Lijewski przed Opolem: Dla nas kluczowe jest skupienie się na wykańczaniu akcji
W drugim starciu ćwierćfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Stegu Arenie z Corotop Gwardią Opole. – Jestem przekonany, że każda nasza próba wejścia w strefę przeciwnika może po prostu boleć – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Wicemistrzowie Polski w pierwszym pojedynku fazy play-off wygrali 44:20. Jeśli zatriumfują w najbliższej konfrontacji to awansują do półfinału zmagań.
– Chcielibyśmy wygrać ten mecz i zamknąć serię 2:0, ale też czasami jest tak, że łatwo się mówi, a trudno się robi. Na pewno po pierwszym meczu Bartek Jurecki dał im dużą burę, bo w play-offach rzadko kiedy się zdarza, że drużyna przegrywa 24 trafieniami. To dużo, jednak i wydaje mi się, że aż taka duża różnica między oboma drużynami nie występuje. Myślę, że u siebie w domu drużyna Gwardii Opole zagra zupełnie inaczej. Jestem przekonany, że każda nasza próba wejścia w strefę przeciwnika może po prostu boleć. Będą mieli sportową złość i chęć udowodnienia, że nie są aż na tyle gorsi jak to miało miejsce w pierwszym spotkaniu. Dla nas kluczowe jest skupienie się na wykańczaniu akcji. W tej sytuacji, które stwarzamy sam na sam z bramkarzem przeciwnika. Pokazał to nam ostatni sobotni mecz, że Adam Malcher mimo bardzo doświadczonego wieku robi to naprawdę bardzo dobrze. Jak tylko złapie swój rytm to ciężko go pokonać i jeżeli znowu rozgrzejemy bramkarza rywala, to może być problem. Dlatego my dzisiaj chcemy oprócz dużego szacunku, który mamy do Gwardii, to wykańczać akcji będzie, które będą, które do tego, żeby dopiąć celu – analizował.
Okna Kielce: Okna i drzwi do nowego domu
Pojedynkiem z wicemistrzami Polski bogatą karierę zakończy Adam Malcher. Popularny „Jogi” to wieloletni bramkarz, kapitan, reprezentant Polski (zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata w 2009 roku) i legenda Corotop Gwardii Opole.
– Jeżeli ma z tyłu głowy taką informację i taką myśl, że może to być ostatni mecz dla niego w stroju sportowym, to myślę, że motywacji nie potrzebuje. Szkoda było, bo wydaje mi się, że gdyby Gwarda trafiła na innego rywala w play-offach, no to ta przygoda mogłaby trwać jeszcze dłużej. Natomiast wszystko zostaje i zweryfikuje się na boisku. Ja oczywiście Adamowi po skończonej karierze życzę jak najlepiej. Znamy się też osobiście bardzo dobrze, bo graliśmy razem dla reprezentacji Polski, wspólnie też przeżywaliśmy miłe doświadczenie i gorsze momenty w kadrze, więc „Jogi” na pewno zasłużył na ładne pożegnanie – docenił byłego kolegę z boiska.
– To też pokazuje, że „Jogi” jest bramkarzem bardzo dobrym. Ma świetne warunki fizyczne. Mimo takiej dużej postury jest bardzo szybki na nogach. Na pewno Szymek (Wiaderny obecny na konferencji prasowej - przyp. red.) zaraz o nim powie więcej, bo częściej zapewne oddawał rzuty w jego stronę na jego bramkę niż ja. Ale warsztat bramkarski ma bardzo dobry, jest szanowany w naszej Superlidze przez innych zawodników i inne drużyny. Jest to ktoś kto na pewno zapisze się takimi grubymi złotymi zgłoskami, nie tylko w historii Gwardii, ale w ogóle polskiego szczypiorniaka – dodał.
Do meczu w Opolu kielczanie podejdą poważnie osłabieni bez rozgrywających Szymona Sićki, Alexa Dujszebajewa oraz skrzydłowego Arkadiusza Moryty.
– Szymon na razie trenuje indywidualnie, dziś (w środę - przyp.red.) będzie miał rezonans magnetyczny, żeby sprawdzić, czy nie ma jakichś tam poważnych uszkodzeń. Na wyniki badań będziemy musieli poczekać na pewno kilka, kilkanaście godzin i może jutro czy pojutrze dowiemy się, co jest z nim dokładnie.
– Arek cały czas kończy rehabilitację barku, tak jest to wszystko ułożone i zaplanowane przez fizjoterapeutów, że mógł zagrać w finale Pucharu Polski. Natomiast tej rehabilitacji jeszcze nie skończył. Musi go Arek dokończyć i też dmuchamy na zimne w jego przypadku, więc czekamy aż ta rehabilitacja się skończy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Z kolei Hassan pojechał do Egiptu wstawić ząb, który mu został rozbity w meczu z Ligi Mistrzów z Berlinem. Lada dzień powinien być już w Kielcach – zakończył Krzysztof Lijewski.
Drugi mecz rywalizacji Industrii Kielce z Corotop Gwardią Opole odbędzie się w poniedziałek (28 kwietnia) i rozpocznie się o godzinie 18.00.
Fot. Patryk Ptak





