Kibice Lecha wściekli na zarząd. Mogą przerwać mecz z Koroną?
Fani Lecha Poznań zamierzają pokazać władzom klubu swoje niezadowolenie. Zapowiadają, że zrobią to podczas najbliższego meczu – informuje TVP 3 Poznań.
Walcząca o pozostanie w PKO BP Ekstraklasie Korona Kielce rozegra wyjazdowy mecz z Lechem Poznań. Sobotni (24 maja) pojedynek będzie ostatnią potyczką w sezonie. Na boisku przy ulicy Bułgarskiej piłkarze Kamila Kuzery będą starali się wygrać i liczyć na korzystne rezultaty innych spotkań, aby pozostać w elicie. „Kolejorz" z kolei ma za sobą fatalny sezon i już teraz wiadomo, że na pewno nie zagra w eliminacjach europejskich pucharów. Zespół Mariusza Rumaka zawodzi swoich kibiców, gdyż z czterech ostatnich spotkań „Lechici” nie wygrali żadnego (dwa remisy i dwie porażki).
Najbardziej zagorzali sympatycy zespołu ze stolicy Wielkopolski kilka dni temu zapowiedzieli, że wyrażą swoje niezadowolenie z postawy zawodników. W tamtejszej przestrzeni internetowej coraz głośniej wybrzmiewają krytyczne komentarze pod adresem zarządu klubu, czyli Piotra Rutkowskiego (właściciela), Karola Klimczaka (prezesa) oraz Tomasza Rząsy (dyrektora sportowego).
Poznański oddział Telewizji Publicznej zapowiada, że kibice uczynią to podczas meczu z Koroną. Co ciekawe ostatni taki eksces miał miejsce w przegranym przez Lecha 1:2 prestiżowym starciu z Legią Warszawa. Wówczas kibice z „Kotła” rzucili odpalone race na murawę Enea Stadionu. Po przerwaniu meczu potyczka została jednak dokończona.
Podobna sytuacja miała też miejsce 20 maja 2018 roku, kiedy to przy stanie 0:2 dla Legii kibice również rzucili race na murawę. Wówczas jednak mecz został zweryfikowany jako walkower na korzyść „Wojskowych”.
Czy zapowiadane sobotnie (24 maja) protesty mogą obrać podobny przebieg i skutek do tego sprzed sześciu lat? Liczenie na taki obrót spraw nie najmniejszego sensu. Korona musi sama wywalczyć sobie utrzymanie na murawie, o co będzie niezwykle trudno. Na korzyść poznaniaków przemawia bowiem fakt, że w spotkaniach z Koroną tylko raz ponieśli porażkę (w sezonie 2017/2018 0:1 po golu Sanela Kapidzicia). Jak będzie tym razem? Czy będąca pod olbrzymią presją Korona da radę zdobyć Poznań po raz drugi w historii?
Na te pytania odpowiedź poznamy po meczu. Pierwszy gwizdek pojedynku Lech – Korona już w najbliższą sobotę (24 maja) o godzinie 17.30.
Fot. Mateusz Kaleta





