Zieliński: Postaramy się skoczyć Jagiellonii do gardła

25-04-2025 14:30,
Piotr Okła

W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok. – Postaramy się skoczyć Jagiellonii do gardła i nie ułatwiać jej zadania – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.

W najbliższej potyczce Korona będzie musiała sobie radzić bez najlepszego strzelca drużyny Adriana Dalmau (o czym więcej przeczytasz TUTAJ). Czy jest to szansa dla młodego Daniela Bąka?

– To otwiera wiele szans. Jest możliwość występu zarówno Daniela jak i Jewgienija Szykawki. Wiadomo, że tracimy zawodnika, który strzelił dla nas dziesięć goli i to nie jest absencja ot, taka sobie. Szkoda, że akurat zdarzyło się to w końcówce sezonu. Mam nadzieję, że zarówno „Szyki” jak i „Bączek” godnie go zastąpią – wskazał.

Dobre recenzje po swoim pierwszym występie w wyjściowym składzie zebrał Wojciech Kamiński. Pomocnik, który z konieczności zastąpił pauzującego za nadmiar żółtych kartek Miłosza Trojaka na pozycji stopera, poradził sobie bardzo pewnie.

– Wojtek od dłuższego czasu wysyła dobre sygnały, dlatego ostatnio wystąpił w Gliwicach. Myślę, że dobrze, iż akurat w tak trudnym momencie dla nas wszedł i dał sobie radę. Natomiast teraz mamy różne możliwości manewru i zestawienia tego składu. Mamy do spotkania jeszcze dwa dni, oczywiście już jest przygotowany plan na to starcie, ale przede wszystkim będą decydować w nim detale. Jutro zobaczymy na treningach, jak to wszystko będzie wyglądało zdrowotnie. Cała dwudziestka jest brana pod uwagę do gry – podkreślił.

Z 30 czerwca kończą się umowy pokaźnej liczby zawodników kieleckiego klubu. W ostatnich dniach poinformowano o parafowaniu nowych kontraktów Huberta Zwoźnego oraz Miłosza Strzebońskiego. Co z innymi graczami?

– Myślę, że najlepiej jest wówczas, gdy o takich rozmowach jest cicho. One oczywiście trwają, natomiast ja akurat ich nie prowadzę, a to jest w gestii właściciela i dyrektora sportowego. Nie zagłębiamy się nad tym jako sztab, bo mamy swoją robotę do wykonania. Każdy z chłopaków ma jeszcze szansę do pokazania się, także spokojnie, to wszystko toczy się swoim rytmem. Rozmowy trwają, z niektórymi graczami jest bliżej ich sfinalizowania, a z innymi dalej. Jednak wszystko zmierza do szczęśliwego końca – odparł enigmatycznie. 

Jagiellonia Białystok zajmuje trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, mając na koncie 55 punktów po 29 rozegranych meczach. Drużyna Adriana Siemieńca wygrała szesnaście spotkań, zremisowała siedem i przegrała sześć. Jej strata do liderujących – Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań – wynosi tylko cztery punkty. „Jagiellończycy” po zdobyciu pierwszego tytułu mistrzowskiego przed rokiem, po raz pierwszy zagrali w fazie ligowej europejskich pucharów. W Lidze Konferencji doszli do fazy ćwierćfinału, w którym odpadli po dwumeczu z hiszpańskim Betisem (0:2, 1:1). 

– Nie ma żadnych symptomów ku temu, abyśmy mieli odpuścić te ostatnie pojedynki. Oczywiście mamy duży szacunek za to, co zrobili w ostatnich miesiącach. Nie trzeba do tego meczu nikogo motywować. My z pewnością chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i powalczyć z nimi jak równy z równym. Wiemy, że są podrażnieni stratą punktów z Zagłębiem, przez co ucieka im ten duet prowadzący, ale na pewno będzie to mega zmotywowany zespół. Możemy być jednak pewni, że my także tacy będziemy – podkreślił.

– Nie spodziewam się ze strony Jagiellonii żadnej taryfy ulgowej i tego, że będą zmęczeni. Oni z tego swojego kryzysu fizycznego, jaki tam był ostatnio, pomału wyjdą. Intensywność to słowo w kontekście naszych ostatnich występów często powtarzane, bo staramy się tak grać. Jednak szczerze powiedziawszy, to każdy z polskich trenerów chciałby mieć 52 mecze za sobą i być w sytuacji Jagiellonii. To jest tylko element, ku temu, że należą im się głębokie ukłony za to, co zrobili. Wyciągnęli wnioski z błędów innych zespołów i radzili sobie na dwóch frontach bardzo dobrze. Ja się bardzo cieszę, że pokazali, że można, że jakiś stereotyp w polskiej piłce został przełamany. My jednak postaramy się skoczyć Jagiellonii do gardła i nie ułatwiać jej zadania – dodał 64-latek.

Na Exbud Arenie mają zjawić się prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza oraz selekcjoner reprezentacji narodowej Michał Probierz. Czy podziała to mobilizująco na kielczan?

– Myślę, że wizyta selekcjonera na każdym pojedynku działa mobilizująco na zawodników. Szczególnie tych polskich, będących w kręgu zainteresowań lub będących poza nim, a chcących do niego wskoczyć. Uważam, że dla nas największą mobilizacją jest gra przy pełnej publiczności i przyjazd aktualnego mistrza Polski. Chcemy postawić się mistrzom. To, że będzie selekcjoner, to super i dobra wiadomość dla niektórych graczy, ale bardziej skupiamy się na tym, „iż szlachectwo zobowiązuje”, to, że gramy z „Jagą” – wskazał. 

O Jagiellonii jako zespole

– Zawsze podchodzimy całościowo do spotkań. W Jagiellonii nie ma jakiś niuansów typu indywidualne krycie. To zespół, który gra kompaktowo i jest fajnie zbilansowany. Ich siłą jest właśnie zespół. To, że Pululu czy Imaz coś indywidualnie zrobią, to świadczy o tym, iż są to gracze o klasie topowej w naszej lidze. Jeśli spojrzymy na nich przez pryzmat ostatnich starć, to większość piłkarzy trzymała równy poziom i dzięki temu osiągali dobre wyniki – opisywał.

Czy postawa Zagłębia Lubin, które wygrało ostatnio w Białymstoku to drogowskaz?

– Przygotowywaliśmy się do Jagiellonii bardzo mocno. Pokazywaliśmy zawodnikom fragmenty meczu z Zagłębiem Lubin, które było zdeterminowane i mądrze ustawiło się na Jagiellonię. Dla nas również inne spotkania to wskazówki. Interesują nas mecze, w których grali na trójkę w obronie tak jak my, więc to też dodatkowe informacje. Jednak bez względu na co my będziemy w analizach zwracać uwagę, to my musimy zrobić to co sobie zakładaliśmy. Jeśli będzie to powtarzalne i działo się w dłuższym okresie to będzie dobrze – podkreślił.

O pierwszym starciu przegranym 1:3

– Z takim przeciwnikiem trzeba być konsekwentnym przez pełne 90 minut. Chwila drzemki w tym spotkaniu może nas wiele kosztować, jak to miało miejsce w Białymstoku. W szczególności przy bramce na 1:2. Jesteśmy mądrzejsi o te doświadczenia i będziemy chcieli to wykorzystać i zaprezentować się ze zdecydowanie lepszej strony – zaznaczył.

O ewentualnej pięciomeczowej szansie dla Daniela Bąka

– To jest wyolbrzymianie sytuacji. Trudno mówić o pięciu meczach testu dla chłopaka, który dopiero wchodzi do poważnej piłki. Dajmy mu się ograć. Mamy plan na Daniela i absolutnie nie mówimy tutaj o żadnych testach, niech wchodzi i prezentuje się jak najlepiej wchodząc na boisko – podsumował Jacek Zieliński.

Niedzielne spotkanie (27 kwietnia) przy Ściegiennego 8 rozpocznie się o godzinie 12.15.

Fot. Mateusz Kaleta

POLECAMY: FOTOGRAF KIELCE ŻANETA KOSMALA 

 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

W meczu 7. kolejki Ligi Centralnej Kobiet Korona Handball Kielce wygrała w hali przy ulicy Krakowskiej z ENEĄ Piłką Ręczną Poznań 36:26. Najskuteczniejszą zawodniczką w kieleckim zespole była Magdalena Berlińska, która zdobyła siedem bramek.
Poznaliśmy terminarz drugiej fazy Ligi Mistrzów. Industria Kielce w grupie II zmierzy się ze Sportingiem, GOG, Barceloną i Dinamem Bukareszt.
Po zajęciu drugiego miejsca w grupie F Industria Kielce awansowała do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. W grupie II Kielczanie będą rywalizować wraz ze Sportingiem, GOG, Barceloną, Dinamo Bukareszt oraz Magdeburgiem.
Siedem drużyn z PKO BP Ekstraklasy odpadło w 1/16 finału STS Pucharu Polski sezonu 2026/2027. Do następnej fazy awansowali natomiast dwaj trzecioligowcy!
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Po meczu swoimi opiniami podzielili się Rafał Mamla i Wiktor Długosz, zawodnicy „żółto-czerwonych”.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Po meczu swoją opinią podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce odpadła z dalszej rywalizacji po porażce 1:2 z Polonią Warszawa. Fatalna postawa w ofensywie „żółto-czerwonych” sprawiła, że to pierwszoligowiec cieszył się z awansu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z KGHM Zagłębiem Lubin.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Piotra Stokowca będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Oczywiście transmisja z tej potyczki będzie dostępna w telewizji oraz w internecie.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Po meczu swoimi opiniami podzielili się przedstawiciele „żółto-biało-niebieskich” Kamil Siedlarz i Michał Olejniczak.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball 40:35. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Kiryl Rabchynski.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. „Żółto-czerwonych” czeka wymagające starcie z wiceliderem Betclic 1. Ligi, ale podopieczni trenera Roberta Kolendowicza, wspierani przez komplet swoich kibiców, mierzą w wygraną i awans do kolejnej rundy.
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. Swoją opinią przed spotkaniem podzielił się Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W kolejnej w sezonie 2026/2027 CKsportowej sondzie na MVP meczu Korony Kielce z GKS-em Katowice oddano 363 głosy.
Dwa zwycięstwa i brązowy medal – to dorobek zawodników Fortis Bilard Kielce podczas ostatnich turniejów Pucharu Polski. Na najwyższym stopniu podium stanęli Izabella Jońska i Michał Turkowski, a trzecie miejsce wywalczył Jakub Hajduk. Przed kielczanami kolejne wyzwanie, tym razem na arenie międzynarodowej.
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach ogłosił nabór na stanowisko kierownika Zespołu Obiektów Sportowych. Osoba, która obejmie tę funkcję, będzie odpowiadać za zarządzanie miejskimi obiektami sportowymi, w tym stadionem przy ulicy Ściegiennego, na którym swoje mecze rozgrywa Korona Kielce. Termin składania aplikacji upływa 5 listopada.
Slobodan Rubežić otrzymał powołanie do reprezentacji Czarnogóry na listopadowe mecze Ligi Narodów UEFA. Środkowy obrońca Korony Kielce znalazł się w kadrze na dwa ostatnie spotkania fazy grupowej rozgrywek.
Selekcjoner reprezentacji Czarnogóry Zoran Roganović ogłosił listę 16 zawodników powołanych na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród wybranych szczypiornistów znalazł się Milorad Bakić, lewy rozgrywający Industrii Kielce.

W ostatniej kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. – Nie mają nic do stracenia – powiedział przed tym kluczowym starciem Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 1/16 finału STS Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa.
Listopad 2026 roku będzie dla szczypiornistów Industrii Kielce niezwykle intensywnym miesiącem pełnym emocji na krajowych parkietach, w którym kielecki zespół stoczy ważne pojedynki w ramach LOTTO Superligi, w tym „Świętą Wojnę”.
Zawodnicy Korony Kielce Xavier Dziekoński, Patrik Hellebrand i Wiktor Długosz zostali nominowani do najlepszej jedenastki 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy po domowym starciu z GKS-em Katowice (1:0).
Rezerwy i trzeci zespół Korony Kielce nie zaliczą minionej kolejki do udanych. Zarówno Korona II w Betclic 3. Lidze, jak i Korona III w KEEZA 4. Lidze musiały uznać wyższość swoich rywali w meczach wyjazdowych.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group