Dziekoński przed Legią: Nie mogę się już doczekać tego spotkania
W 3. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Legią Warszawa. – Jeszcze bardziej się „dotarliśmy” i mam nadzieję, że przyniesie to pozytywne skutki – powiedział przed spotkaniem Xavier Dziekoński, bramkarz „żółto-czerwonych”.
(O przygotowaniach do pojedynku z Legią) – Oczywiście szkoda, że mecz z Górnikiem został przełożony, bo zawsze chce się jak najszybciej wrócić na boisko i się zrehabilitować. Ten wcześniejszy tydzień był jednak bardzo mocny pod względem treningowym. Jeszcze bardziej się „dotarliśmy” i mam nadzieję, że przyniesie to pozytywne skutki.
(O spodziewanym przebiegu spotkania z Warszawianami): – Myślę, że ten mecz będzie wyglądał inaczej niż z Jagiellonią, bo nie będzie tyle faz (przejściowych - przyp. red.). Legia również dobrze prezentuje się w ofensywie i jest dobrze poukładana. To może być otwarte spotkanie, ale nie wydaje mi się, żeby było w nim aż tyle faz przejściowych i dużo bramek.
(Czy jedno trafienie może przesądzić o wyniku?) – Myślę, że tak może być, podobnie jak na wiosnę w Warszawie.
(O zagrożeniu ze strony rywali) – Spodziewam się sporo pracy przy górnych piłkach. Legia stwarza duże zagrożenie dzięki grze wahadłami i ma wysokich zawodników. Niezależnie od tego, kto zagra, będzie groźna przy dośrodkowaniach i pojedynkach główkowych. Wiele będzie zależało od tego, jak obrońcy „pomogą” przy tych sytuacjach.
(O znaczeniu ewentualnego zwycięstwa) – Oczywiście każde zwycięstwo podnosi morale. Wygrane budują atmosferę i jeszcze większą więź.
(O rywalizacji w zespole) – Zdecydowanie jest duża rywalizacja. Czasami pojawia się złość u zawodników, ale trener szybko takie sytuacje hamuje. Jakość w zespole jest coraz wyższa. Mamy bardzo wartościowych piłkarzy i na każdym treningu to czuć.
(O walce o miejsce w bramce) – Zdecydowanie nie ma mowy o tym że jest spokój. Trener już pokazał, że może mnie posadzić na ławce, więc cały czas muszę pokazywać, że jestem w formie. Gra ten, kto jest lepszy.
(O powrocie na Exbud Arenę) – Długo czekaliśmy na powrót na nasz stadion i do naszych kibiców. Chcemy znowu poczuć tę atmosferę i nie możemy się już doczekać.
(O przygotowaniach do stałych fragmentów gry Legii) – Mieliśmy więcej czasu, żeby popracować nad tym elementem. To akurat się przydało, bo wiemy, jak Legia gra i jak silna jest przy stałych fragmentach.
(O ofensywie Korony) – Na treningach wygląda to trochę inaczej. Podczas gierek i treningów strzeleckich nie stoję bez pracy, bo tych sytuacji jest naprawdę sporo. Mam nadzieję, że teraz przełoży się to na mecze i że z Legią w końcu piłka wpadnie do bramki.
(Czy celowniki są już ustawione) – Tak, myślę, że są bardzo dobrze ustawione. Zobaczycie to w sobotę.
(O nagrodzie dla najlepszego bramkarza Ekstraklasy) – Tę nagrodę zostawiłem już za sobą. To było wyróżnienie za poprzedni sezon, a teraz piszemy nową historię. Jeśli chodzi o rolę lidera, to mamy w szatni zawodników, którzy świetnie się do tego nadają. Ja nie jestem osobą, która dużo mówi i nie mam cech wolicjonalnych. Jeśli już się odzywam, to konkretnie.
(O meczach przeciwko Legii) – Mam z nimi dobre wspomnienia. Wynikowo nie zawsze było idealnie, ale dobrze wspominam zarówno mecze z czasów gry w Jagiellonii, jak i ten ostatni. Nie mogę się już doczekać tego spotkania.
Fot. Piotr Okła




