Długie prowadzenie i dramatyczna końcówka. Industria przegrała w Płocku
W pierwszym meczu finałowym Orlen Superligi Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Orlenem Wisłą Płock 29:30. Zdecydowały błędy „żółto-biało-niebieskich” w końcówce potyczki.
W składzie ekipy Tałanta Dujszebajewa doszło do dwóch zmian w porównaniu ze starciem z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski (36:26). Jakuba Solnicę i Szymona Wiadernego zastąpili Bekir Cordalija oraz Alex Dujszebajew.
Rezultat spotkania w Orlen Arenie otworzył Tomas Piroch dobry wejściem na zewnątrz kieleckiej obrony (0:1). Po chwili Czech wykorzystał błąd Hassana Kaddaha i podwyższył wynik na 0:2.
Dopiero w 4. minucie dorobek wicemistrzów kraju trafieniem z drugiej linii otworzył Igor Karacić (1:2). Około 180 sekund później indywidualne wejście Michała Olejniczaka dało remis 2:2. W kolejnym fragmencie pojedynek się wyrównał. Kilka skutecznych interwencji zanotowali bramkarze obu drużyn Viktor Gísli Hallgrímsson oraz Miłosz Wałach.
W 15. minucie kielczanie wyszli na pierwsze prowadzenie po golu Theo Monara (6:5). Już kilka chwil później dzięki trafieniu Alexa Dujszebajewa osiągnęli trzybramkowy dystans 8:5, a Artsem Karalek podwyższył jeszcze wynik na 9:5.
Xavier Sabaté poprosił o czas dla swojej drużyny. Po przerwie na żądanie trenera „Nafciarze” wykorzystali grę w przewadze i zbliżyli się na dwa trafienia (9:7). Kolejne minuty to jednak obudowywanie przewagi przez „Iskrę”, w efekcie czego na przerwę podopieczni Tałanta Dujszebajewa zeszli prowadząc 15:11.
Drugą część konfrontacji dobrze rozpoczęli płocczanie dzięki trafieniom Tomasa Pirocha z rzutu karnego oraz Michała Daszka z kontrataku (15:13). 20-krotni mistrzowie Polski utrzymywali dystans bramkowy do 40. minuty kiedy to niezawodny z siedmiu metrów Tomas Piroch rzucił na (18:17). Jednak po kilku akcjach kielczanie znów odskoczyli na trzybramkowy dystans (20:17).
Na kwadrans przed końcową syreną „żółto-biało-niebiescy” prowadzili 21:19. Natomiast już kilkadziesiąt sekund później rezultat zmienił się na 21:20 po rzucie Abela Serdio. „Iskra” ponownie odpowiedziała w zawrotnym tempie trafieniami, w tym wypadku Artsema Karaleka i dwoma skutecznymi kontratakami Dylana Nahiego (24:20).
W kolejnym fragmencie znów w pogoń rzucili się „Nafciarze”. „Niebiesko-biało-niebiescy” w 52. minucie dzięki rzutowi Przemysława Krajewskiego po raz kolejny zbliżyli się na jednobramkowy dystans 24:23. Już niespełna dwie minuty później Lovro Mihić doprowadził do wyrównania 25:25. W następnej akcji w ataku Dmitri Zhitnikov pokonał Bekira Cordaliję i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 25:26.
Ostatnie minuty to zwroty akcji. Na 44 sekundy przed końcem Szymon Sićko doprowadził do wyrównania 29:29 skutecznym rzutem karnym. Na piętnaście sekund przed końcową syreną Xavier Sabaté poprosił o czas przy ataku w osłabieniu. Broniący tytułu zawodnicy z Mazowsza zagrali wrzutkę do Michała Daszka, który ją wykorzystał i rozstrzygnął losy spotkania rzucając na 29:30.
Michał Daszek – specjalista od WIELKICH momentów!@polsatsport @SPRWisla #WISKIE pic.twitter.com/puSaa8QWbN
— ORLEN Superliga (@orlen_superliga) May 27, 2025
Drugi mecz kielecko-płockiej rywalizacji zostanie rozegrany w środę 4 czerwca. Początek konfrontacji w Hali Legionów zaplanowano na godzinę 20.30.
Orlen Wisła Płock – Industria Kielce
30:29 (11:15)
Orlen Wisła Płock: Alilović, Hallgrímsson – Daszek 4, Dawydzik 2, Fazekas 2, Krajewski 1, Mihić 3, Piroch 7, Samoila, Serdio 3, Sroczyk 1, Susnja, Szita 1, Terzić, Zarabec 2, Zhitnikov 3.
Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Olejniczak 3, Kounkoud, Sićko 6, A. Dujszebajew 6, Karacić 2, Moryto, D. Dujszebajew 1, Surgiel, Kaddah 1, Gębala 3, Karalek 3, Rogulski, Monar 2, Nahi 2.
MVP: Michał Olejniczak (Industria Kielce)
Sędziowie: Jakub Jerlecki, Maciej Łabuń
Czerwone kartki: Tomasz Gębala (Industria Kielce)
Fot. Industria Kielce





