Kuzera po Motorze: Twardy mecz ale bez złośliwości
W pierwszym meczu kontrolnym podczas letniego obozu przygotowawczego Korona Kielce zremisowała z Motorem Lublin 1:1. – Graliśmy troszeczkę za wolno, wiem, że nogi są zmęczone, ale to musimy poprawić i będziemy mieli z tego pożytek – powiedział po spotkaniu Kamil Kuzera, trener „żółto-czerwonych”.
Kielczanie przeważali, ale długo nie mogli udokumentować tego zdobyciem bramki. Udało się to dopiero Oskarowi Sewerzyńskiemu cztery minuty przed końcem potyczki. – Najważniejsze jest to, że daliśmy radę to rozegrać i ustawić wyrównane składy w obu połowach. Dzisiejsza piłka to głównie fazy przejściowe i nasza organizacja gry była na dobrym poziomie. Momentami jednak było zbyt wolno, statystycznie. Kiedy mogliśmy skorzystać z przyspieszenia gry, robiliśmy to jednak za rzadko. Były dziś tego wszystkiego jakieś efekty na pewno na plus. Najważniejsze jest to, że jest nad czym pracować. Chęci i dobra organizacja gry także odhaczone i pracujemy dalej – wskazał szkoleniowiec.
Na początku pojedynku dwukrotnie ostrymi faulami został potraktowany Yoav Hofmeister. Na szczęście po interwencji sztabu medycznego Izraelczyk mógł kontynuować grę. – Był to twardy mecz, natomiast nie było tam żadnych złośliwości. Była po prostu twarda walka i najważniejsze, że wszyscy są zdrowi. Takie warunki jak dziś są w Ekstraklasie, bo nikt nikomu tam nie odpuszcza i to dobrze, że tak się dzieje – podkreślił.
W pierwszej części gry na boisku wyróżniał się skrzydłowy Jakub Kowalski. W całym sobotnim spotkaniu wystąpiło również kilku innych piłkarzy z akademii oraz rezerw. – Najważniejsze, że mamy ich przede wszystkim pod kontrolą. Dziś widzieliśmy, że prezentowali się nieźle, natomiast piłka seniorska jest dużo bardziej intensywna i tutaj nad tym trzeba pracować. Jestem przekonany, że piłkarsko sobie ci chłopcy poradzą. Dużo pracy przed nimi, ale najważniejsze, że nie ma strachu i jest w nich odwaga. Teraz kwestia tylko jak będziemy z nich korzystać – analizował 41-latek.
Na boisku swoje umiejętności pokazali również piłkarze, którzy w ubiegłym sezonie byli wypożyczeni do innych klubów, czyli Igor Kośmicki, Radosław Seweryś i Hubert Zwoźny. W szczególności ostatni z wymienionych wywarł na obserwatorach pozytywne wrażenie. – Mamy ocenę tych wszystkich zawodników, którzy do nas powrócili. W przyszłym tygodniu zrobimy tego analizę i podejmiemy wówczas decyzję co dalej z nimi. Widać po nich, że przepracowali ten okres, więc to na pewno na plus. Ciężko indywidualnie wyróżniać. Dziś gdybyśmy przyśpieszali grę, moglibyśmy lepiej z tego korzystać. Graliśmy troszeczkę za wolno, wiem, że nogi są zmęczone, ale to musimy poprawić i będziemy mieli z tego pożytek – zakończył Kamil Kuzera.
Fot. Maciej Urban





