[EHF LM #20] „Gladiatorzy” po raz drugi!
Poznaliśmy wszystkie rozstrzygnięcia sezonu 2024/2025 rozgrywek EHF Ligi Mistrzów. TruckScout24 EHF FINAL4 2024/25 zakończyło się niemieckim finałem i francuskim brązem.
W meczu o 3. miejsce HBC Nantes okazało się lepsze od Barcelony triumfując 30:25. Po pierwszej połowie ekipa z Francji prowadziła 14:9. Najwięcej goli dla ekipy Gregory'a Cojean’a, sześć, zdobył Kauldi Odriozola Yeregui. Francuzi rozpoczęli z przytupem, ponieważ już po niespełna 4 minutach prowadzili 3:0 po bramkach Tournata, Brieta i Abdiego. Bardzo skuteczny Kauldi Odriozola (zdobył aż cztery gole w pierwszej połowie) oraz niezawodny Tournat nieustannie rozbijali defensywę Katalończyków. W drugiej części Richardson i Frade próbowali szybko odrabiać straty, ale Minne i Abdi odpowiedzieli i po 35 minutach było 19:13. Barcelona była bezradna i przegrała bój o brązowy medal. Chociaż w 56. minucie czerwoną kartką został ukarany zawodnik Nantes Thibaud Briet.
HBC Nantes – Barcelona
30:25 (14:9)
HBC Nantes: Pesic (14/35 – 40%), Biosca García (0/4 – 0%) – Odriozola Yeregui 6, Rivera Folch 4, Abdi 4, Tournat 4, Briet 3, Lagarde 3, Minne 2, Bos 2, Leopold 2, Yoshida, Bonnefond, Avelange Demouge, Ovnicek, Gaber.
Barcelona: Nielsen (9/32 – 28%), Gérard (1/8 – 13%) – Richardson 8, Mem 5, Gómez Abelló 4, Wanne 2, N'Guessan 2, Carlsbogard 1, Ariño Bengoechea 1, Da Sousa Frade 1, Rodríguez Moreno 1, Bazan Legasa, Janc, Makuc, Palomino Morón, Cikusa i Jelicic.
Sędziowie: Igor i Alexei Covalciuc (Mołdawia)
Czerwona kartka: Thibaud Briet (HBC Nantes)
W wielkim finale Füchse Berlin uległo SC Magdeburg 26:32. Do przerwy „Gladiatorzy” prowadzili 12:16. W 34. minucie czerwoną kartką ukarany został zawodnik ekipy Benneta Wiegerta Antonio Serradilla.
Początek spotkania zapowiadał wyrównane starcie. Dopiero w 14. minucie Felix Claar wyprowadził SC Magdeburg na dwubramkowe prowadzenie 8:6. W ataku świetnie prezentował się także Ómar Ingi Magnússon, który pewnie egzekwował rzuty karne i raz po raz rozrywał berlińską defensywę. Füchse ratowały natomiast momenty indywidualnej gry Hákuna West Av Teiguma czy Tima Freihöfera. Na przerwę „Gladiatorzy” schodzili z przewagą 16:13. Po przerwie chwilowe przebudzenie „Lisom” dał Hákun West Av Teigum, trafiając w 32. minucie. Jednak radość berlińskich kibiców nie trwała długo, wszak Gísli Kristjánsson odpowiedział niemal natychmiast, a chwilę później Daniel Pettersson i Lukas Mertens podnieśli przewagę do czterech bramek. Füchse biło głową w mur – Mathias Gidsel starał się w pojedynkę odwrócić losy spotkania. Jednak Gísli Kristjánsson rozgrywał koncert i w 49. minucie jego siódma bramka wyprowadziła gości na prowadzenie 27:22. Füchse próbowało złapać oddech, ale gospodarze nie byli w stanie zbliżyć się na mniej niż trzy bramki. W ostatnich minutach Magdeburg wrzucił wyższy bieg – Felix Claar trafił dwukrotnie, Albin Lagergren dobił berlińczyków po szybkim ataku, a Ómar Ingi Magnússon dopełnił dzieła z „siódemki”. Końcówka nie zmieniła obrazu gry i to Magdeburg wygrał Ligę Mistrzów po raz drugi w historii. Wcześniej zrobił to w 2023 roku po konkursie rzutów karnych z Industrią Kielce.
Füchse Berlin – SC Magdeburg
26:32 (12:16)
Füchse Berlin: Ludwig (12/31 – 39%), Milosavljev (0/13 – 0%) – Gidsel 7, Av Teigum 7, Freihöfer 5, Lichtlein 3, Marsenic 2, Andersson 1, Langhoff 1, Wiede, Darj, Prantner, Štrlek, Beneke, Grüner, Herburger.
SC Magdeburg: Hernandez Ferrer (18/42 – 43%), Portner (0/2 – 0%) – Kristjansson 8, Claar 6, Magnusson 6, Pettersson 3, Jensen 3, Lagergren 2, Mertens 2, Serradilla Cuenca 1, Weber 1, Zechel, Hornke, O'Sullivan, Damgaard Nielsen, Bergendahl.
Sędziowie: Bojan Lah, David Sok (Słowenia)
Czerwona kartka: Antonio Serradilla (SC Magdeburg)
Fot. Facebook/EHF Champions League





