Dziekoński o grze z trójką stoperów: Lubię to ustawienie w obronie
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. – Gdy ostatnim razem tam graliśmy to naszych fanów było o wiele mocniej słychać, niż kibiców rywala – powiedział przed spotkaniem Xavier Dziekoński, bramkarz „żółto-czerwonych”.
W ostatnich dniach golkiper oraz pomocnik Mariusz Fornalczyk znaleźli się w 23-osobowej kadrze na mecz eliminacji Mistrzostw Europy do lat 21. – Jest to na pewno duże wyróżnienie. Tych chłopaków w tym roczniku jest jednak trochę. To miłe wyróżnienie, ale także motywacja do ciężej pracy, bo to taki moment, że czujesz, iż to jest blisko i to jeszcze stanowi motywację. Kadra U-21 to najpoważniejsza z tych grup młodzieżowych będąca blisko z pierwszą reprezentacją. Ten kontakt pomiędzy selekcjonerami U-21 a pierwszą jest najbliższy. To duże wyróżnienie – wskazał.
Polecamy: Reha Pro Clinic – Fizjoterapeuta Kielce
Dla „Dziekona” to powrót po trzech latach od swojego debiutu, a zarazem jedynego meczu w tym zespole. 26 marca 2021 roku mając 17 lat pięć miesięcy i dwadzieścia dni rozegrał całą drugą połowę w wygranym 7:0 starciu przeciwko Arabii Saudyjskiej. – To było zgrupowanie w Hiszpanii. To był wówczas rocznik 2000 i 2001, a ja byłem o trzy lata młodszy od chłopaków, więc wtedy to było ogromne doświadczenie. Pamiętam tamto spotkanie, jak mam być szczery to nic ciekawego się tam nie działo. Zbyt dużo do zapamiętania z tego meczu nie miałem. Pamiętam jedynie, że był to debiut – podkreślił.
Przed kielczanami spotkanie z Puszczą Niepołomice. Po sześciu rozegranych kolejkach „Żubry” mają na koncie sześć punktów i w tym czasie odnieśli jedno zwycięstwo, zremisowali trzy spotkania oraz ponieśli dwie porażki. Korona plasuje się o trzy lokaty niżej, jednak ma tylko „oczko” straty do najbliższego rywala. Czy zatem spotkanie ma wyraźnego faworyta? – To na pewno nieprzyjemny zespół, walczący tak jak tylko mogą, wykorzystujący do tego swoje sposoby. Zrobimy wszystko, żeby ich atuty zniwelować. Tak jak każdy zespół Puszcza ma swoje słabe strony, które postaramy się wykorzystać. Nie wiem, ciężko jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Na pewno jednomyślnego faworyta ten mecz nie ma – zaznaczył.
Prawdopodobnie „żółto-czerwonych” będzie wspierała duża grupa fanów. – Na wyjazdach się to bardzo odczuwa. Szczególnie w takim meczu, gdzie tych kibiców Puszczy nie jest jakoś bardzo dużo. Gdy ostatnim razem tam graliśmy to naszych fanów było o wiele mocniej słychać, niż kibiców rywala. Dla nas to praktycznie takie samo wsparcie jak w meczu domowym – opisał.
Wychowanek Jagiellonii Białystok wskazał również na, co trzeba uważać podczas najbliższej rywalizacji. – Myślę, że jeśli chodzi o przedpole i górne piłki to będzie bardziej wymagające spotkanie niż te dotychczasowe. Graliśmy z nimi dwa razy i wiemy jak to wygląda. Tych wrzutek, wrzutów z autu, raz po rzucie rożnym strzelili nam bramkę w zremisowanym meczu (1:1 przy Kałuży - przyp.red.), więc znamy ich sposoby i atuty. Postaramy się na bieżąco je niwelować oraz wszystko to, co będzie nowe. Analizujemy to jak ustawieni są zawodnicy Puszczy. Gdy są oni na dalszym słupku, to tam właśnie będą starali się posłać wrzutkę, czy przegrać z bliższego słupka na dalszy. Tych sposobów mają trochę, a nawet bardzo dużo. Jesteśmy jednak przygotowani na wszystko – analizował.
– Odnajdują się w takiej grze, gdy piłka spada gdzieś. Oni tego chcą i potem dzieje się z autu. Musimy być konsekwentni i te piłki wybijać, czy być w jej posiadaniu, żeby nie mogła nam zagrozić – dodał.
W ostatnim meczu Korona zagrała ustawieniem z trójką stoperów i wahadłowymi. Jak w takiej formacji defensywnej odnajduje się kielecki bramkarz? – Lubię to ustawienie w obronie, przy wyprowadzeniu piłki daje nam to dużo możliwości. Na przykład w tym meczu „Troju” czy Pau schodzili do linii bocznej, ja wchodziłem na drugiego stopera. Daje to nam więcej możliwości. Gra na dwie dziewiątki i wtedy ta dłuższa pika powoduje, że jedna z nich może ją utrzymać a druga wbiegać za plecy. To daje nam dużo, ale na pewno udoskonalimy to ustawienie jeszcze bardziej – podsumował Xavier Dziekoński.
Sobotnie (31 sierpnia) spotkanie Puszczy z Koroną rozpocznie się o godzinie 14.45.
Fot. Grzegorz Ksel





