Strzeboński po Arce: musimy szanować ten punkt
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Arką Gdynia. – Mieliśmy sytuacje, w których mogliśmy zachować się lepiej – powiedział po spotkaniu Miłosz Strzeboński, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Zarówno Jacek Zieliński jak i Dawid Szwarga określili sobotnią konfrontację mianem „meczu dla koneserów”. Środkowy pomocnik kielczan zgodził się z tymi opiniami.
– Wiadomo, że często takie starcia, w których formacje się nakładają, nie wyglądają zbyt ładnie dla oka. Trzeba wtedy wygrywać pojedynki jeden na jeden, bo wtedy tworzy się przewaga, a chwilę później mogą pojawić się lepsze sytuacje. To był ciężki mecz, na trudnym stadionie. Arka u siebie jest bardzo mocnym przeciwnikiem, dlatego musimy szanować ten punkt. Kiedy nie da się wygrać, lepiej zremisować niż przegrać – wskazał.
Zawodnicy ze stolicy województwa świętokrzyskiego nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę rywala. – Mieliśmy sytuacje, w których mogliśmy zachować się lepiej. Była poprzeczka, kilka dobrych akcji, ale dziś po prostu nie był to nasz dzień. Gdybyśmy w paru akcjach lepiej się zachowali to, być może udałoby się zdobyć bramkę, która wystarczyłaby do zwycięstwa – podsumował Miłosz Strzeboński.
Najbliższe spotkanie kielczanie rozegrają w Rzeszowie w ramach I rundy STS Pucharu Polski ze Stalą. Początek wtorkowej (23 września) potyczki zaplanowano na godzinę 17.30. Z kolei na Exbud Arenę podopieczni Jacka Zielińskiego powrócą w ligowej konfrontacji z Lechią Gdańsk w sobotę (27 września) o godzinie 14.45.
Fot. Marcin Deszczka





