Lijewski przed Opolem: to drużyna dobrze zbilansowana
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Corotop Gwardią Opole. – Musimy pamiętać o meczu z rundy rewanżowej, gdzie mieliśmy duże problemy w obronie, bo daliśmy im na za dużą swobodę i trudno było ich zatrzymać – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Corotop Gwardia Opole zakończyła sezon zasadniczy Orlen Superligi 2024/2025 na siódmym miejscu z dorobkiem 41 punktów po 26 meczach. Na ich dorobek złożyło się czternaście zwycięstw (dwa po rzutach karnych) oraz dwanaście porażek (w tym jedna po rzutach karnych).
– Jesteśmy w tym miejscu, w którym chcieliśmy być. Gramy jako druga z siódmą drużyną w tabeli po fazie zasadniczej. Ta ekipa swój cel już osiągnęła awansując do play-off i zapewniając sobie byt na kolejne rozgrywki. Taki był też cel stawiany przed Bartkiem Jureckim. Nastawiał swój zespół tak, aby awansować do ósemki. Teraz mają już spokojną głowę o swoją pozycję na nowy sezon. Jednak to drużyna dobrze zbilansowana mająca dużo dobrych młodych i doświadczonych zawodników. Antoni Łangowski, Adam Malcher i Piotr Jędraszczyk, który fajnie tę grę prowadzi, do tego Andrzej Widomski. Fajnie ta drużyna wygląda szczególnie w ataku. Musimy pamiętać o meczu z rundy rewanżowej, gdzie mieliśmy duże problemy w obronie, bo daliśmy im na za dużą swobodę i trudno było ich zatrzymać. Tę lekcję musimy odrobić i musimy dobrze przygotować się na to spotkanie – analizował
Nie możesz przez cały sezon mieć, nie mówię stu, ale nawet 95 procent formy. Czasami ten zjazd fizyczny nastąpić. W ostatni weekend nasza drużyna była bardzo dobrze przygotowana. Słusznie Krzysztof Paluch zaplanował teraz redukcję obciążeń fizycznych i biegowych, a chłopaki dzięki temu odpoczęli. Od dziś (czwartek 17 kwietnia z przyp. red.) dokładamy jednak już tę intensywność – dodał.
Czy zwycięski finał Orlen Pucharu Polski z Orlenem Wisłą Płock da kielczanom przewagę mentalną w końcówce sezonu?
– Jest więcej czasu na trenowanie. Przez brak Ligi Mistrzów tych treningów będzie więcej. Jeśli wygramy sześć kolejnych meczów, to będzie dobrze i sezon się pozytywnie skończy. Treningi są tak rozpisane żeby z tych obciążeń zejść a gdy będzie odpowiedni moment dokręcić przysłowiową śrubkę i być w jak najlepszej dyspozycji na decydujące spotkania – zaznaczył.
Do treningów z zespołem wraca kontuzjowany Cezary Surgiel. Skrzydłowy zmagał się ostatnio z kontuzją pleców.
– Czarek zaczął truchtać i indywidualnie się przygotowywać pod okiem Tomasza Mgłośka i dziś zaczyna treningi z drużyną. To nie jest tak, że to zejdzie samo po tabletkach, bo to sprawy neurologiczne przebiegające trochę dłużej lub krócej w zależności od zawodnika – tłumaczył były reprezentant Polski.
Kapitalne spotkanie z „Nafciarzami” rozegrał Igor Karacić. Chorwat rzucił osiem bramek i był obok Klemena Ferlina najlepszy na placu gry.
– Jakby Igor miał dostać luzowanie to wszyscy by musieli (śmiech). Pokazał klasę i wykonał świetnie robotę. Ma 35 lat a grał w finale Pucharu Polski jak młody bóg. Tego mu życzę aby do końca przygody w kieleckim klubie właśnie tak grał – zakończył Krzysztof Lijewski.
Sobotnia potyczka (19 kwietnia) rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Patryk Ptak





