Do siedmiu razy sztuka! Korona pokonała Raków
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała z Rakowem Częstochowa 3:2. Po sześciu meczach bez zwycięstwa z „Medalikami” z rzędu „żółto-czerwoni” sięgnęli po komplet punktów. Na listę strzelców na Exbud Arenie wpisali się Mariusz Stępiński (dwukrotnie z rzutów karnych) oraz Camilo Mena, a także Lamine Diaby-Fadiga i Bogdan Mirčetić dla gości.
W porównaniu do wtorkowego meczu z Górnikiem Zabrze w składzie ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do jednej zmiany. Camilo Mena zastąpił Martina Remacle.
Od początku pojedynku obie drużyny szukały swoich szans na bokach boiska, ale akcje czy to Meny czy Tomasza Pieńko nie przynosiły zamierzonych efektów oprócz zamieszania. W 15. minucie po dośrodkowaniu Michaela Ameyawa i zgraniu Slobodana Rubežicia przed szasną stanął Mariusz Stępiński, ale Kacper Trelowski instynktownie zatrzymał ją na linii bramkowej.
Chwilę później kapitan gości Bogdan Racovițan sfaulował Wiktora Długosza. Po analize VAR stwierdzono, że przewinienie miało miejsce w polu karnym i „żółto-czerwoni” otrzymali swoją szasnę z jedenastego metra. Do rzutu karnego podszedł Mariusz Stępiński i pewnie umieścił futbolówkę w siatce Rakowa (1:0)!
Rozpoczynamy sobotnie strzelanie w @_Ekstraklasa_! Korona prowadzi z Rakowem po rzucie karnym ⚽ ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/ut6mEzuuCH
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 19, 2026
Nie minęło 60 sekund, a strzelec bramki zgrał do Ondřeja Ling. Czech uderzył sprzed „szesnastki”, lecz wysoko nad poprzeczką. Lepiej ustawiony celownik miał rodak Lingra, ale strzał Patrika Hellebranda z 24. minuty pewnie chwycił Trelowski.
Mistrzowie Polski z sezonu 2022/2023 odpowiedzieli w 31. minucie główką Mahira Emreliego, jednak znakomitą paradą popisał się Xavier Dziekoński. Na ten sygnał ostrzegawczy świetnie zareagowali gospodarze, którzy za sprawą kapitalnego rajdu Camilo Meny podwyższyli prowadzenie (2:0)!
Raków bezradny w Kielcach! Mena podwyższa na 2:0 dla Korony! ⚽ ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/9IefOaGE0y
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 19, 2026
W 42. minucie swoich sił z dystansu spróbował Michael Ameyaw, lecz jego strzał wylądował w rękach Trelowskiego. Do końca pierwszej połowy podopieczni Jacka Zielińskiego kontrolowali wydarzenia na murawie i na przerwę drużyny zeszły przy zasłużonym prowadzeniu Korony 2:0.
Po zmianie stron „Medaliki” przejęły inicjatywę i zaczęły dłużej utrzymywać się przy piłce. Dobrze ustawieni w defensywie „Koroniarze” ograniczali jednak zapędy rywali i próbowali odpowiadać kontratakami.
W 54. minucie Xavier Dziekoński czujnie sparował na rzut rożny bardzo mocne uderzenie Tomasza Pieńki. W odpowiedzi cztery minuty później sprzed pola karnego strzelił Michael Ameyaw, lecz nie zdołał pokonać golkipera. Niestety po chwili Jean Carlos zagrał do Oskara Repki, a ten wystawił piłkę Laminowi Diaby'emu-Fadidze i Gwinejczyk zmniejszył dystans między ekipami (2:1).
Piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego spróbowali natychmiast zaregować, ale próbę Lingra zatrzymał Trelowski. W 60. minucie Pieńko kopnął w nabiegającego Menę i Kielczanie otrzymali kolejny rzut karny. Kapitan Korony znów był bezbłędny z „jedenastki” i tablica wyników wskazywała 3:1!
Wymiana ciosów w Kielcach! Fadiga i Stępiński trafiają do siatki, a Korona wciąż na dwubramkowym prowadzeniu ⚽ ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/y1Kn68bxEJ
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 19, 2026
Strzelec bramki dla „czerwono-niebiescy” w 69. minucie próbował zmniejszyć straty uderzeniem z przewrotki, lecz nieznacznie chybił. Sto dwadzieścia sekund później kibice na Exbud Arenie mogli obejrzeć kolejny pojedynek Ameyaw kontra Trelowski, jednak znów górą był bramkarz dwukrotnych zdobywców Pucharu Polski.
Podopieczni Tomasza Kaczmarka w kolejnych minutach nie byli w stanie przejąć kontroli nad potyczką, a miejscowi kontrowali wydarzenia na murawie. „Żółto-czerwoni” częściej gościli na połowie rywali i zbliżali się do ich bramki.
Częstochowianie mogli wykorzystać jedyny nadarzający się kontratak w 81. minucie, jednak znów kapitalną paradą popisał się Xavier Dziekoński. Sześćdziesiąt sekund później kielecki bramkarz był jednak bezradny przy znakomitym strzale Bogdana Mirčeticia (3:2)
Jest gol kontaktowy dla Rakowa! Pytanie, czy nie za późno by powalczyć o remis ???? ???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/GGzFj36J0d
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 19, 2026
Dwukrotni zdobywcy Superpucharu Polski mieli kolejną szansę po kontrze Ádina Molnára, który z łatwością ograł Norberta Barczaka, ale na szczęście nabiegający Ariel Mosór wybił futbolówkę na rzut rożny. Mimo nerwów w końcówce gospodarze utrzymali prowadzenie i zanotowali pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie!
W najbliższych tygodniach czeka piłkarzy przerwa na mecze kadr narodowych. W jej trakcie Korona rozegra mecz sparingowy z Legią Warszawa (w sobotę 3 października o godzinie 12.00 w Legia Training Center w Książenicach). Do ligowej rywalizacji „żółto-czerwoni” powrócą natomiast w niedzielę 11 października, gdy wyjadą do Szczecina na pojedynek z miejscową Pogonią (początek o 17.30).
Korona Kielce – Raków Częstochowa
3:2 (2:0)
20' 61' Stępiński (k), 33' Mena – 58' Diaby-Fadiga, 82' Mirčetić
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz (70' Barczak), Rubežić, Mosór, Pięczek – Lingr (90+2') Gustafson, Jakubczyk, Hellebrand, Mena (70' Fassbender), Ameyaw – Stępiński (80' Bąk).
Ostatni mecz: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Mosór, Pięczek – Lingr, Jakubczyk, Remacle, Hellebrand, Ameyaw – Stępiński.
Raków Częstochowa: Trelowski – Svarnas, Racovitan, Brosson (67' Mirčetić) – Pieńko (67' Perović), Bulat (80' Brusberg), Repka, Jean Carlos – Makuch (67' Basse), Emreli (80' Molnár), Diaby Fadiga.
Żółte kartki: Jakubczyk, Fassbender (Korona) – Pieńko, Mirčetić (Raków)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 11 377.
Fot. Patryk Cudzik




