hali Legionów z niemieckim Füchse Berlin. – Nie wystarczy skupić się na jednym graczu, bo każdy z nich może nam zrobić krzywdę – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.

Zgodnie z decyzją EHF drużyna 20-krotnych mistrzów Polski będzie musiała w najbliższym starciu radzić sobie bez obrotowego Artsema Karaleka, który jest zawieszony na jeden mecz w rozgrywkach klubowych EHF za czerwoną kartkę otrzymaną przeciwko Sportingowi Lizbona. Jaki będzie to brak dla zespołu?

– Na pewno duży. „Arczi” jest filarem obrony, ale też w ataku wszyscy wiemy, jaka to jest wartość dla naszej drużyny i na pewno nad tym ubolewamy, że został zawieszony. Natomiast nic z tym już nie możemy zrobić i wierzymy tylko w to, że pozostali koledzy, którzy grają na tej samej pozycji, czyli Theo Monar i Łukasz Rogulski, dadzą taką samą jakość. Jestem przekonany z Tałantem, że tak będzie i brak „Arcziego” nie będzie aż tak odczuwalny – wskazał szkoleniowiec.  

Według komunikatu klubu sprzed kilku dni do meczu z „Lisami” powinni być gotowi Piotr Jarosiewicz, Aleks Vlah oraz Hassan Kaddah. Jak wygląda ich sytuacja? – Tak, to jest jeszcze duży znak zapytania, jeżeli chodzi o tych zawodników. Byli wyłączeni przez drobne urazy i nie było ich z nami w ostatnich dniach. Dzisiaj (w poniedziałek 22 września - przyp. red.) rozpoczynamy nowy tydzień pracy, oczywiście będą na treningu, ale na pytanie w jakim będą stanie zdrowotnym trudno mi odpowiedzieć – odparł.

Opinia o poczynaniach w Lizbonie

– Nie zagraliśmy złego spotkania w Lizbonie. Chciałem podkreślić, że przegraliśmy tylko czterema trafieniami, a to nie jest wstyd. Przecież wszyscy dobrze wiemy, jaką jakość ma Sporting. Nie jedna mocna drużyna przegrywała w hali Sportingu, więc to ujmy nam nie daje. Natomiast 41 straconych bramek na pewno razi w oczy i to nie jest chlubne. Musimy ten element poprawić. Jeżeli chodzi o atak pozycyjny, tutaj się przyczepić nie możemy, bo 37 bramek na poziomie Ligi Mistrzów to świetny wynik. Dawno nie mieliśmy takiej skuteczności w dwóch pierwszych kolejkach – analizował.

– Obrona jednak musi być lepsza. Wiemy, co trzeba zrobić, bo konieczna będzie większa koncentracja od samego początku. W meczu ze Sportingiem rywale zbyt łatwo dochodzili do pozycji rzutowych. Byliśmy pasywni, czekaliśmy co oni zrobią. Kiedy już doskakiwaliśmy, to brakowało faulu, przerwania akcji i wybicia ich z rytmu. Oni nawet na kontakcie potrafili oddać celny rzut – dodał.

– Gramy razem, czy wygrywamy, czy przegrywamy, każdy bierze odpowiedzialność. Wiemy, co poprawić, bo Berlin to przecież finalista Ligi Mistrzów, mistrz Bundesligi, drużyna mega kalibru. W ostatnich meczach rzucili 40 bramek, więc lubią biegać i atakować. Zadanie będzie bardzo ciężkie – uzupełnił.

W pierwszych dniach września nastąpiła nieoczekiwanie zmienił trenera oraz dyrektora sportowego. Obie funkcje objął Nicolej Krickau. 38-letni duński szkoleniowiec, który ostatnio prowadził SG Flensburg-Handewitt, podpisał trzyletnią umowę obowiązującą do 2028 roku (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ). 

– Bronią podobnie, czyli agresywnie 6–0. W ataku dużo się dzieje wokół Gidsela i Anderssona. Do tego wzmocnienie czyli Jonas Grøndahl. Może nie najwyższy, ale świetny indywidualnie, który potrafi ściągnąć na siebie obrońcę, podać do obrotu albo sam rzucić. To drużyna bardzo mocna, niewygodna. Jednak my jesteśmy gospodarzami, mamy naszych kibiców i wierzę, że wrócimy na zwycięskie tory, bo gdzie indziej jak nie u siebie. Zadanie będzie ciężkie, ale nie zwiesimy głów. Brak „Arcziego” boli, ale inni muszą wziąć na siebie większą odpowiedzialność. Mam nadzieję, że „dźwigną” ten ciężar i poradzą sobie bez naszego topowego obrotowego – wskazał były reprezentant Polski.

W ubiegłym sezonie Füchse Berlin po raz pierwszy wkroczył do swojego finału Ligi Mistrzów (przegrany z Magdeburgiem 26:32). W drodze do finału pokonał Nantes (34:24), Aalborg (37:29, 40:36) oraz… Industrię (33:27, 37:37).

– Mamy potencjał, by walczyć z każdym jak równy z równym. W tym sezonie gramy jeszcze szybciej niż w poprzednim. Jeśli obrona zaskoczy i bramkarze pomogą, uruchomimy kontrataki to możemy pokonać Berlin. Czy będziemy faworytem? Pewnie nie będziemy, ale rękawicy na pewno nie odrzucimy, tym bardziej grając u siebie w domu – dodał.

W ekipie mistrzów Niemiec gra jeden z najlepszych zawodników dekady Mathias Gidsel. Czy jego powstrzymanie może okazać się kluczowe?

– Takich zawodników o podobnej charakterystyce jak Gidsel, czy braci Costa nie zatrzymasz. Możesz ich tylko spowolnić, powstrzymać na pewnym etapie. Ale oni na parkiecie i tak zrobią swoje. Pamiętajmy, że Berlin to nie tylko Gidsel, świetny obrotowy, szybkie skrzydła, bramkarzy też nie musimy nikomu przedstawiać. Skupić się na jednym graczu nie wystarczy, każdy z nich może nam zrobić krzywdę – skwitował Krzysztof Lijewski.

Czwartkowy (25 września) mecz w Hali Legionów pomiędzy Industrią Kielce a Füchse Berlin rozpocznie się o godzinie 18.45.

Fot. Anna Benicewicz-Miazga

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

To był weekend pełen emocji dla ekipy FORTIS Bilard Kielce! Nasi zawodnicy pokazali klasę na turniejach w Łodzi i Gdańsku, przywożąc do domu nie tylko medale, ale i historyczne wyniki.
Mazurska edycja cyklu Predator Pol Tour przeszła do historii. Po rekordowych turniejach w Gdańsku i Łodzi, tym razem elita polskiego bilarda zawitała do Kętrzyna i Mrągowa. W stawce ponad 90 zawodników bezkonkurencyjny w odmianie 9-bil okazał się Wojciech Szewczyk (GKS Katowice).
Jagiellonia Białystok i Lech Poznań potwierdziły swoje aspiracje, dopisując do swoich kont niezwykle ważne wyjazdowe zwycięstwa. Podczas gdy liderzy triumfowali, do kolejnych przetasowań doszło po emocjonujących bojach w Katowicach i Radomiu.
Łączna frekwencja podczas 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 127 125 widzów.
Władze Cracovii zdecydowały się zakończyć współpracę z trenerem Luką Elsnerem. Słoweniec pracował przy Kałuży od lipca 2025 roku.
Stoisz przed projektem wymarzonego salonu i nagle dociera do Ciebie, że wyjście na taras to nie tylko „kwestia koloru ramy”. Zaczynasz szukać i bombardują Cię skróty: HST, PSK, Slide... Brzmi jak alfabet Morse’a, a Ty chcesz po prostu wygodnie wyjść z kawą do ogrodu. Spokojnie, w VINDU przerobiliśmy setki takich projektów. Pomożemy Ci to poukładać na chłodno.
W hali MOSiR przy ul. Krakowskiej 72 rozegrany został turniej 1/8 Mistrzostw Polski Juniorek Młodszych. Szczypiornistki Wodociągi Kieleckie Akademia Korona Handball zaprezentowały się przed własną publicznością i awansowały do dalszych zmagań.
Mieszane nastroje towarzyszyły wypożyczonym „Koroniarzom” w minionej kolejce, którą ozdobiło jedynie szybkie trafienie Daniela Bąka dla Znicza Pruszków. Podczas gdy jedni cieszyli się z pewnych wygranych i ważnych punktów, inni musieli przełknąć ich brak w kadrze meczowej, czy straty prowadzenia w ostatnich minutach.
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem 0:1. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Mariusz Stępiński i Wiktor Długosz zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem 0:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Michal Gašparík, trener „Trójkolorowych”.
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem 0:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą 14-krotnych mistrzów Polski?
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem 0:1. Decydującą bramkę dla „trójkolorowych” zdobył Rafał Janicki.
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce przegrała w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock 25:30. Po odpadnięciu z rozgrywek swoimi opiniami podzielili się Krzysztof Lijewski i Michał Olejniczak.
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce przegrała w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock 25:30. Tym samym „żółto-biało-niebiescy” nie awansowali do wielkiego finału rozgrywek, który zaplanowany jest na jutro (niedzielę 19 kwietnia).
Industria Kielce jedzie do Areny Kalisz na ostatni Final Four na Wielkopolskiej ziemi, aby obronić trofeum. Już w 1/2 finału dojdzie do w pojedynku z „Nafciarzami”, którzy postarają się pokrzyżować im plany. O której godzinie początek spotkania i gdzie najlepiej obejrzeć półfinał Pucharu Polski?
W pojedynku 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Spotkanie będziecie mogli śledzić w naszej relacji NA ŻYWO.
Piłkarze Korony Kielce poznali dokładne terminy ostatnich spotkań sezonu 2025/2026. „Żółto-czerwoni” pożegnają się z Exbud Areną konfrontacją z Widzewem Łódź, a z całymi rozgrywkami wyjazdem na mecz z Cracovią.
W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem. Podopieczni Jacka Zielińskiego powalczą o niezwykle ważne punkty, które pozwolą im zachować bezpieczny dystans nad strefą spadkową w wyjątkowo ciasnej tabeli.
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce zmierzy się w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock. „Żółto-biało-niebiescy” zagrają o możliwość stoczenia potyczki, której stawką będzie dziewiętnaste trofeum historii klubu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem.

W 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Arenie Zabrze z miejscowym Górnikiem. – Jedziemy po to, żeby zagrać o pełną pulę, a to, co przyniesie mecz, okaże się na boisku – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, opiekun „żółto-czerwonych”.
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce zmierzy się w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock. Swoimi opiniami przed tym pojedynkiem podzielili się Daniel Dujszebajew i Adam Morawski.
W półfinale Pucharu Polski Industria Kielce zmierzy się w Kalisz Arenie z Orlen Wisłą Płock. – Najważniejsze jest, żeby dobrze przygotować zespół i być gotowym do walki – powiedział przed spotkaniem Tałant Dujszebajew, trener „żółto-biało-niebieskich”.

W Sobótce na Dolnym Śląsku odbył się 39. Międzynarodowy Wyścig Kolarski "Ślężański Mnich". Wśród uczestników znaleźli się zawodnicy z województwa świętokrzyskiego, którzy zaprezentowali się z dobrej strony.

W wyścigu wystartowali kolarze reprezentujący kluby i oraz reprezentacje Polski:

Kiedy 20 kwietnia Kacper Zawada zamelduje się na zgrupowaniu Wiosennej Akademii Młodych Orłów w Siedlcach, będzie to kolejne potwierdzenie statusu jednego z najbardziej obiecujących zawodników rocznika 2012 w Polsce. Urodzony w Piasecznie Zawada znalazł się w elitarnym gronie czterdziestu piłkarzy, którzy pod okiem trenerów Polskiego Związku Piłki Nożnej będą szlifować swoje umiejętności. Jego droga do tego miejsca była jednak daleka od jednowymiarowości, a obecny profesjonalizm czternastolatka

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group