W środę kolejna odsłona „Świętej Wojny”. Industria wróci do Płocka?
Industria Kielce w środę zmierzy się u siebie z Orlen Wisłą Płock w drugim meczu finału Orlen Superligi. Po pierwszym starciu przewagę mają „Nafciarze”, którzy zwyciężyli w ostatnich sekundach spotkania, choć ostatnia akcja wzbudziła sporo kontrowersji. Piłkarze ręczni Industrii wierzą, że rywalizacja wróci do Płocka.
1:0 dla Płocka. Industria musi odrabiać straty
Po pierwszym spotkaniu finałowym Orlen Superligi prowadzenie w rywalizacji do dwóch zwycięstw objęła Orlen Wisła Płock. Mecz rozegrany w Orlen Arenie zakończył się triumfem gospodarzy po trafieniu w ostatnich sekundach. Decydująca bramka przyniosła ze sobą sporo kontrowersji. Według arbitrów została zdobyta prawidłowo, jednak część ekspertów i dziennikarzy miała odmienne zdanie.
Industria Kielce znajduje się w trudnym położeniu i musi odrabiać straty, jeśli tytuł mistrzowski ma wrócić do stolicy Świętokrzyskiego po rocznej przerwie. Płocczanie stają przed szansą, by po raz drugi z rzędu cieszyć się z tytułu właśnie w Hali Legionów. Ewentualne zwycięstwo kieleckiego zespołu doprowadziłoby do trzeciego, decydującego spotkania, które zaplanowano na 8 czerwca w Orlen Arenie.
Industria faworytem „Świętej Wojny”
Industria Kielce jest faworytem środowego starcia i powinna doprowadzić do wyrównania rywalizacji na 1:1. Kielczanie wygrali ostatnią „Świętą Wojnę” rozegraną w Hali Legionów, a w ciągu ostatnich 14 lat tylko dwukrotnie schodzili z własnego parkietu pokonani.
Bukmacherzy również nieco przychylniej patrzą na gospodarzy – kurs na zwycięstwo Industrii wynosi około 2.00, natomiast na wygraną Orlen Wisły Płock około 2.20. Ewentualna seria rzutów karnych wyceniana jest na kurs w okolicach 8.40.
Na to spotkanie przygotowano także specjalną promocję – rejestrując się w Superbet z dedykowanym kodem promocyjnym, możecie obstawić zwycięzcę meczu po kursie 100.00.
Na Wisłę w tym samym zestawieniu
W środowym meczu Industria Kielce wystąpi niemal w identycznym składzie, jak w pierwszym spotkaniu finałowym w Orlen Arenie. Poza kadrą wciąż pozostaje Klemen Ferlin, którego uraz wykluczył z gry prawdopodobnie do końca sezonu. W bramce zobaczymy duet Bekir Čordalija – Miłosz Wałach. Niepewny jest nadal występ Jorge Maquedy. Hiszpan nie znalazł się w składzie na mecz w Płocku, a decyzja o jego ewentualnym udziale w meczu ma zostać podjęta tuż przed rozpoczęciem spotkania.
Lekkie problemy zdrowotne sygnalizowali również Alex Dujshebaev oraz Theo Monar, jednak wszystko wskazuje na to, że obaj będą do dyspozycji trenera Tałanta Dujszebajewa.
Co słychać w obozie rywali?
Nafciarze przystąpią do środowego meczu w pełnym zestawieniu. W pierwszym spotkaniu finału w składzie nie znaleźli się m.in. Filip Michałowicz, Tim Cokan, Mitja Janc czy Marcel Jastrzębski. Trener Xavier Sabaté ma spory ból głowy, wybierając szesnastkę meczową na szóstą już w tym sezonie „Świętą Wojnę”.
W premierowym starciu finału Orlen Wisła przez większą część meczu była zmuszona odrabiać straty. Kluczowa dla losów spotkania okazała się ostatnia faza meczu. Wejścia Dmitrija Żytnikowa i Viktora Hallgrímssona na kwadrans przed końcem znacząco odmieniły obraz gry. Rosyjski rozgrywający ożywił atak płocczan, natomiast islandzki bramkarz zanotował kilka kluczowych interwencji, które pozwoliły Nafciarzom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Kiedy drugi mecz finałowy?
Drugi mecz finałowy odbędzie się 4 czerwca o godzinie 20:30 w Hali Legionów. Na to spotkanie wyprzedano już wszystkie bilety, dlatego w środowy wieczór na trybunach zasiądzie komplet kibiców, w tym także liczne grono sympatyków Wisły Płock. W przypadku braku rozstrzygnięcia rywalizacji po drugim meczu, seria wróci do Płocka, gdzie potencjalne decydujące starcie odbędzie się w niedzielę 8 czerwca.
Materiał powstał we współpracy z https://legalnibukmacherzy.pl/
Fot. Patryk Ptak




