Korona podejmie mistrza. Czas na „żółto-czerwone derby”
W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok. „Żółto-czerwone derby” będą kolejną potyczką, którą z wysokości trybun obejrzy komplet widzów.
Jagiellonia Białystok zajmuje trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, mając na koncie 55 punktów po 29 rozegranych kolejkach. Drużyna Adriana Siemieńca wygrała szesnaście spotkań, zremisowała siedem i przegrała sześć strać. Jej strata do liderujących – Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań – wynosi tylko cztery punkty. „Jagiellończycy” po zdobyciu historycznego tytułu mistrzowskiego przed rokiem, po raz pierwszy zagrali w fazie ligowej europejskich pucharów. W Lidze Konferencji doszli do fazy ćwierćfinału, w którym odpadli po dwumeczu z hiszpańskim Betisem (0:2, 1:1).
– Nie ma żadnych symptomów ku temu, abyśmy mieli odpuścić te ostatnie pojedynki. Oczywiście mamy duży szacunek za to co zrobili w ostatnich miesiącach. Nie trzeba do tego meczu nikogo motywować. My z pewnością chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i powalczyć z nimi jak równy z równym. Wiemy, że są podrażnieni stratą punktów z Zagłębiem, przez co ucieka im ten duet prowadzący, ale na pewno będzie to mega zmotywowany zespół. Możemy być jednak pewni, że my także tacy będziemy – docenił rywala Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
Jaki wynik satysfakcjonowałby kielczan przed rozpoczęciem konfrontacji z bardzo silnym zespołem z Podlasia?
– Zaczynamy mecz z myślą walki o trzy punkty i z tego punktu wychodzimy. Jednak na to, co później wydarzy się na boisku działa wiele składowych. Będziemy walczyć o pełną pulę – zaznaczył Wojciech Kamiński, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Wychowanek Piasta Gliwice wskazał także, iż szczególną uwagę graczy ze stolicy województwa świętokrzyskiego powinni przekuć ofensywni piłkarze rywala.
– Jagiellonia ma bardzo jakościowych zawodników z przodu, którzy potrafią bardzo dobrze utrzymać piłkę. Dokładają także świetne operowanie nią, także wydaje mi się, że na tych graczy musimy zwrócić szczególną uwagę – analizował.
W ostatnim ligowym pojedynku z Piastem Gliwice boisko z kontuzją opuścił Adrian Dalmau. Czy uraz Hiszpana oznacza dla niego koniec sezonu? – Adrian ma naciągnięcie pierwszego stopnia mięśnia dwugłowego uda. Według naszych fizjoterapeutów jego przerwa potrwa około trzech tygodni. Zakładamy, że na mecz z Rakowem Częstochowa będzie dostępny – podkreślił przed spotkaniem szkoleniowiec kielczan.
W przypadku zobaczenia żółtej kartki w starciu z białostoczanami w spotkaniu z GKS-em Katowice mogą pauzować Marcus Godinho, Shuma Nagamatsu, Nono, a także Pau Resta. W ekipie gości ze względu na nadmiar żółtych kartek będzie natomiast pauzował napastnik Lamine Diaby-Fadiga (26 meczów, 3 gole i 1 asysta).
Arbitrem spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. 47-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Arkadiusz Kamil Wójcik i Tomasz Niemirowski. Sędzią technicznym będzie zaś Albert Różycki. Na wozie VAR zasiądą Paweł Raczkowski oraz Marcin Borkowski.
Będzie to 34. w historii ekstraklasowe starcie Korony z Jagiellonią. W dotychczasowych potyczkach dziewięciokrotnie triumfowali kielczanie, dziesięć razy zespoły podzieliły się punktami i czternastokrotnie triumfowali białostoczanie. W rundzie jesiennej 27 października na Chorsten Arenie lepsi okazali się rywale 1:3. Na listę strzelców wpisali się Adrian Dalmau, a dla mistrzów Polski Nené, Jesus Imaz oraz Darko Churlinov.
Niedzielne spotkanie (27 kwietnia) przy Ściegiennego 8 rozpocznie się o godzinie 12.15.
Fot. Grzegorz Ksel





