Rogulski po Wybrzeżu: Od pierwszych minut było widać, że dominujemy
W 2. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z PGE Wybrzeżem Gdańsk 45:31. – Wszystko nam wychodziło – powiedział po spotkaniu Łukasz Rogulski, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
Czy kielczanie byli specjalnie wyczuleni na rywali z Gdańska, którzy w ostatnich potyczkach stawiali im bardzo trudne warunki? – Tak zdecydowanie. Już na odprawach przedmeczowych wspominano, że mamy z nimi, można powiedzieć w cudzysłowie, „pewne porachunki z ostatnich sezonów”. Poszła fama w świat, że Wybrzeże jest w stanie „ugryźć” Kielce. Chcieliśmy pokazać, że jeszcze nie. Fajnie, że to się udało i myślę, że od pierwszych minut było widać jasny sygnał, że dominujemy, szczególnie u siebie, w domu – wskazał.
Co zdaniem doświadczonego kołowego zadecydowało o pewnym i wysokim triumfie 20-krotnych mistrzów Polski? – Długimi fragmentami potrafiliśmy utrzymywać mocny rytm: obrona–kontra, powtarzane kilkukrotnie w pierwszym i drugim tempie. Wszystko nam wychodziło. Czy czujemy już, że ten ciężki okres przygotowawczy puszcza i nogi łapią świeżość, szybkość, a forma jest na odpowiednim poziomie? Myślę, że w pełni poczujemy to dopiero w czwartek i wtedy będzie to na 100% – analizował.
Już w czwartek (11 września) podopieczni Tałanta Dujszebajewa zainaugurują rywalizację w Lidze Mistrzów. – Dzisiaj na pewno odczuwaliśmy jeszcze trudy okresu przygotowawczego, ale takie było założenie. Od początku wiedzieliśmy, że właśnie na czwartek ma przyjść szczyt naszej formy, więc uważam, że trenerzy dobrze to zaplanowali. Te nasze próby generalne wypadły tak, jak miały wypaść, i cieszymy się, że przede wszystkim obyło się bez dodatkowych kontuzji – zakończył Łukasz Rogulski.
Wspomniane starcie w Hali Legionów z Kolstad Handball rozpocznie się o godzinie 20.45.

Industria Kielce – PGE Wybrzeże Gdańsk (07.09.2025)

W 2. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z PGE Wybrzeżem Gdańsk 45:31. Najwięcej bramek, dziewięć, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Alex Dujszebajew.
Artykuły pomeczowe
Fot. Tomasz Fąfara





