Lijewski po Wybrzeżu: To jest też pozytywna lekcja
W 25. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z PGE Wybrzeżem Gdańsk 31:28. – Taki obrazek mieliśmy też w pierwszej rundzie w ERGO Arenie i tutaj było „kopiuj-wklej” – powiedział o spotkaniu Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
Wicemistrzowie Polski na pierwsze prowadzenie w spotkaniu wyszli dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy (15:14), a przez całe starcie nie osiągnęli większej przewagi bramkowej – Na przedmeczowej konferencji uczulałem i mówiłem, że na pewno łatwo nie będzie, bo Gdańsk ma papiery na to, aby grać dobre, agresywnie i zwycięsko. Taki obrazek mieliśmy też w pierwszej rundzie w ERGO Arenie i tutaj było „kopiuj-wklej”. Gdańszczanie zagrali bez presji, bo wiedzieli, że nie są faworytem i mogli się zaprezentować na sportowym luzie – wskazał.
My natomiast mieliśmy 13-14 błędów technicznych, dużo rzutów poza bramkę i celowanie w obramowanie. Gdy to zliczysz, to dajesz mnóstwo szans przeciwnikowi na bieganie do kontry i łatwe trafienia. To jest też pozytywna lekcja, że gdy Ci nie idzie i grasz na takim zmęczeniu po starciu z Berlinem fizycznym i mentalnie, to potrafisz się z tych kłopotów wykaraskać i wygrać taki nerwowy mecz – dodał były reprezentant Polski.
Na parkiet powrócił kontuzjowany w ostatnich dniach Łukasz Rogulski. Czy ze zdrowiem obrotowego wszystko jest w porządku? – Tak, ma jeszcze bandaż na kolanie, który go chroni, myślę, że głównie mentalnie, bo coś tę nogę trzyma. Nie narzeka jednak na żaden ból, więc dobrze, że wskoczył z powrotem do składu. Potrzebujemy każdego zawodnika, bo zbliżają się dla nas najważniejsze starcia i każdy zdrowy gracz jest na wagę złota – podsumował Krzysztof Lijewski.
Fot. Industria Kielce





