Pięczek po Termalice: nieważne jak się zaczyna, ważne jak się skończy
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 3:1. – Już przed spotkaniem mówiliśmy, że to może być taki kamień milowy – chcieliśmy w końcu wygrać na wyjeździe – powiedział po potyczce Marcel Pięczek, obrońca „żółto-czerwonych”.
Po raz pierwszy w nowym sezonie ekipa Jacka Zielińskiego odwróciła wynik rywalizacji. Dzięki trafieniom Dawida Błanika, Bartłomieja Smolarczyka oraz Konrada Matuszewskiego sięgnęła po komplet punktów.
– Wiadomo, nieważne jak się zaczyna, ważne jak się skończy. Była dziś tylko jedna taka sytuacja groźniejsza, gdzie rywale podpisali się bardzo dobrym strzałem. Cieszę się, że weszliśmy tak dobrze w drugą połowę, chociaż w pierwszej też utrzymywaliśmy się przy piłce. Mieliśmy kilka sytuacji szkoda, że nie skończyło się to golem, ale czasem jak coś nie chce wpaść, to trzeba się wspomóc. Fajnie, że dzisiaj te dwie bramki padły po długich autach. Cieszy to, bo z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej, ta drużyna coraz lepiej się rozumie. Już przed spotkaniem mówiliśmy, że to może być taki kamień milowy – chcieliśmy w końcu wygrać na wyjeździe. Super, że się udało – zaznaczył 24-latek.
Obrońca sam nie trafił do siatki, ale uratował zespół przed utratą gola, wybijając piłkę z linii bramkowej po strzale Rafała Kurzawy. – Cieszę się. Obrońca jest też od tego, żeby bronić przede wszystkim, więc fajnie, że udało się zachować w drugiej połowie „czyste konto” i nie daliśmy tlenu drużynie przeciwnej. Gdyby złapali kontakt, końcówka mogłaby być wyrównana – analizował.
Były gracz Puszczy Niepołomice odniósł się także do gola Konrada Matuszewskiego, dla którego to drugie trafienie z rzędu. – Śmialiśmy się przed meczem, że pojedzie na wesele i jeśli strzeli bramkę, to będzie największą atrakcją. Gratulacje dla niego – podsumował Marcel Pięczek.
W najbliższym czasie drużyny czeka przerwa ze względu na mecze eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Do rozgrywek ligowych podopieczni Jacka Zielińskiego powrócą w sobotę (13 sierpnia). Wówczas zagrają na Exbud Arenie z Pogonią Szczecin. Początek spotkania z zespołem Roberta Kolendowicza zaplanowano na godzinę 14.45.
Fot. Grzegorz Ksel





