Rogulski przed Opolem: przed sezonem miałbym problem, żeby umieścić ich w ósemce
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Corotop Gwardią Opole. – Trenerzy dbają o to żeby zachować intensywność – powiedział przed spotkaniem Łukasz Rogulski, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
W minioną niedzielę (13 kwietnia) 31-latek sięgnął po pierwsze trofeum w kieleckich barwach. – Wiadomo, że było to moim marzeniem aby wygrać puchar na polskim podwórku. Cieszę się, że mi się to udało i to z takim klubem. To wspaniałe uczucie i mały przedsmak tego, jak możemy czuć się na koniec sezonu, co może być dla nas dodatkową motywacją. Chłopaki wiedzą jak to smakuje, ja jeszcze nie, więc teraz zrobię wszystko abym i ja to poczuł – zaznaczył.
Jak zwycięstwo w finale Pucharu Polski z odwiecznym rywalem z Płocka wpłynęło na drużynę? – Widać od razu gołym okiem na treningu, że atmosfera jest dużo lepsza. Przed meczami była duża koncentracja na dobrym występie i ta praca było dużo cięższa. To zwycięstwo dało nam na pewno taką chwilę oddechu w głowie, że już coś wygraliśmy w tym sezonie. Mamy spokojną głowę aby przygotować się do najbliższych starć. Teraz mamy luźniejszy okres do zresetowania głowy. To było czuć, że trochę nas to mentalnie kosztowało, teraz już zaczynamy być gotowi na nowe wyzwania – wskazał obrotowy.
Po odpadnięciu z rozgrywek Ligi Mistrzów kielczanie będą mieli dłuższe przerwy między kolejnymi potyczkami. – Myślę, że nie skłamię jeśli powiem że każdy piłkarz ręczny woli grać niż trenować. Jesteśmy na to gotowi, bo to nie jest niewiadomo co nowego dla nas. Trenerzy dbają o to żeby zachować intensywność. Korzystnie wpłynie na nas na pewno brak podróży. Cykl meczowy zastąpimy mocnymi treningami – podkreślił.
Rywalem 20-krotnych mistrzów Polski w ćwierćfinale Orlen Superligi będzie opolska Gwardia. „Czerwono-niebiesko-biali” zakończyli zmagania fazy zasadniczej rozgrywek na siódmym miejscu. – Szczerze mówiąc przed sezonem miałbym problem, żeby umieścić ich w ósemce. Pokazali jednak że budowanie na młodych i ambitnych zawodnikach z charakterem plus na kilku doświadczonych graczach funkcjonuje i działa. Fajnie że Bartek Jurecki trzyma to w ryzach. To trudny przeciwnik, bo gramy w play-offach więc została sama krajowa czołówka. Do każdego meczu będziemy jednak przygotowywali się jak do finału i myślę, że to nie jest to tylko moje nastawianie, ale wszystkich – podsumował Łukasz Rogulski.
Sobotnia potyczka (19 kwietnia) rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Patryk Ptak





