Wojda zdecydowała, który inwestor będzie miał pierwszeństwo! Bez niespodzianek
Prezydent Kielc Agata Wojda poinformowała, że podczas Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta, która odbędzie się w przyszłym tygodniu, rajcy zdecydują o sprzedaży Korony Kielce Łukaszowi Maciejczykowi!
Kwestia sprzedaży „żółto-czerwonego” klubu zintensyfikowała swoje oddziaływanie na opinię publiczną już w grudniu. Wówczas włodarz miasta zapowiedziała, że zamierza zrealizować transakcję do końca pierwszego kwartał 2025 roku. Na początku lutego na specjalnie zwołanej konferencji prasowej został przedstawiony Mariusz Sierwierski. Były menadżer gwiazd polskiego sportu nie odpowiedział na dociekliwe pytania dziennikarzy o swoich wspólników. Personalia takowych poznaliśmy dopiero wczoraj (26 lutego) po spotkaniu z radnymi, na którym byli obecni Cezary Kucharski oraz Paweł Caruk.
Z kolei Łukasz Maciejczyk świętokrzyski biznesmen, który jest właścicielem firmy Magnus Tobacco (producenta gilz papierosowych, z miejscowości Skórnice w gminie Fałków w powiecie Koneckim) rozmawiał z miastem o przejęciu Korony. W ubiegły piątek (21 lutego) zakończył audyt w klubie i podtrzymał chęć jego przejęcia (o czym więcej TU). Z kolei kilka dni temu (w poniedziałek 24 lutego) złożył oficjalną ofertę zakupu spółki. Także wczoraj spotkał się z rajcami (więcej o szczegółach piszemy TUTAJ).
Dziś (27 lutego) prezydent Kielc Agata Wojda zwołała briefing prasowy poświęcony przedstawieniu, który z podmiotów przejmie spółkę Korona S.A., która zarządza ekstraklasowym klubem. Najciekawsze wątki konferencji prezentujemy poniżej.
O przeszłości
– Wiem, że w ostatnich dniach można odnieść takie wrażenie, że nie zajmujemy się niczym ponad sprzedażą akcji Korony Kielce, co jest oczywiście nieprawdą. Mamy świadomość, że klub i jego przyszłość budzi ogromne zainteresowanie i także dobre emocje. W tym procesie, który ma ustabilizować sytuację i dać pewną stabilizację przyszłości jesteśmy od dłuższego czasu. Nie jest tajemnicą, że obejmując funkcję prezydentki miasta Kielce, mówiłam o swojej strategii na funkcjonowanie sportu zawodowego w naszym mieście. Ten rodzaj sportu powinien rządzić się swoimi prawami, które są jak najdalej od finansów publicznych. Powinien tym samym zyskać zdrowe zasady funkcjonowania, które są konkurencyjne, co za tym idzie zdrowe zasady finansowania. Dołożyliśmy wszelkich starań i pracy, żeby dojść do tego momentu, w którym jesteśmy. Obserwowaliśmy różne wyzwania, z którymi musieliśmy się mierzyć. Poczynając od rezygnacji z funkcji prezesa Łukasza Jabłońskiego i normowania sytuacji w Koronie. Późniejsze procesy, które doprowadziły nas do tego miejsca to audyt organizacyjno-finansowy czy zmiany personalne wraz ze wzmocnieniem sztabu szkoleniowego. Dzięki temu dzisiaj na stadionie coraz częściej cieszmy się z dobrej gry i pożądanych wyników. Coraz mniej martwimy się o przyszłość Korony w Ekstraklasie. Obok tego wyzwania sportowego najważniejsza jest przyszłość właścicielska i organizacyjna.
O inwestorach
Dziś na stole są dwie oferty. Obie mają tożsamy charakter. W toku długiego procesu negocjacji określiliśmy warunki istotne dla miasta, klubu i spółki. Najważniejsze było dla nas zapewnienie stabilizacji finansowej Korony. W naszych wymaganiach, które zostały zaakceptowane, znajduje się solidne wsparcie finansowe klubu na ten sezon. Będzie to niebagatelna kwota sześciu minilionów złotych, która trafi w formie dokapitalizowania spółki do Korona Kielce S.A.. Gdyby taka kwota była przedmiotem głosowania na radzie miasta, wywołałaby z pewnością spore emocje i niezadowolenie części mieszkańców naszego miasta.
O warunkach sprzedaży
To, że Korona zyska nowego właściciela, który będzie miał pakiet 99% akcji, nie oznacza, że odżegnuje się od związku z klubem i potrzeby jego wspierania. Zobowiązaliśmy się w toku negocjacji, że będziemy wspierać Koronę Kielce roczną kwotą dwóch milionów złotych wykupując usługę promocyjną poprzez sport. Zwiększamy również kwotę na wsparcie tego, co najważniejsze z punktu widzenia samorządu, czyli szkolenia dzieci i młodzieży, to zaś kwota 300 tysięcy złotych rocznie do 2030 roku. W pierwszym okresie chcemy mieć wgląd w to co się dzieje w spółce, więc miasto będzie posiadało członka Rady Nadzorczej do czerwca 2026 roku i jeden procent akcji. To będzie element kontrolny i hamulcowy, co do których ktoś mógłby mieć zakusy –
O procesie negocjacji
– Był to dla nas wymagający proces, który toczył się w zaciszu gabinetów. Ma to swoje plusy i minusy. Nie dostarczaliśmy niepotrzebnych emocji, wadą to, że obniżała się państwa (dziennikarzy - przyp. red.) wiara, że on się toczy. Był on bardzo intensywny, jego efektem jest ten pakiet, który przedstawiłam. W toku negocjacji, które prowadziliśmy, zdecydowaliśmy się przedstawić finalnie Pana Mariusza Sierwierskiego. Wówczas na ostatniej prostej pojawił się nowy inwestor Pan Łukasz Maciejczyk. Chciałabym obydwu podmiotom podziękować za zaangażowanie w ten proces i pewną cierpliwość i wytrwałość – rozpoczęła.
Wojda doceniła wizję prezentowaną przez grupę Siewierskiego. – To skład profesjonalistów, którzy mają ogromne doświadczeni w branży sportowej. W toku wielu rozmów to grupa, która przedstawiła nam bardzo wiarygodny i przemyślany projekt na przyszłość Korony Kielce. Był on przemyślany na lata opierający się na pewnej optymalizacji kosztów, ale nie odżegnywał się od brania odpowiedzialności za klub – wskazała.
– Z kolei Łukasz Maciejczyk to pasja, energia i patriotyzm lokalny, ale także, za co bardzo dziękuję, duża determinacja, żeby na tym ostatnim etapie procesu wejść w tempo, które narzuciło miasto. Ono było mocno wymagające przy wyzwaniach formalno-prawnych. W bardzo szybkim trybie udało nam się doprowadzić do finału, kiedy Pan Łukasz Maciejczyk potwierdził, że jest zainteresowany na tych warunkach przejąć klub w 99% akcji – zaznaczyła.
Włodarz miasta podkreśliła, że dla dobra klubu proces zmiany właścicielskiej powinien jak najszybciej. – Chcemy ten cały proces zakończyć najszybciej jak to możliwe z kilku względów. Po pierwsze kasa Korony Kielce zaczyna w sposób dramatyczny świecić pustkami. Bez zakończenia tego procesu wrócimy do niedobrych rozmów na Radzie Miasta i podlewania politycznym paliwem całego tematu, a to nie służy nikomu. Drugim elementem jest to, żeby klub mógł skupić się na celu sportowym. Dobre ostatnie wyniki nie oznaczają, że możemy być pewni utrzymania, a to jest absolutny priorytet. Jednak, aby dokończyć cały proces sprzedaży, muszę uzyskać zgodę Rady Miasta na sprzedaż Korony Kielce. Muszę tym samym wskazać konkretnego inwestora, co do którego radni będą musieli podjąć decyzję. Po wczorajszym maratonie spotkań z inwestorami przeprowadziłam wiele indywidualnych rozmów z radnymi. Dopytywałem ich o wrażenia, o to, na którą stronę przechyla się szala ich sympatii. Każdy z nich zwracał uwagę na inne rzeczy, ale rozmowy z nimi mają dość jednoznacznie wskazania. Żeby ten projekt miał szanse powodzenia w Radzie Miasta w dniu jutrzejszym skieruję do Karola Wilczyńskiego wniosek o zwołanie Nadzwyczajnej Sesji. Przedstawię w nim projekt uchwały sprzedaży Korony Kielce Panu Łukaszowi Maciejczykowi, czyli spółce Korona Forever. Wiem, że Pan Łukasz jest gotowy na kontakt ze strony dziennikarzy. Zakomunikowaliśmy tą decyzję obu stroną. Z tych rozmów wiem, że projekt Korona Kielce może nas jeszcze zaskoczyć. Może w niedalekim czasie będziemy świadkami jakiegoś sojuszu, jednak to pozostawiam w rękach ewentualnego przyszłego właściciela. Wszystko zależy od decyzji radnych w zakresie uzyskania pełnomocnictwa. Prawdopodobnie sesja odbędzie się w przyszłym tygodniu – zakończyła swoje oświadczenie.
Zdradziła dopytywana przez dziennikarzy, że tylko propozycja właściciela Magnus Tobacco ma realną szansę znaleźć poparcie w Radzie Miasta. – Nie mam wątpliwości po odbytych wczoraj rozmowach, że większość w głosowaniu jest tylko możliwa po stronie Łukasza Maciejczyka. Drugim ważnym elementem było to, iż społeczny klimat i oczekiwanie kibiców. Oni są głównym filarem wsparciem klubu, również opinii publicznej, znacząco jej sympatie skierowane były w stronę Łukasza Maciejczyka. To właśnie te dwa elementy zdecydowały o mojej decyzji. Oba warianty były perspektywiczne z punktu widzenia rozwoju klubu – podkreśliła.
Kontrowersje w opinii publicznej budzi brak wpisania do umowy sprzedaży Korony opcji pierwokupu przez miasto. – Miasto nie zabiegało o pierwokup z dwóch względów. Po pierwsze ze względu na przestrzeń prawniczo-formalną, gdzie pojawiają się wątpliwości czy samorząd może być właścicielem klubów sporotwych na płaszczyźnie zawodowej. Drugi element jest związany z takim wypuszczeniem na szerokie wody. Ono może demobilizować inwestora dając alibi, komfort, że nawet jeśli mój plan na Koronę, determinacja i zarządzanie to mam ten bufor. Prawo pierwokupu niejednokrotnie wpływało na to, że Korona nie była w przypadku problemów perfekcyjnie zarządzana. Z formalnego punktu widzenia to prawo nie jest obowiązkiem. Z kibicowskiego i emocjonalnego w naszym mieście zaczyna takim być. O to padło pytanie do Pana Łukasza. On odpowiedział, że kwota nominalnie to lekko ponad 100 tysięcy, ale formalnie to kwota 6 100 000 złotych. Wtedy pojawia się pytanie, czy to kwota, która w przypadku miasta nie będzie budziła kontrowersji – podsumowała.
Fot. Maciej Urban
POLECAMY: Fotograf Kielce Żaneta Kosmala





