Piotr Malarczyk kończy karierę! W sobotę zagra ostatni mecz
Wychowanek Korony Kielce Piotr Malarczyk meczem z Rakowem Częstochowa zakończy piłkarską karierę! W sobotę (17 maja) kapitan „żółto-czerwonych” wyprowadzi drużynę na boisko Exbud Areny po raz ostatni!
Wychowanek, który był pierwszy
Piotr Malarczyk to wychowanek kieleckiego klubu. Latem 2008 roku został mistrzem Polski juniorów i był to pierwszy tego rodzaju tytuł w historii Korony. Przed sezonem 2009/2010 Malarczyk został włączony do pierwszego składu„żółto-czerwonych”. Stoper zadebiutował w piłkarskiej elicie w zespole trenera Marka Motyki 30 października 2009 roku w domowym starciu z Wisłą Kraków (2:3). W swoim premierowym występie zobaczył czerwoną kartkę za dwie żółte i zszedł z boiska w 78. minucie.


W tej samej kampanii rozgrywkowej zapisał na swoim koncie jeszcze cztery kolejne potyczki. Podstawowym zawodnikiem kieleckiej ekipy stał się natomiast w drugiej połowie rozgrywek 2010/2011 za kadencji Marcina Sasala. Od tamtego momentu był wiodącym graczem Korony, w której jako pierwszy wychowanek rozegrał 100 meczów w Ekstraklasie. Z zespołu odszedł dwukrotnie, po raz pierwszy na początku sezonu 2015/2016 kiedy to dokonał się transfer do angielskiego Ipswich Town. W ekipie „Traktorzystów” rozegrał zaledwie sześć spotkań, w tym w ramach EFL Cup przeciwko Manchesterowi United na Old Trafford, walcząc m.in. z legendarnym Wayne’em Rooneyem (0:3).


Po powrocie z Wysp Brytyjskich gdzie zanotował jeszcze wypożyczenie do Southend United (rozegrał w nim dwie potyczki) dołączył do Cracovii. W ekipie „Pasów” grał pod wodzą m.in. obecnego trenera Korony Jacka Zielińskiego (w sumie rozegrał 36 meczów, jeden gol i cztery asysty). Później (wiosną 2018 roku) powrócił do Korony, z którą pożegnał się w sierpniu 2019 roku. Drugie odejście z Kielc zaprowadziło popularnego „Malara” do Gliwic. W Piaście przez dwa sezony rozegrał 29 meczów, w których zdobył dwa gole.

Po raz ostatni do stolicy regionu świętokrzyskiego Piotr Malarczyk powrócił natomiast w pierwszoligowych rozgrywkach 2021/2022. Był liderem obrony, która awansowała do piłkarskiej elity po dwóch latach nieobecności. Po wywalczeniu promocji Malarczyka zaczęły dotykać problemy zdrowotne, z którymi borykał się już w Anglii i grał tylko epizodycznie. W sumie w „żółto-czerwonej” koszulce 33-letni zawodnik wybiegał na boisko 231 razy, trzynastokrotnie trafiając do siatki rywali i dwukrotnie asystując kolegom z drużyny. W obecnej kampanii zanotował trzy mecze na początku sezonu z Pogonią Szczecin (0:3), Legią Warszawa (0:1) oraz Stalą Mielec (2:1).

Pożegnanie
Dziś (15 maja) kielecki klub poinformował, że najbliższa konfrontacja z Rakowem Częstochowa będzie ostatnią w karierze Piotra Malarczyka. Przypomnijmy, że bilety na mecz z „Medalikami” sprzedawane za pośrednictwem strony internetowej klubu i Sklepu Kibica zostały wyprzedane (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ). Będzie to zarazem pożegnanie jednej z legend Korony.
"Jestem dumny, że mogę zakończyć karierę w klubie, w którym się wychowałem i który jest moim domem. Jestem dumny, że mogłem reprezentować Żółto-Czerwone barwy i jestem dumny, że w sobotę po raz ostatni jako kapitan wyprowadzę zespół Korony!".
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) May 15, 2025
Malar, po prostu dziękujemy za… pic.twitter.com/qkGJoeXclH
– Nie jest łatwo zacząć kiedy nadszedł czas, żeby kończyć. Jak byłem małym dzieckiem, podawałem piłki na stadionie przy ulicy Szczepaniaka, zawsze marzyłem o tym, żeby któregoś dnia założyć tą oto „żółto-czerwoną” koszulkę i być zawodnikiem pierwszego zespołu Korony Kielce. To było moje dziecięce marzenie, które udało mi się spełnić ponad 15 lat temu. 15 lat które dało mi wiele wspaniałych wspomnień wiele cudownych momentów wiele też trudnych chwil, które ukształtowały mnie jako człowieka. Jestem dumny, że się tutaj wychowałem. Jestem dumny, że mogłem reprezentować te „żółto-czerwone” barwy. I jestem dumny też z tego, że w sobotę po raz ostatni jako kapitan wyprowadzę zespół Korony do walki na to zielone boisko, które przez tyle lat było moim domem Jestem dumny z tego, że mogę zakończyć swoją... Swoją historię przygodę czy karierę w klubie, w którym tą historię zaczynałem, w klubie, w którym się wychowałem, w który klubie jest moim domem i będę bardzo wdzięczny jeśli... w sobotę pojawicie się na stadionie i razem ze mną przeżyjecie ten ostatni mój wieczór jako zawodnik. Mam nadzieję, że to będzie radosny wieczór dla nas wszystkich, bo tak jak Wam powiedziałem, to chcę to powtórzyć jeszcze raz. Jestem dumny z tego, że się tutaj wychowałem. Jestem dumny z tego, że mogłem zakładać tą „żółto-czerwoną” koszulkę i chciałem Wam za te wszystkie lata podziękować – powiedział zawodnik w materiale klubowych mediów.
Sobotni mecz (17 maja) na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa rozpocznie się o godzinie 20.15.
Fot. Archiwum CKsport.pl





