Zieliński przed Legią: będziemy chcieli „doskoczyć” do rangi tego meczu
W 3. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Legią Warszawa. – Jednym z jej największych atutów są stałe fragmenty gry, ponieważ to zespół potrafiący je wykorzystywać – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
W ostatnich godzinach pojawiły się informacje o zainteresowaniu kilku zagranicznych klubów Tamarem Svetlinem. W medialnych spekulacjach przewijają się nazwy belgijskiego Royal Charleroi czy francuskiego AS Saint-Étienne. Szkoleniowiec zapewnił, że na razie to tylko medialne spekulacje.
– Na tę chwilę nie mogę powiedzieć, że Tamara zabraknie w meczu z Legią. Rozmowy transferowe trwają, ale zainteresowanie nim istnieje już od dłuższego czasu. Była wcześniej kwestia Lecha Poznań, teraz pojawiła się kolejna. Na razie są to jednak medialne doniesienia i spekulacje. My póki co przygotowujemy się do spotkania z Legią w pełnym składzie.
(O zabezpieczeniu środka pola w przypadku transferu Tamara Svetlina) – Patrick Hellebrand od początku był sprowadzany jako zawodnik podstawowego składu i kluczowa postać. Kamila Jakubczyka udało się pozyskać, bo był ciekawym młodym piłkarzem dostępnym na rynku. Dzięki temu jesteśmy zabezpieczeni w środku pola na wypadek różnych sytuacji. Dzisiaj jednak najważniejszy jest mecz z Legią i nad nim myślimy.
(O sytuacji kadrowej) – Na tę chwilę mam do dyspozycji wszystkich zawodników, z Tamarem Svetlinem włącznie.
(O meczu z Legią Warszawa) – Spotkania z Legią od lat zapisują się w historii. To zawsze mecze wywołujące ogromne emocje. Legia, co by nie mówić, jest marką i klubem, który wywołuje duże zainteresowanie w całej Polsce. Bardzo dobrze rozpoczęła tę rundę, jest liderem tabeli i widać u niej dużą stabilizację. Wiemy więc, że czeka nas spotkanie wysokiej rangi. Przy komplecie publiczności i w wieczornej porze będziemy chcieli do rangi tego meczu „doskoczyć”.
(O porównaniu do ostatniego zwycięstwa przy Łazienkowskiej) – Tych spotkań nie można porównywać. Legia jest dziś innym zespołem, podobnie jak Korona. Chcemy jednak pokazać ten sam charakter, zaangażowanie i mądrość w grze, które pozwoliły nam wygrać w Warszawie. Tego nam w sobotę nie zabraknie.
(O Mariuszu Stępińskim) – Bardzo na niego liczymy. Bardzo mocno pracuje na treningach i wygląda coraz lepiej. Jestem przekonany, że to tylko kwestia czasu, kiedy „Mario” „odpali”. Liczę na to, że nastąpi to już w sobotnim starciu.
(O elementach do poprawy po meczu z Jagiellonią) – To będzie inne spotkanie, ale ponownie zagramy z jednym z czołowych zespołów ligi. Musimy być skuteczniejsi w ofensywie i wykorzystywać sytuacje, które stworzymy. Przede wszystkim, będzie ważne jeszcze lepsze zabezpieczenie bloku defensywnego. Mimo że obrona funkcjonowała w Białymstoku dobrze, jeden błąd w końcówce przesądził o wyniku i to musi zostać zmienione.
(O możliwych zmianach w składzie) – Po porażce trener zawsze szuka nowych rozwiązań i nowych bodźców dla zespołu. Do treningów wrócili już Nono, Davidović i Rubežić, a Morgan Fassbender od dwóch tygodni pracuje z drużyną. Mamy więc zdecydowanie większe możliwości manewru i myślę, że zmiany w składzie będą.
(O gotowości zawodników wracających po urazach) – Tak, wszyscy z nich są już gotowi do gry.
(O pracy nad ofensywą) – Czy dwa tygodnie treningów przyniosły efekty, okaże się dopiero na boisku. To jednak proces, który cały czas trwa. Bardzo dużo pracujemy nad ofensywą – nie tylko podczas treningów, ale również poprzez analizy i rozmowy z zawodnikami. Wierzę zarówno w tę drużynę, jak i w naszą pracę. Jestem przekonany, że efekty przyjdą prędzej czy później i chciałbym, aby były widoczne już w sobotę z Legią.
(O brakach w grze ofensywnej) – Nie powiedziałbym, że brakuje nam wyłącznie odwagi. Składa się na to wiele elementów. Pracujemy nad większą powtarzalnością, odwagą i pewną „bezczelnością” pod bramką rywala, która powinna cechować napastników. W ostatnich dwóch tygodniach wykonaliśmy dużo pracy i liczę, że będzie to widać przynajmniej w jakimś stopniu już w sobotę.
(O przygotowaniu na Legię Marka Papszuna) – Zamierzamy realizować przede wszystkim własny plan. Zespoły Marka Papszuna mają charakterystyczny styl gry i wiele powtarzalnych zachowań, dlatego wiemy, czego możemy się spodziewać, bo są to pojedynki specyficzne. Nie oznacza to jednak, że będzie łatwiej. Legia jest obecnie bardzo stabilna kadrowo, grają w tym samym składzie niemalże od początku roku. Grają bez większych tąpnięć. Jednym z jej największych atutów są stałe fragmenty gry, ponieważ to zespół potrafiący je wykorzystywać. Będziemy na to odpowiednio przygotowani.
(O transferze nowego ofensywnego zawodnika) – Rozmowy cały czas trwają. Jesteśmy w kontakcie z zawodnikami, ich klubami i menedżerami. To nie są proste sprawy, ale liczymy, że zakończą się powodzeniem. Trwa praca, którą mam nadzieję, uda się doprowadzić do szczęśliwego końca. Nie wiem czy będzie to za tydzień, czy dwa, trudno powiedzieć, kiedy to nastąpi. Jednak chcemy jeszcze dołożyć do tego zespołu coś „konkretnego”.
(O trudnościach podczas negocjacji) – Chcemy sprowadzić zawodników o konkretnej i odpowiedniej jakości. To piłkarze mający ważne kontrakty i regularnie grający w swoich klubach, dlatego rozmowy nie są łatwe. Cały czas pracujemy nad tym, cały czas „piłeczka jest w ruchu”, miejmy nadzieję, że to przyśpieszy.
(O dwutygodniowej przerwie między meczami) – Oczywiście każdy trener wolałby grać, ale nie mieliśmy wpływu na terminarz, bo takie są przepisy. Nie będę „rozdzierał szat” ze względu na ten pojedynek z Górnikiem. Wykorzystaliśmy ten czas inaczej, na pracę nad elementami, które wcześniej nie funkcjonowały tak, jak chcieliśmy.
(O zawodnikach Lechii Gdańsk łączonych medialnie z Koroną, o czym więcej przeczytasz TUTAJ i TU) – Gdyby to zależało ode mnie, wziąłbym każdego z tych zawodników. Między marzeniami a rzeczywistością jest jednak duża różnica. Nie będę się do tego odnosił. Mówimy o bardzo drogich zawodnikach, którymi interesuje się wiele klubów i kosztują bardzo dużo. Dlatego trudno dziś cokolwiek powiedzieć o naszych rozmowach transferowych. Z tego co ja wiem, bo nie raz jestem w internecie to o tych zawodnikach mówi 3/4 ligi. To jest temat rzeka, który jest teraz bardzo popularny, nie tylko w Koronie.
Fot. Piotr Okła




