Smolarczyk po meczu z Ruchem: bez zaangażowania się po prostu nie uda
W 1/4 finału Pucharu Polski Korona Kielce przegrała na Stadionie Śląskim z Ruchem Chorzów 0:2. – Dzisiaj od pierwszej minuty chcieliśmy wygrać ten mecz, lecz w inny sposób niż ten, którym robimy to w lidze – powiedział po spotkaniu Bartłomiej Smolarczyk, obrońca „żółto-czerwonych”.
Na początku spotkania w grze ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego było widać nerwowość. Czy presja „Kotła Czarownic” i stawki spotkania przygniotła ekipę Jacka Zielińskiego? – Nie wydaje mi się, aby to było spięcie, tylko zbyt mocne uwierzenie w swoje umiejętności. Dobrze jest wierzyć w siebie, ale to nie może się przerodzić w taką nonszalancję i w pewnym sensie odpuszczenie ze strony mentalnej, z chciejstwa, z biegania czyli tego co nas cechowało. Za to nas kibice lubią, że walczymy jeden za drugiego i przede wszystkim jesteśmy drużyną. Dzisiaj od pierwszej minuty chcieliśmy wygrać ten mecz, lecz w inny sposób niż ten, którym robimy to w lidze. Chcieliśmy to zrobić po piłkarsku, a bez zaangażowania się po prostu nie uda – analizował.
– Cały czas wierzyłem i czułem po chłopakach, że jesteśmy w stanie to spotkanie wygrać. To nie jest tak, że po straconej bramce stwierdziliśmy iż będzie już bardzo ciężko. W przerwie było czuć w szatni, że wszyscy chcą się poprawić, bo graliśmy nie swoją piłkę. Ten niestrzelony karny, te okoliczności na pewno nie sprzyjały. To był pierwszy raz w tym roku gdy jako pierwsi tracimy gola. Nie wiem na tę chwilę co mam odpowiedzieć. Jesteśmy bardzo smutni i zawiedzeni, bo plany były zupełnie inne, ale teraz już jesteśmy mądrzejsi o to, że przed meczem trzeba się inaczej przygotować – uzupełnił kapitan reprezentacji U-20.
Zobacz również: Fizjoterapia kielce
Kielczanie szybko muszą się pozbierać. Już za trzy dni powrócą bowiem na ligowe boiska arcyważną konfrontacją przeciwko Stali Mielec. – Wierze w to i wiem, że chłopaki mają bardzo silne charaktery. Każdy tutaj jest ambitny i bardzo szkoda tego pojedynku. Mamy jednak ligę za trzy dni i nie możemy pamiętać, chociaż pewnie będzie ciężko, o tym co się stało dzisiaj. Musimy wyciągnąć wnioski, wygrać najbliższe starcie i pokazać, że dziś to była bardzo słaba dyspozycja, która nie odzwierciedla tego w jakiej jesteśmy formie – zakończył Bartłomiej Smolarczyk
Kolejny mecz kielczanie rozegrają w najbliższą sobotę (1 marca). Wyjazdowe starcie z FKS Stalą Mielec w ramach rozgrywek PKO BP Ekstraklasy rozpocznie się o godzinie 14.45.
Fot. Maciej Urban





