Szulczek: Wróciliśmy do meczu dzięki obronionemu karnemu
Święto w Chorzowie. Korona Kielce nie sprostała roli faworyta i przegrała na wyjeździe z Ruchem 0:2. – To dla nas ważne zwycięstwo, bo odpowiedzieliśmy na ostatni nieudany mecz – mówi trener gospodarzy.
Dawid Szulczek (trener Ruchu): – Dla mnie jeszcze ważniejsze jest to, że potrafiliśmy zachować spokój w bardzo trudnym momencie, jakim było wejście w to spotkanie. Dobrze realizowaliśmy swoje zadania, niezależnie od fazy gry. Czy pressing, atak pozycyjny, stałe fragmenty – każdy robił to, co do niego należało. Było w tym trochę szczęścia, ale także indywidualnych umiejętności Kuby Bieleckiego. Cieszy mnie, że wróciło nam to, co nie wychodziło z Wisłą, kiedy nic nam się nie układało. Dziś wróciliśmy do meczu dzięki obronionemu rzutowi karnemu, a zawodnicy w polu wykonali fantastyczną pracę, skrupulatnie realizując swoje zadania. Do tego doszły pozytywne akcenty pod bramką przeciwnika.
Chciałem zwrócić uwagę na to, że w klubie pracuje wiele osób, by wszystko dobrze funkcjonowało. Cieszy mnie, że Jehor Cykała gra w Ruchu – do tego przekonali go Tomek Foszmańczyk i Kuba Komander, którzy go wyskautowali i namówili do gry u nas. Fajnie, że penetrują rynek południowy, bo dziś Jehor okazał się on gamechangerem. Razem z Kubą Bieleckim wykonali świetną pracę. Słowa uznania należą się także trenerowi bramkarzy, który doskonale zarządza swoją grupą. To zasługa też wszystkich bramkarzy wokół, w tym Kuby Szymańskiego, który mimo że nie jest na ławce, to jest bardzo dobrym bramkarzem, pomaga też w analizach rzutów karnych i robi to świetnie.
Zobacz również: Fizjoterapia kielce
Poprzedni mecz pokazał, że łatwo nas rozsypać, ale ten udowodnił, że równie szybko potrafimy się pozbierać. Mam nadzieję, że tak już zostanie, bo przed nami trudni rywale, z którymi chcemy dobrze wypaść i zdobywać punkty.
Kibice? Dla mnie to coś wyjątkowego. Przegrywamy tak ważne starcie na wielu polach, jak z Wisłą, dla wielu to była kompromitacja, a dziś kibice, widząc naszych piłkarzy wychodzących na rozgrzewkę, dopingują ich: „Jesteśmy z wami”. Przez cały mecz był pozytywny doping, wsparcie – niezależnie od tego, co działo się na boisku. To nie jest normalne w większości klubów, bo gdzie indziej przyzwyczajono się do zupełnie innych reakcji. Dzisiaj kibice dodali ogromnie dużo do naszej mentalności. To dzięki nim byliśmy dziś w stanie osiągnąć taki wynik.
Fot. Maciej Urban
Źródło: https://www.ksruch.com/




