Ruch Chorzów - analiza. Szanse i zagrożenia dla Korony Kielce
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
OSTATNI MECZ
W ostatnim swoim spotkaniu Ruch, który już przed meczem wiedział, że do by się nie działo to spada z Ekstraklasy pokonał na wyjeździe Radomiaka Radom 2:0. Do historii przeszła już ekwilibrystycznie zmarnowana setka Rafała Wolskiego z pierwszej połowy spotkania. W drugiej części sytuacja się zemściła i od 62. minuty „Niebiescy” prowadzili. Wynik ustalił w 93. minucie Adam Vlkanova.
MOCNE STRONY
Ostatnia forma
W ostatnich spotkaniach Ruch mocno zaskakuje swoją dyspozycją. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia wygrali bowiem trzy z ostatnich trzech meczów. Trzeba też przyznać, że nie grali z byle kim, gdyż był to Śląsk Wrocław, Lech Poznań oraz Radomiak Radom.
Daniel Szczepan
Co tu dużo mówić, strzelec 10 goli w drużynie, która nie ma już szans na utrzymanie. Trzeba przyznać, że to całkiem niezły wynik. Jeszcze okazalej liczby Szczepana wyglądają, jeśli zestawimy je z innymi nazwiskami z PKO BP Ekstraklasy. Tyle samo goli co napastnik Ruchu strzelił chociażby Jesus Imaz czy Mikael Ishak, a mniej trafień mają m.in. Tomas Pekhart, Kristoffer Velde, Ante Crnac oraz Marc Gual.
SŁABE STRONY
Spadkowicz
Choć ostatnia forma Ruchu jest bardzo zadowalająca, „Niebiescy” już oficjalnie pożegnali się z Ekstraklasą. Zostali drugim spadkowiczem zaraz po ŁKS-ie Łódź. Kibice Korony w sobotę będą mocno liczyć, aby do tego grona nie dołączył ich zespół.
Druga najgorsza defensywa w lidze
W ofensywie Ruch nie wygląda najgorzej, ponieważ strzelił więcej goli niż m.in Piast Gliwice czy Korona Kielce. Jednak postawa defensywy to istny kryminał. 53 stracone gole w 32 spotkaniach daje średnią ponad 1,65 straconego gola na mecz. Jest to drugi najgorszy wynik w Ekstraklasie. Więcej straconych bramek ma tylko ŁKS Łódź (71).
HISTORIA SPOTKAŃ
Poza obecnym sezonem, kiedy to w starciu obu zespołów padł remis, drużyny dawno nie spotkały się na poziomie Ekstraklasy. Ostatnia rywalizacja to rok 2017 i wygrana Korony 1:0 po trafieniu Nabila Aankoura. W 2016 tak kolorowo nie było, gdyż Korona przegrała 0:4. Warto też przytoczyć strzelców bramek dla Ruchu: Niezgoda, Moneta, Ćwielong i Oleksy. Całkiem ciekawe nazwiska polskiej piłki.
Fot. Grzegorz Ksel




