Porażka w ostatnim sparingu pełnym iskier na boisku
Korona Kielce przegrała 0:1 z Maccabi Netanya w swoim ostatnim sparingu przed startem sezonu 2025/2026. Rozstrzygającą bramkę dla „żółto-czarnych” zdobył Oz Bilu.
Pierwszą groźną akcję skonstruowali gospodarze. Po indywidualnej akcji Dawida Błanika Martine Remacle zdecydował się na uderzenie, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później rywale odpowiedziało groźną akcją i strzałem w poprzeczkę.
W 12. minucie swoich sił z dystansu spróbował także Błanik, lecz znów zagranie było niecelne. W odpowiedzi Maccabi wykonało groźny rzut rożny, który pechowo przedłużył głową Vladimir Nikolov, ale na szczęście kielczan piłka znów obiła poprzeczkę.
Po kilku minutach wyrównanej gry w środku pola odważnym rajdem popisał się Konrad Matuszewski. Lewy wahadłowy wprowadził futbolówkę w pole karne rywali, która po kilku zagraniach spadła pod nogi Tamara Svetlina. Sytuacyjny strzał Słoweńca obronił jednak instynktownie golkiper szóstej drużyny minionego sezonu izraelskiej ekstraklasy.
W 39. minucie pojedynek oko w oko z Marcelem Pięczkiem stoczył Oz Bilu i spokojnie wykorzystał sytuację strzelając przy dalszym słupku bramki Rafała Mamli (0:1). W kolejnych akcjach podopieczni Jacka Zielińskiego próbowali skonstruować coś groźnego, jednak nie udało się im doprowadzić do wyrównania. Do przerwy na stadionie przy Ściegiennego 8 widniał więc rezultat 0:1.
Drugą część rywalizacji lepiej rozpoczęli pięciokrotni mistrzowie Izraela. Groźnie szarżującego w polu karnym gracza rywali skutecznie zatrzymał jednak czujny Konstantinos Soteriou. „Koroniarze” spróbowali odgryźć się strzałem aktywnego Dawida Błanika, lecz po raz kolejny piłka minęła słupek po niewłaściwej stronie.
Miejscowi próbowali przejąć kontrolę nad pojedynkiem i stworzyć sytuację na zdobycie gola wyrównującego. Niestety ich próby były niedokładne lub kończyły się na dobrze zorganizowanej obronie przeciwnika. Gra była rwana, na boisku często leżeli faulowani zawodnicy i dwukrotnie dochodziło do spięć między drużynami.
Niebezpiecznie pod bramką czterokrotnych zwycięzców Pucharu Intertoto zrobiło się dopiero po mocniejszym wejściu obrońcy w Mateusza Głowińskiego, ale sędzia nie dopatrzył się faulu. Chwilę później Kacper Minuczyc ambitnym pressingiem wywalczył rzut rożny. Zdecydowany doskok do przeciwnika poskutkował także w kolejnej akcji gdy Hubert Zwoźny wpadł w pole karne, lecz zbyt długo zastanawiał się nad sposobem finalizacji przez co defensorzy rywali zażegnali niebezpieczeństwu.
Próbujący strzelić wyrównującego gola gracze Jacka Zielińskiego narażali się na kontrataki. Na szczęście przeciwnicy, albo nie potrafili ich skutecznie rozegrać, albo na ich drodze stawał dobrze dysponowany Xavier Dziekoński. Wynik do końca spotkania nie uległ już jednak zmianie i w ostatniej grze kontrolnej Korona musiała uznać wyższość Maccabi Netanya 0:1.
Pierwsze spotkanie w nowym sezonie PKO BP Ekstraklasy kielczanie rozegrają już za tydzień (w sobotę 19 lipca). Świętokrzyski ekstraklasowicz zagra wówczas w Płocku z miejscową Wisłą. Pierwszy gwizdek na Orlen Stadionie zaplanowano na godzinę 17.30.
Korona Kielce – Maccabi Netanya
0:1 (0:1)
39’ Oz Bilu
Korona Kielce: Mamla (60' Dziekoński) – Popov (46' Zwoźny), Budnicki (69' Smolarczyk), Soteriou, Pięczek, Matuszewski (60' Ciszek) – Nono (60' Strzeboński), Remacle (60' Kamiński), Svetlin (77' Minuczyc), Błanik (77' Kowalski) – Nikolov (77' Głowiński).
Maccabi Netanya (skład wyjściowy): Niron – Jaber, Ben Shabat, Khvadagiani, Tavares, Keller, Sade, Palkuschenko, Levi, Bilu, Cohen.
Fot. Maciej Urban
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Najnowsze rozwiązania antywłamaniowe! Vindu Okna i Drzwi Kielce





