Wspólne oświadczenie Industrii i Wisły! Chodzi o „Świętą Wojnę”
Industria Kielce oraz Orlen Wisła Płock wydały wspólne oświadczenie dotyczące wydarzeń, które miały miejsce po ostatniej „Świętej Wojnie”.
Przypomnijmy, że do otwartej wymiany zdań pomiędzy Dujszebajewem a Sabate, tudzież Sabate a Dujszebajewem doszło tuż po zakończeniu spotkania. Według szkoleniowca kielczan były trener Veszprem miał go nazwać „j***nym Chińczykiem”. Z kolei trener płocczan podczas pomeczowej konferencji stwierdził, że został przez trenera Industrii opluty na oczach delegata. Obie wersje zdarzeń zostały opisane w oświadczeniach opublikowanych w dniu meczu (13 października) przez oba kluby (oświadczenie Industrii, oświadczenie Wisły). W oświadczeniu „żółto-biało-niebieskich” zawarto również treść jakoby miało dojść ponadto do obrażania na tle rasistowskim skrzydłowego gości Dylana Nahiego przez fanów „Nafciarzy”.
W miniony poniedziałek 14 października organizator rozgrywek - Superliga wszczęła postępowanie mające na celu wyjaśnienie incydentów pomeczowych.
Kilka dni po meczu w czwartkowy wieczór (17 października) na profilach obu klubów w social mediach pojawiło się wspólne oświadczenie. Czytamy w nim m.in. że „Dokonana analiza nie pozwala na stwierdzenie, iż wobec zawodnika Dylana Nahi zostały skierowane przez tłumy kibiców treści lub zachowania o charakterze rasistowskim. Wspólnie nie możemy wykluczyć, iż indywidualne zachowanie którychś z kibiców nie było właściwe, ale wówczas było ono zachowaniem jednostkowym, indywidualnym, które nie powinno obciążać wszystkich kibiców płockiego klubu (...) jako SPR Wisła Płock i KS Iskra Kielce deklarujemy szacunek względem wartości takich jak równość, godność i Fair Play”. Dokument podpisali przedstawiciele Zarządów obu zespołów.
Poniżej prezentujemy jego treść w niezmienionej formie:
Szanowni Państwo;
Mecz pomiędzy drużynami ORLEN Wisła Płock i Industrią Kielce rozegrany 13 października br. w Płocku wzbudził ogromne emocje. Powinny być one domeną piłki ręcznej, zwłaszcza kiedy grają ze sobą tak znakomite drużyny. Niestety, tym razem dyskutujemy nie o samym sporcie i o meczu, ale również po jego zakończeniu o pozameczowych wydarzeniach, co skutkuje również do dziś trwającą dyskusją medialną, niekorzystną dla naszej dyscypliny.
Zarządy oraz Władze Klubu Sportowego Iskra Kielce oraz SPR Wisły Płock pozostając w kontakcie przez ostatnie 72 godzin głęboko i skrupulatnie analizowały całość dostępnych materiałów, zwłaszcza w kwestii przejawów rasizmu. Dokonana analiza nie pozwala na stwierdzenie, iż wobec zawodnika Dylana Nahi zostały skierowane przez tłumy kibiców treści lub zachowania o charakterze rasistowskim. Wspólnie nie możemy wykluczyć, iż indywidualne zachowanie którychś z kibiców nie było właściwe, ale wówczas było ono zachowaniem jednostkowym, indywidualnym, które nie powinno obciążać wszystkich kibiców płockiego klubu.
Jako KS Iskra Kielce dodajemy, że nigdy naszym zamiarem ani członków naszego zespołu nie było wskazywanie, że widownia w Płocku jest rasistowska. Dołączymy się do uzgodnionych z SPR Wisła Płock informacji i pism kierowanych do mediów oraz organizacji, które takie sytuacje w ostatnich dniach opisały, by chronić imię Polski oraz wspólne imię polskiej piłki ręcznej i grających w naszych zespołach zawodników.
Jako SPR Wisła Płock i KS Iskra Kielce deklarujemy szacunek względem wartości takich jak równość, godność, dobre imię i Fair Play. Nie ma ze strony żadnego z Klubów jakiejkolwiek zgody na przypadki zachowań rasistowskich.
Uważamy, że treść zajścia pomiędzy trenerami, której przebieg w pełni mogą relacjonować jedynie oni sami, ponieważ żaden z naszych klubów nie dysponuje całościowymi materiałami w pełni obrazującymi treść tamtych rozmów, pozostaje domeną postępowania prowadzonego przez Komisarza Superligi oraz domeną ewentualnych postępowań sądowych, pozostających w gestii samych zainteresowanych. Zebrany materiał nie pozwala Zarządom na przyjęcie tezy o wydźwięku słów rasistowskich lub innych rzekomych w trakcie pomeczowych wydarzeń.
Podobnie jak SPR Wisła Płock, tak KS Iskra Kielce stoi na stanowisku, że o ile mecz 13 października zapamiętamy na bardzo długo jako dostarczający wszystkim skrajnych emocji, ale jednocześnie mecz, któremu nie towarzyszyły skierowane przez tłum kibiców rzeczywiste aspekty noszące znamiona rasizmu.

Fot. Patryk Ptak





