Lijewski przed Piotrkowianinem: To drużyna pomieszana
W 11. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra we własnej hali z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. – Nikt nie dawał im szans, żeby w tym momencie sezonu mieli aż dziewięć punktów – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Dla byłego reprezentanta Polski będzie to szczególnie starcie. Zawieszenie trenera Talanta Dujszebajewa na sześć najbliższych meczów ligowych (o którego kulisach więcej piszemy TUTAJ) spowodowało, że to właśnie popularny „Lijek” musi przejąć rolę pierwszego szkoleniowca. Absencja czeka także Arkadiusza Morytę. Reprezentant Polski opuści cztery najbliższe pojedynki ORLEN Superligi.
– Mecz w roli pierwszego trenera to dla każdego duże wyzwanie. Musimy się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości. Decyzją komisarza ligi kara została nałożona na trenera Talanta jak i na Arka Morytę za wydarzenia w Płocku. Ta decyzja może nam się podobać, lub nie, ale trzeba ją uszanować i się do niej ustosunkować w najlepszy możliwy sposób. Z naszej strony będzie to dobrą grą na parkiecie – wskazał.
– My zawsze jesteśmy dobrze przygotowani przed meczem. Na papierze wygląda to tak, że jest fajnie, bo myśli się że te puzzle są dobrze poukładane. Życie jednak pisze takie scenariusze, że trzeba to zmieniać podczas spotkania i reagować na bieżąco. Więc wydaje mi się że damy sobie radę – uzupełnił.
Za szczypiornistami dwutygodniowa przerwa na zagrupowania reprezentacji narodowych. W stolicy regionu świętokrzyskiego trenowali jednak zawodnicy, którzy nie znaleźli się w kadrach swoich drużyn. Jak trener ocenia te przygotowania?
– Na pewno ta przerwa na mecze kadry wyszła nam na dobre. Ci zawodnicy, którzy zrezygnowali z gry w kadrze, lub nie zostali powołani, mieli okazję troszeczkę odpocząć i zarazem naładować te akumulatory do końca roku kalendarzowego. Mieliśmy do dyspozycji jedenastu zawodników, także dla nas to nowość, że tylu graczy zostało podczas przerwy na kadrę. To też miało swoje plusy, ponieważ chłopaki bardzo dobrze pracowali, przykładając się do tych jednostek, a efekty widać w tym tygodniu. Wszyscy wrócili do nas, ta świeżość i siła w nich jest na wysokim poziomie. Zawodnicy grający w reprezentacjach dostali troszkę odpoczynku, nie mówię o jakiejś dłuższej przerwie, ale mieli możliwość się zregenerować i popracować indywidualnie – podkreślił.
Swoje kolejne występy w barwach narodowych zanotowali Michał Olejniczak, Arkadiusz Moryto, Benoit Kounkoud, Dylan Nahi, Sandro Mestrić oraz Dani Dujszebajew (więcej o tym jak sobie radzili pisaliśmy w raporcie, którego link znajdziecie TU).
– Wydaje mi się, że zarówno Michał jak i Arek czują się świetnie. Benoit oraz Dylan też na nic nie narzekają. Dani i Sandro również nie zgłaszali urazów, więc cieszymy się, że wszyscy są zdrowi i do naszej dyspozycji – analizował.
Do meczowej kadry wicemistrzów Polski ma wrócić Alex Dujszebajew. Przypomnijmy, że hiszpański rozgrywający ostatni raz na parkiecie pojawił się 12 września w wygranym 30:23 starciu 1. kolejki Ligi Mistrzów z HC Zagrzeb.
– Trenuje od jakiegoś czasu na pełnych obrotach, ponieważ dostał „zielone światło” na grę w kontakcie. Z tego względu przerwę na mecze reprezentacji spędził już z nami na sto procent. Widać po nim dwa miesiące przerwy, Alex rwie się do gry, dla niego ten czas bez niej był bardzo długi. W jego głowie nie ma niczego innego jak gra i pomoc drużynie. Cieszymy się, że mamy go z powrotem – skwitował.
Najbliższym rywalem kielczan będzie Piotrkowian Piotrków Trybunalski. Ekipa Michała Matyjasika po dziesięciu rozegranych spotkaniach ma dziewięć punktów na koncie i zajmuje dwunaste miejsce w tabeli rozgrywek. Rywale po serii ośmiu porażek z rzędu odnieśli dwa kolejne zwycięstwa przeciwko Azotom Puławy (35:29) oraz Zagłębiu Lubin (33:32).
– To drużyna pomieszana. Grają tam zarówno zawodnicy doświadczeni jak i młodzi. Jest to także pokłosie odejść do innych zespołów. Oni nie rozkładają jednak rąk i ciężko pracują z nowymi graczami i idzie im całkiem nieźle. Nikt nie dawał im szans, żeby w tym momencie sezonu mieli aż dziewięć punktów. Wygrali dwa ostatnie pojedynki, w tym jeden, w którym teoretycznie mogli powalczyć z Zagłębiem, ale dosyć pewna wygrana w Puławach pokazuje, że potrafią grać na wyjazdach. Pokazuje to też, że nie można ich skazywać na porażkę przed meczem. Uważam, że fakt, iż nie będą faworytami w Hali Legionów, nie oznacza, że nie będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Ta konfrontacja może dać im wiele pewności i wiary w siebie na kolejne spotkania. Pierwsze słowo, które powtarza Talant to szacunek i pełna koncentracja na rywalu – podsumował Krzysztof Lijewski.
Sobotnie starcie (16 listopada) w Hali Legionów z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Industria Kielce





