Szykawka: Korona jest mocna wtedy, kiedy wszyscy zawodnicy wykonują swoje zadania
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona podejmie na własnym stadionie KGHM Zagłębie Lubin. – Nastawiamy się na to, że trzy punkty muszą zostać w Kielcach – powiedział Jewgienij Szykawka, napastnik „żółto-czerwonych”.
Napastnik kielczan podczas przerwy na kadrę rozegrał dwa spotkania w barwach reprezentacji Białorusi. W spotkaniu przeciwko Bułgarii (0:0) spędził na boisku 83. minuty, a kilka dni później w takim samym wymiarze czasowym zagrał w konfrontacji z Luksemburgiem (1:0). – Jestem zadowolony z tego, że zagrałem w kadrze. Mamy dobre wyniki, czyli zwycięstwo i remis. Chcielibyśmy wygrać grupę, a do tego będą ważne kolejne dwa mecze. Zmieniam trochę klimat, ale teraz jestem już skupionym na niedzielnym spotkaniu – wskazał.
– Pojechałem na kadrę tylko ze względu sportowego. Nie mam już 20 lat i momentu, gdzie całe piłkarskie życie przede mną. Już po prostu chcę mieć te wspomnienia, że gdzieś pograłem. Jestem szczęśliwy, że selekcjoner zauważył mnie i zagrałem dwa mecze w pierwszym składzie. Myślę, że pomogłem drużynie w osiągnięciu tych rezultatów. Trener jest zadowolony z mojej gry. To będzie jego decyzja o moim ewentualnym następnym powołaniu – dodał.
– Czuje się dobrze i dostałem kilka dni indywidualnego treningu. Graliśmy od razu na Węgrzech i w Luksemburgu. Teraz czuje się okej i jestem w stu procentach gotowy na niedzielę – zaznaczył 31-latek.
Najbliższym rywalem „żółto-czerwonych” będzie Zagłębie Lubin. „Miedziowi” zajmują obecnie 11. miejsce w tabeli z dorobkiem ośmiu punktów. W trwającej kampanii odnieśli dwa zwycięstwa (z Puszczą Niepołomice oraz GKS-em Katowice), dwukrotnie remisowali (z Pogonią Szczecin i Lechią Gdańsk) oraz trzy razy schodzili z boiska pokonani (z Legią Warszawa, Lechem Poznań, a także Piastem Gliwice). – Dla nas każde starcie jest teraz ważne, z resztą jak zawsze. Gramy w domu i chcielibyśmy wygrać. Nastawiamy się na to, że trzy punkty muszą zostać w Kielcach. Zagłębie to solidny zespół, który od lat gra w Ekstraklasie, ma dobre fazy przejściowe i szybkie skrzydła. Musimy być na to przygotowani i zrobić wszystko, aby wykorzystać ich słabe strony – analizował.
Za kadencji Jacka Zielińskiego kielczanie częściej grają ustawieniem z dwoma napastnikami. – Czuje się w tym dobrze. Potrzebowaliśmy w prawdzie trochę czasu, bo dawno nie graliśmy w takim schemacie. Trener decyduje jak mamy grać i wydaje mi się, że my w tym ustawieniu jako napastnicy dużo pracujemy dla zespołu. Robimy wszystko, aby wygrywać – zapewnił.
Czy formacja będzie ułatwiała grę obu snajperom Korony? – Czy jest łatwiej, czy nie to ciężko ocenić. Mogę od siebie powiedzieć, że chce strzelić bramkę, ale nie zawsze to wychodzi. Pracuje nad tym, ale skupiam się również na zadaniach drużynowych. Polegają one na pracy dla reszty zespołu, której celem jest nasze zwycięstwo – uzupełnił.
Wychowanek Dinama Mińsk zdradził, w czym jego zdaniem tkwi siła „żółto-czerwonych”. – Chłopaki dobrze przepracowali ten okres. To decyzja trenera, w jakim systemie i składzie zagramy. Korona jest mocna wtedy, kiedy wszyscy zawodnicy wykonują swoje zadania. Oczywiście mamy też dobrych pomocników, którzy są kreatywni i mogą stworzyć coś swojego. Wydaje mi się, że jednak to plan jest najważniejszy – podsumował Jewgienij Szykawka.
Początek niedzielnego (15 września) spotkania Korony Kielce z KGHM Zagłębiem Lubin o godzinie 14.45.
Fot. Grzegorz Ksel





