Wychowanek wraca do domu? „Nic z tego”
Środkowy pomocnik Iwo Kaczmarski jest łączony z przenosinami do Korony Kielce. Według dziennikarza Mateusza Żelaznego takiego tematu jednak nie ma!
O zainteresowaniu Kaczmarskim na portalu „X” napisał profil Ksawery Malwicki. Według jego informacji transfer jest na ostatniej prostej. Użytkownik wskazał nawet, że „powrót młodego pomocnika na Ściegiennego staje się faktem!”. Na tych doniesieniach suchej nitki nie pozostawił, jednak Mateusz Żelazny komentator Radia eM Kielce i prezenter TVP 3 Kielce. Dziennikarz doskonale znający kieleckie realia wskazał, że początkowo temat transferu Iwo Kaczmarskiego do Korony w ogóle nie istniał. Później, po kilku zmianach na rynku, pojawił się pomysł jego sprowadzenia, ale przeszkodą okazała się wysoka cena – 800 tysięcy euro. Rozważano różne warianty, w tym niższy wykup z procentem od kolejnego transferu, ale finalnie uznano, że ten ruch nie jest korzystny dla żadnej ze stron. „Także reasumując – jak mówiłem już kiedyś – nic z tego – wskazał.” Pełny wpis znajdziecie TUTAJ.
Iwo Kaczmarski jest wychowankiem drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego. 21-latek zanotował występy w ekipach juniorskich oraz rezerw, a dla pierwszej drużyny rozegrał 21 meczów i zdobył jednego gola. Z Kielc przeszedł do Rakowa Częstochowa, z którym zdobył dwa Puchary Polski. Później przeniósł się do włoskiego Empoli, gdzie występował głównie w drużynie do lat 20. W 51 pojedynkach, strzelił dwa gole i zanotował pięć ostatnich podań do kolegów z drużyny.
Środkowy pomocnik w ubiegłym sezonie występował na wypożyczeniu w pierwszoligowej Miedzi Legnica. W barwach klubu z Dolnego Śląska rozegrał w sumie 31 spotkań, w których zdobył cztery gole i zanotował jedną asystę.
Fot. Mateusz Kaleta





