Podsumowanie jesiennej części sezonu Orlen Superligi
Za nami 18 serii spotkań Orlen Superligi sezonu 2024/2025. Jak wygląda sytuacja poszczególnych klubów przed styczniową przerwą na kadrę?
Orlen Wisła Płock

Obrońcy tytułu wygrali wszystkie osiemnaście spotkań. Komplet 54 punktów zawdzięczają październikowemu domowemu zwycięstwu z Industrią Kielce (29:25). Najskuteczniejszym szczypiornistą „Nafciarzy” jest 21-letni Mitja Janc, który zdobył 60 bramek przy 71-procentowej skuteczności. Już w pierwszym tygodniu marca dojdzie do drugiej „Świętej Wojny”, która prawdopodobnie rozstrzygnie o losach fotelu lidera po zasadniczej części sezonu.
Industria Kielce

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa po porażce w Orlen Arenie (25:29) starają się o jak najwyższe wygrane mogące decydować o rozstawieniu w fazie play-off (przy czterobramkowym zwycięstwie w Hali Legionów (29:25)). W dotychczasowych potyczkach kielczanie zdobyli aż 696 goli (przy 607 płocczan). Kilka dni temu „żółto-biało-niebiescy” wyrównali rekord liczby rzuconych goli w meczu (o czym więcej TUTAJ).
Najskuteczniejszym zawodnikiem ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego jest Arkadiusz Moryto z 94 bramkami na koncie i przy 80-procentowej skuteczności. Z kolei najwięcej asyst do kolegów z zespołu zanotował Dani Dujszebajew (87), drugi w tej klasyfikacji jest Michał Olejniczak z trzema mniej.
KGHM Chrobry Głogów

Głogowianie przez cały sezon grają w kratkę. Jedyne serie dwóch zwycięstw z rzędu odnotowali we wrześniu z Energą MKS-em Kalisz (28:27), Piotrkowianinem (28:21), na przełomie października i listopada z Górnikiem Zabrze (32:30) i Azotami Puławy (36:34), oraz grudniu z Energą MKS-em Kalisz (po rzutach karnych) oraz Śląskiem Wrocław (30:24). W czwartek 6 lutego ekipa Vitaliego Nata zmierzy się na wyjeździe z Zepterem KPR Legionowo. Zaległy mecz 14. serii rozpocznie się o godzinie 20.00.
PGE Wybrzeże Gdańsk

Czwartą pozycję w lidze zajmują podopieczni Patryka Rombla. Zawodnicy ze stolicy Pomorza mają „oczko” straty do głogowian. Gdańszczanie aż sześciokrotnie rozstrzygali swoje pojedynki w rzutach karnych, z których aż pięciokrotnie wychodzili zwycięsko. Liderami zespołu są najlepszy strzelec Mikołaj Czapliński, który zdobył 116 goli, 21-letni Damian Domagała (40), Ionut Stanescu (54), Jakub Będzikowski (95), a także lider klasyfikacji asyst Maciej Papina (200).
REBUD KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski

Ekipa Kima Rasmussena zajmuje piątą pozycję z dorobkiem 31 punktów. Do grudniowego meczu z Industrią Kielce trwała ich passa pięciu ligowych zwycięstw z rzędu (triumfowali w pojedynkach ze Śląskiem Wrocław 34:20, Gwardią Opole 33:30, Górnikiem Zabrze 32:30, Azotami Puławy 39:33 oraz Zagłębiem Lubin 33:32). Wówczas poinformowano o przedłużeniu kontraktu z trenerem drużyny Kimem Rasmussenem, który prolongował umowę z klubem o kolejne dwa sezony (do 2027 roku). Niekwestionowanym liderem zespołu jest najlepszy strzelec całych rozgrywek Kamil Adamski mający już 125 goli na swoim koncie.
W ostatniej kolejce miało dojść do Derbów Wielkopolski. Rywalizacja pomiędzy zespołami Energii MKS Kalisz i REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski przełożona została jednak z powodu braków kadrowych związanych z zachorowaniem większości zawodników i sztabu trenerskiego REBUD KPR-u Ostrovii Ostrów Wlkp.
Corotop Gwardia Opole

„Gwardziści” to szósty zespół Orlen Superligi z dorobkiem 30 punktów. Najlepszym szczypiornistom opolan jest Piotr Jędraszczyk. 23-letni środkowy rozgrywający wypożyczony z Industrii Kielce zdobył 71 goli i zanotował aż 139 asysty do swoich kolegów (drugi najlepszy wynik w lidze). W ostatnim przegranym pojedynku z PGE Wybrzeżem Gdańsk zakończyła się ich passa czterech wygranych starć z rzędu (ze Śląskiem Wrocław 30:25, Azotami Puławy 29:26, Piotrkowianinem 34:26, a także Zagłębiem Lubin 33:26).
Energia MKS Kalisz

Siódmą lokatę w zmaganiach zajmuje ekipa Rafała Kuptela. Najlepszym okresem dla tej drużyny był przełom września i października, kiedy to kaliszanie pokonali Energę MMTS Kwidzyn (34:29), REBUD KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski (po rzutach karnych) oraz Górnika Zabrze (30:29). W kolejnych tygodniach grali jednak falami. Po przerwie reprezentacyjnej rozegrana zostanie jeszcze ich zaległa potyczka z lokalnym rywalem o powodach przełożenia, której pisaliśmy wcześniej.
Azoty Puławy

Drużyna z Lubelszczyzny nie może zaliczyć pierwszych miesięcy Superligowych zmagań do udanych. Puławianie zdobyli bowiem 23 punkty i mają „oczko” przewagi nad 9. lokatą. Ekipa Patryka Kuchczyńskiego imponująco rozpoczęła sezon, jednak miała dwa momenty wyraźnego spadku formy. Pierwszy z nich zdarzył się na przełomie października i listopada gdzie silniejsi okazali się Piotrkowianin (29:35), PGE Wybrzeże Gdańsk (po rzutach karnych) oraz Chrobry Głogów (34:36). Druga to natomiast porażki przeciwko Górnikowi Zabrze (31:33), Corotop Gwardii Opole (26:29), Zagłębiu Lubin (31:40) oraz Industrii Kielce (22:43). W ostatnim pojedynku 2024 roku przerwali tę niemoc dzięki jednobramkowemu triumfowi nad Zepterem KPR Legionowo 29:28.
Energa Borys MMTS Kwidzyn

Ekipa z Pomorza zdobyła 22 punkty i ma „oczko” straty do 8. lokaty. Podopieczni Bartłomieja Jaszki nie potrafili ustabilizować swojej formy i przez większość rozgrywek ich forma falował. Najbardziej obrazowo ich dyspozycje opisał Krzysztof Lijewski drugi trener Industrii Kielce przed grudniową konfrontacją z tym zespołem.
– Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o ich dyspozycję, bo drużyna z Kwidzyna gra falami. Potrafi wygrać zaskakujący ciężki mecz, aby kolejkę później przegrać ze słabszym w teorii rywalem. Nad tym aspektem musi Bartek Jaszka pracować ze swoją ekipą. Myślę, że aktualna pozycja w tabeli, która oznacza spadek (grę w grupie spadkowej - przyp. red.), nie jest dla nich zadowalająca – wskazywał wówczas.
Górnik Zabrze

Zawodnicy z Górnego Śląska są jedną, o ile nie największą, negatywną niespodzianką zmagań. Brązowi medaliści ubiegłego sezonu zgarnęli z parkietu tylko 21 punktów i mają dwa „oczka” straty do fazy play-off.
W połowie listopada posadę szkoleniowca „Trójkolorowych” stracił Tomasz Strząbała, a na stanowisku zastąpił go Arkadiusz Miszka. Po zmianie trenera zabrzanie wygrali trzy spotkania z Corotop Gwardią Opole (34:32), Azotami Puławy (33:31) oraz Zepter KPR Legionowo (31:25). W kończących rywalizacje w 2024 roku potyczkach przegrali zaś z hegemonami z Kielc (25:40) oraz Płocka (21:41).
W ostatnich dniach klub poinformował, że do drużyny dołączył prawy rozgrywający Szymon Działakiewicz. Były zawodnik Gwardii Opole i reprezentant Polski wraca do polskiej ligi po latach spędzonych w Niemczech, Szwecji i na Węgrzech.
Zagłębie Lubin

„Miedziowi” w osiemnastu konfrontacjach zgromadzili dziewiętnaście punktów. Lubinianie zajmują 11. lokatę w tabeli, z czterema „oczkami” straty do fazy play-off.
Podopieczni Jarosława Hipnera przez znaczną część zmagań musieli mierzyć się z licznymi kontuzjami, przez co więcej czasu na placu gry otrzymali młodzi zawodnicy. O sytuacji klubu po tej części zmagań wypowiedział się po starciu z Industrią Kielce podstawowy bramkarz drużyny ze stolicy polskiej miedzi.
– Jeśli patrzymy minimalistycznie, to faktycznie mamy wypracowaną przewagę nad zespołami z Wrocławia i Legionowa. Patrząc jednak troszeczkę w górę tabeli i szukając tego siódmego-ósmego miejsca to z przebiegu rundy oraz kilku kolejek tej drugiej to można było się postarać, podkręcić ten wynik. Nie pomogły nam na pewno kontuzje, które się pojawiły i nie udało się znaleźć zastępstwa. Jest jak jest, lecz staramy się tym składem, który mamy jak najlepiej prowadzić spotkania – zaznaczył Marcin Schodowski bramkarz Zagłebia.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski

Piotrkowianie fatalnie weszli w sezon. Do 9. kolejki czekali bowiem na pierwsze zwycięstwo, które okazało się sensacyjnym triumfem nad Azotami Puławy (35:29). Od tamtego momentu ekipa Michała Matyjasika wygrała jeszcze cztery konfrontacje: z Zagłębiem Lubin (33:32), Zepterem KPR Legionowo (31:27), Śląskiem Wrocław (31:26) oraz, znów sensacyjnie, z KGHM Chrobrym Głogów (33:31). W efekcie drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego ma aż dwanaście punktów przewagi nad Śląskiem Wrocław, a tylko pięć straty do pierwszej ósemki.
Śląsk Wrocław

Beniaminek po triumfie w drugiej kolejce nad Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski po konkursie rzutów karnych miał nadzieję, że tym samym rozpocznie marsz w górę tabeli. Jak się jednak okazało, kolejne i jedyne do tej pory trzy punkty wrocławianie zdobyli jeszcze tylko w wyjazdowej konfrontacji z MMTS-em Kwidzyn (29:26). Pozostałe mecze to same porażki, a po szóstej z rzędu pracę stracił Bartłomiej Koprowski.
19 listopada poinformowano, że nowym szkoleniowcem „Wojskowych” został Patrik Liljestrand. Szwed wcześniej prowadził w Polsce Górnika Zabrze, Energę MKS Kalisz oraz Grupę Azoty Unię Tarnów. Jak się okazało Liljestrand nie odmienił znacząco postawy ekipy ze stolicy Dolnego Śląska, która przegrała kolejnych osiem starć, a tylko w jednym doprowadziła do rzutów karnych (przeciwko Enerdze MKS Kalisz).
Dzień przed wigilią (23 grudnia) ogłoszono, że od stycznia barwy „zielono-biało-czerwonych” będzie reprezentował Michał Szyba. Oficjalnie brązowy medalista Mistrzostw Świata w Katarze zakończył karierę w styczniu 2024 roku, jednak postanowił wznowić grę i pomóc w walce o utrzymanie Śląska w elicie.
Natomiast dzień później drużynę wzmocnił doświadczony Kamil Adamski.
Zepter KPR Legionowo

Ubiegłoroczny spadkowicz przez większą część rozgrywek notował same porażki. Pierwsze zwycięstwo nadeszło dopiero 16 listopada nad Śląskiem Wrocław (39:30). Dwa tygodnie później gracze z Mazowsza sprawili nie lada sensację, pokonując po rzutach karnych na wyjeździe PGE Wybrzeże Gdańsk. Są to jednak ich jedyne wygrane w sezonie. 18 grudnia poinformowano o zakończeniu współpracy z pierwszym trenerem zespołu Michałem Prątnickim. Do czasu wyboru nowego szkoleniowca funkcję pierwszego trenera pełnił Krzysztof Tylutki. 6 lutego o godzinie 20.00 legionowianie rozegrają zaległe spotkanie 14. kolejki z KGHM Chrobrym Głogów.
Tabela Orlen Superligi po 18. kolejkach sezonu 2024/2025:
2️⃣0️⃣2️⃣4️⃣ kończymy w następującym zestawieniu �
— ORLEN Superliga (@orlen_superliga) December 24, 2024
1️⃣ @SPRWisla
2️⃣ @kielcehandball
3️⃣ @ChrobryH1961
4️⃣ @sprwybrzeze
5️⃣ @kprostrovia1996
6️⃣ @KPRGwardiaOpole
7️⃣ @mkshandball
8️⃣ @AzotyPulawy
9️⃣ @MMTSKwidzyn
1️⃣0️⃣ @NMCGornikZabrze
1️⃣1️⃣ @MKS_ZL
1️⃣2️⃣ @PIOTRKOWIANIN
1️⃣3️⃣… pic.twitter.com/xHM3WAYEXw
Wielki turniej
Teraz przed ligowcami kilka tygodni przerwy. Od 14 stycznia do 2 lutego rozgrywane bowiem będą Mistrzostwa Świata w Chorwacji, Danii i Norwegii. Kilka tygodni wcześniej pokaźna grupa ligowców stawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas którego „biało-czerwoni” wezmą udział w turnieju 4 Nations Cup 2025. W płockiej Orlen Arenie zmierzą się z Austrią, Japonią oraz Tunezją.
Do zmagań o mistrzostwo Polski zawodnicy powrócą w weekend 15-16 lutego.
Polecamy również Fizjoterapia Kielce: Każdego dnia naszą wiedzę fizjoterapeutyczną z pełną mocą przelewamy na naszych pacjentów. Kliknij, by dowiedzieć się więcej.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi





