Duża przewaga, ale mało konkretów. Korona przegrywa z beniaminkiem

06-11-2021 13:56,
Michał Gajos

Duże rozczarowanie zaserwowali swoim sympatykom zawodnicy Korony Kielce. Żółto-czerwoni ulegli GKS-owi Katowice 0:1, choć w całym spotkaniu byli drużyną dominującą. Kielczanom zabrakło jednak konkretów, dlatego zaledwie trzydziesto cztero procentowe posiadanie piłki gospodarzy i trafienie z pierwszej połowy Filipa Szymczaka wystarczyło na to skromne zwycięstwo.  

W zestawieniu kielczan znaleźli się wracający do zdrowia Dawid Błanik i Łukasz Sierpina.

Spotkanie rozpoczęło się od kuriozalnego błędu w wyprowadzeniu piłki przez Piotra Malarczyka. Niedociągnięcie techniczne kapitana kielczan dało podstawę do wykreowania stuprocentowej szansy gospodarzom już w 20. sekundzie zawodów. Fatalnie w sytuacji sam na sam zachował się jednak Szymczak, posyłając futbolówkę wysoko nad poprzeczką.

Ta okazja była swoistym odzwierciedleniem tego w jaki sposób w ten pojedynek weszły obie ekipy – Koroniarze grali bez pomysłu i bardzo niedokładnie, natomiast katowiczanie nastawili się na kontrataki siejące sporo zamieszania w szeregach obronnych rywala. 

Podopieczni Dominika Nowaka dali znać o swojej obecności po pierwszym kwadransie rywalizacji. Korona wreszcie przyspieszyła. Bardziej niekonwencjonalna gra zaczęła skutkować rosnącą liczbą obiecujących akcji. Zdecydowanie większy odsetek tych szans rodził się na prawej flance boiska, gdzie bardzo aktywna była dwójka Podgórski-Danek.

W 24. minucie w polu karnym, po rzucie rożnym żółto-czerwonych, padł Mario Zebić. Sędzia ku zaskoczeniu zawodników GKS-u wskazał na jedenasty metr boiska. Piłkę na „wapnie” ustawił Jacek Podgórski, jednak analiza VAR, słusznie, anulowała decyzję o „jedenastce”.  

120 sekund później przebudził się nieco uśpiony zespół gospodarzy. Zawodnicy trenera Góraka wyszli na prowadzenia za sprawą Filipa Szymczaka i przy dużej pomocy defensywy Korony. Seria błędów Przemysława Szarka oraz złe ustawie Konrada Forenca przynosiło przysłowiową „bramkę z niczego” dla 13. siły Fortuna 1. Ligi.

Kolejne minuty nie zwiastowały poprawy tego rozczarowującego rezultatu. Mało tego, kielczanie prosili się o następne łatwe ciosy i ostatecznie zeszli do szatni z jednobramkową stratą.

Po przerwie złocisto-krwiści powinni błyskawicznie zniwelować tę różnicę. Dobrze bity rzut rożny, strzał Danka, a następnie rykoszet od ciała Sadowskiego zakończył, dość przypadkowy, obieg piłki na słupku bramki Królczyka. 

Przyjezdni nie poprzestali na tej okazji. Korona zdecydowanie zawładnęła wydarzeniami na murawie, szukając wyrównującego trafienia. Problem w tym, że z ogromnej przewagi w posiadaniu piłki i niemal nieustającego ataku pozycyjnego nie wynikało nic groźnego. Zawodnikom Nowaka brakowało stanowczego przyspieszenia gry w newralgicznych strefach boiska.

Z biegiem czasu obraz gry nie uległ zmianie. Kielczanie dominowali, jednak ciągle byli mało konkretni, a kiedy zdołali już stworzyć sobie klarowną sytuacje, szczęście omijało ich szerokim łukiem. Ostatecznie Korona nie pokusiła się o choćby jedno trafienie, uznając wyższość katowiczanom.

W następnym tygodniu żółto-czerwoni podejmą na własnym boisku GKS Tychy. Początek niedzielnego starcia o godz. 12:40.

GKS Katowice - Korona Kielce 1:0 (1:0)

Bramki: Szymczak 26’

Składy: 

GKS: Królczyk - Janiszewski, Jędrych, Figiel, Sanocki (70’ Talar), Jaroszek, Szymczak (70’ Kozłowski), Wojciechowski, Sadowski, Pavlas (52’ Rogala), Szwedzik (90' Woźniak)

Korona: Forenc - Malarczyk, Podgórski, Łukowski, Sierpina, Błanik (80’ Pervan), Szpakowski (70’ Strzeboński), Danek, Gąsior, Zebić (80’ Górski), Szarek 

Kartki: Rogala - Sierpina

 

fot. Mateusz Kaleta

Ostatnie wiadomości

W sobotę, 21 maja na nowo otwartym Skate Park Kadzielnia odbędą się Mistrzostwa Polski BMX Freestyle Park. Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Prezydenta Kielc.
Korona Kielce straciła szanse na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Za to Łomża Vive Kielce jest już bardzo blisko Kolonii i Final4 - między innymi o tym rozmawialiśmy w audycji Radia eM - "Cały ten sport".
W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -
W ostatnim domowym meczu sezonu Suzuki Korona Handball doznała porażki z ze Startem Elbląg 28:33. - Momenty były. Ale w tych kluczowych zabrakło chłodnej głowy, uspokojenia, przetrzymania piłki. Daliśmy się ponieść emocjom - nie ukrywa po tym spotkaniu trener Paweł Tetelewski.
W meczu na szczycie świętokrzyskiej IV ligi rezerwy Korony Kielce dwa razy musiały gonić wynik, ale ostatecznie pokonały wicelidera Star Starachowice 3:2. Dzięki tej wygranej żółto-czerwoni umocnili się na pozycji lidera i są w doskonałej sytuacji, aby wywalczyć awans do III ligi.
Korona Kielce nie podniosła się po klęsce w Opolu. Tym razem za mocny dla kielczan okazał się GKS Katowice. - Nie daliśmy rady, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie podołaliśmy także tydzień temu. Sami jesteśmy sobie winni, bo kolejny raz popełniamy proste błędy – mówi Adam Frączczak.
Korona Kielce zawiodła po całej linii. Żółto-czerwoni przegrali w meczu ostatniej szansy o bezpośredni awans z GKS-em Katowice 1:2. - Muszę przeprosić wszystkich, którzy wierzyli w bezpośredni awans - mówił po spotkaniu Leszek Ojrzyński.
GKS Katowice przyjechał do Kielc bez presji wyniku. Goście byli przed spotkaniem pewni ligowego bytu, a mimo wszystko zaprezentowali w sobotę prawdziwy charakter i chęć zgarnięcia trzech punktów. GKS wygrał na Suzuki Arenie 2:1.
Nie tak wygląda zespół, który ma się bić o awans do Ekstraklasy. Korona Kielce w kolejnej serii gier z rzędu zawiodła. Żółto-czerwoni przegrali tym razem na własnym boisku z GKS-em Katowice 1:2.
Szanse na bezpośredni awans są wyłącznie matematyczne, ale Korona wciąż walczy. Kielczanie przede wszystkim muszą zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu, co da im możliwość gry w meczach barażowych na Suzuki Arenie. Żeby to osiągnąć, trzeba się oglądać na innych, ale i wygrywać swoje mecze. Zapraszamy na relację LIVE z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Pomimo wpadki w Opolu, Korona Kielce ciągle ma o co walczyć przed końcem rundy zasadniczej. Cichym marzeń jest bezpośredni awans, ale niemniej ważne będzie wywalczenie 3. miejsca. Po piątku szansa na to stała się bardzo realna - punkty straciła Arka Gdynia.
W sobotnie popołudnie Korona Kielce podejmie, ostatni raz w fazie zasadniczej bieżącego sezonu na Suzuki Arenie, zespół GKS-u Katowice. Żółto-czerwoni po piątkowym remisie Arki mają szansę zrównać się punktami z gdyńską ekipą - informujemy, gdzie obejrzeć to spotkanie w telewizji.
- Dopóki furtka do drugiego miejsca jest otwarta będziemy walczyć o nie. Jeżeli nam się nie uda, zrobimy wszystko, aby zgarnąć trzecią lokatę i grać w barażach u siebie - mówił Dawid Błanik. Pomocnik Korony był gościem programu "Pierwsza klasa" Kanału Sportowego.
24 czerwca na gali Knockout Boxing Night 22 w Kielcach na ring powróci dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej, Michał Cieślak. Rywal mocno bijącego pięściarza z Radomia zostanie ogłoszony już niebawem.
Jesteśmy na półmetku ćwierćfinałowych zmagań Ligi Mistrzów, których stawką jest wejście do handballowego raju, a więc Final Four. Przyjrzyjmy się wszystkim rozegranym spotkaniom.
Korona II Kielce pokonała w zaległym meczu Klimontowiankę Klimontów i wskoczyła na fotel lidera świętokrzyskiej IV ligi. Już w sobotę zmierzy się z wiceliderem Starem Starachowice, a to spotkanie może przesądzić o tym, kto awansuje do III ligi.
Po wczorajszym meczu Łomży Vive Kielce internet pęcznieje od efektownych akcji obu zespołów. Wśród nich znajdziemy kapitalną interwencję Andreasa Wolffa.
Korona Kielce wciąż ma szanse na awans do ekstraklasy, ale bardziej prawdopodobny jest jej udział w barażach. Po porażce z Odrą Opole (1:3) duża krytyka spadła na Piotra Malarczyka, który ostatnio jest pod formą. Do tego odniósł się na konferencji prasowej trener Leszek Ojrzyński.
Pierwsza połowa ćwierćfinałowego dwumeczu Ligi Mistrzów zakończona trzybramkowym zwycięstwem Łomży Vive Kielce. Montpellier, wspierane przez rzeszę kibiców, nie zdołało dogonić kieleckiego klubu. Jednak losy tego starcia nie są przesądzone, o czym mówi prezes mistrzów Polski, Bertus Servaas.

Projekt i wykonanie: CK Media Group