Pogoń Szczecin – analiza. Szanse i zagrożenia dla Korony Kielce
Przed Koroną Kielce ostatni pojedynek w 2024 roku. Rywalem ekipy Jacka Zielińskiego będzie Pogoń Szczecin. Jakim przeciwnikiem jest zespół ze stolicy Pomorza Zachodniego?
Ostatnie mecze
Po serii dwóch porażek z Motorem Lublin (2:4) i Radomiakiem Radom (0:1) szczecinianie pokonali w ostatnich ligowych meczach Lechię Gdańsk (3:0) oraz zremisowali (1:1) z Jagiellonią Białystok. Z kolei w środowym meczu 1/8 finału Pucharu Polski „Portowcy” wyeliminowali KGHM Zagłębiem Lubin. Ekipa Roberta Kolendowicza triumfowała 4:3.
Skład z pucharowego meczu z KGHM Zagłębiem Lubin:
Krzysztof Kamiński – Linus Wahlqvist, Benedikt Zech, Léo Borges, Leonárdo Koútris (90’ Wojciech Lisowski) – Wahan Biczachczjan (72’ João Gamboa), Fredrik Ulvestad, Adrian Przyborek (72’ Patryk Paryzek), Rafał Kurzawa, Kamil Grosicki – Alexander Gorgon.
Mocne strony
Pogoń Szczecin ma najwięcej meczów z minimum sześcioma oddanymi celnymi strzałami (dziewięć w siedemnastu meczach).
Efthymis Koulouris strzelił wszystkie cztery gole w dwóch ostatnich meczach strzelił. Grek jest najskuteczniejszym graczem zespołu z jedenastoma bramkami na koncie I zajmuje drugie miejsce w całej lidze (wyprzedza go tylko Beniamin Kalman, który ma w dodatku siedem asyst).
Słabe strony
Dyspozycja na wyjazdach. Na osiem rozegranych do tej pory meczów w delegacji ekipa Pogoni wygrała zaledwie raz (ostatnio z Lechią w Gdańsku 3:0) oraz raz wywiozła remis (z KGHM Zagłębiem 2:2), natomiast pozostałe potyczki przegrała.
Historia spotkań Korony z Pogonią Szczecin
W sumie „Koroniarze” z „Portowcami” zagrają po raz dwudziesty siódmy w historii. Do tej pory kielczanie sięgali po trzy punkty czterokrotnie, padło jedenaście remisów oraz ponieśli jedenaście porażek. W stolicy regionu świętokrzyskiego rozegrano do tej pory dwanaście starć, z których trzykrotnie zwycięsko wychodzili zarówno gospodarze jak i przyjezdni, a sześciokrotnie padł remis.
Poniedziałkowy (9 grudnia) mecz Korona Kielce – Pogoń Szczecin rozpocznie się o godzinie 19.00.
Fot. Grzegorz Ksel





