Wykonać kolejny krok. Korona podejmie zespół ze strefy spadkowej
W 24. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Puszczą Niepołomice. Będzie to kolejna okazja dla „żółto-czerwonych” do zdobycia arcyważnych punktów z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.
Kielczanie wyśmienicie weszli w kalendarzową rundę wiosenną. W pięciu spotkaniach nie ponieśli porażki, zdobywając jedenaście punktów. Czy będą musieli sobie radzić z presją roli faworyta w najbliższej konfrontacji? – W Ekstraklasie każdy może wygrać z każdym. Stąd do każdego przeciwnika trzeba podchodzić tak samo, pod żadnym pozorem nie można Puszczy ani żadnego innego rywala lekceważyć. Fokusujemy się tylko na najbliższym meczu – powiedział przed spotkaniem Jakub Konstantyn, zawodnik „żółto-czerwonych”.
Puszcza Niepołomice zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli z dorobkiem 22 punktów po rozegraniu 23 spotkań. W tym sezonie wygrała tylko pięć razy, zanotowała siedem remisów oraz aż zanotowała aż jedenaście porażek. W ostatniej potyczce przeciwko Motorowi Lublin dwóch piłkarzy „Żubrów” obejrzało żółte kartki, które skutkują pauzą a meczu z Koroną. Chodzi o obrońców Piotra Mrozińskiego oraz Dawida Szymonowicza.
– Nie ma podstaw ku temu, aby nasza postawa się zmieniła. My nadal zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znajdujemy. O utrzymanie walka będzie trwała cały czas i ta tabela się cały czas tasuje. W nas jest dużo pokory mimo tego, że naprawdę idzie nam nieźle. Cały czas pracujemy, żeby być lepszymi. Oczywiście szanujemy i doceniamy zespół Puszczy, bo to szalenie niewygodny przeciwnik. Oni potrafią napsuć krwi każdemu i tutaj nie ma żadnego luzu czy lekceważenia rywala. My chcemy ten mecz zagrać jak najlepiej, na zero z tyłu i zainkasować trzy punkty. Dla nas w tym momencie to najważniejsze spotkanie w tej rundzie – wskazał przed pojedynkiem Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Rywale kielczan skupiają szczególną uwagę w ataku na stałych fragmentach gry. Ich specjalnością są dobre wyrzutu z autu, które niejednokrotnie prowadziły ich do zdobywania bramek.
– Myślę, że Puszcza to zespół też krzywdząco oceniany. Takie tezy, że to tylko ekipa od stałych fragmentów gry. Co by nie mówić, to właśnie one są solą piłki nożnej i ich dobra realizacja to kluczowa rzecz, kosztująca wiele pracy na treningach. Tym bardziej trzeba to docenić. Jesteśmy na to przygotowani, że będzie tutaj sporo walki. My mamy swój plan na grę i chcemy to tak ułożyć, żeby one nie wpłynęły na naszą postawę i końcowy wynik – analizował trener.
Sędzią głównym spotkania 24. kolejki będzie Paweł Malec z Łodzi. 40-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Michał Obukowicz i Maciej Majewski. Sędzią technicznym będzie zaś Damian Gawęcki. Na wozie VAR zasiądą natomiast Piotr Lasyk oraz Marcin Kochanek.
Będzie to czwarte w historii ekstraklasowe starcie Korony z „Żubrami”. W dotychczasowych potyczkach raz triumfowali kielczanie, ekipy dwukrotnie podzieliły się punktami i ani razu po komplet punktów nie sięgnęli niepołomiczanie. W rundzie jesiennej 31 sierpnia na stadionie przy ulicy Kałuży w Krakowie padł bezbramkowy remis.
Piątkowy (7 marca) pojedynek Korony Kielce z Puszczą Niepołomice rozpocznie się o godzinie 18.00.
Fot. Mateusz Kaleta





